• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Dziś pierwszy raz sama bo u męża w pracy sezon urlopowy i za dużo osób nie ma i nie dostał wolnego... Ale mam wprawę bo na rehabilitację jeżdżę sama. [emoji23] daje rade ale za to nogi całe w siniakch bo tu się walne jednym fotelikiem, tu drugim... Więc mam całe w fioletowych kropkach [emoji85]
Zuch kobieta! Ja to nie trzymam nawet przy szczepieniu bo się trzęsę z nerwowy, tzn ręce mi chodzą [emoji33] [emoji33] [emoji33]
 
reklama
Ej moja Zosia tez robi się mała kluska. Ma 1,5 miesiąca wazy 3870g. Dzisiaj miała szczepienie, bardzo płakała a mama razem z nia. Dobrze, ze był tatus. Pierwszy raz mojemu dziecku popłynęły łzy dzisiaj.
 
My z Tosia zostajemy nadal w szpitalu...wlew z atosibanu nie pomogl za bardzo lezalam pod pompa 48h a brzuch nadal twardy...Tosia dosc mocno napiera na szyjke, szyjka skrocona ale jeszcze trzyma...nie wiem czy mnie wypuszcza jeszcze do domu czy wyjdziemy juz z Tosiakiem :-)
 
My z Tosia zostajemy nadal w szpitalu...wlew z atosibanu nie pomogl za bardzo lezalam pod pompa 48h a brzuch nadal twardy...Tosia dosc mocno napiera na szyjke, szyjka skrocona ale jeszcze trzyma...nie wiem czy mnie wypuszcza jeszcze do domu czy wyjdziemy juz z Tosiakiem :-)
Leż w szpitalu, nie spiesz się do domu. Tam jest najbezpieczniej. Ile zostało Ci do porodu?
 
Leż w szpitalu, nie spiesz się do domu. Tam jest najbezpieczniej. Ile zostało Ci do porodu?
Termin mam na 5sierpnia ale dzis juz mam 35t2dz wiec jeszcze 2tygodnie by wystarczylo zeby ciaza byla donoszona... no leżenie w szpitalu nie jest przyjemne ale w domu to bym sie chyba bardziej stresowala a reszta rodziny razem ze mna zwlaszcza ze do szpitala mam ok 60km
 
Termin mam na 5sierpnia ale dzis juz mam 35t2dz wiec jeszcze 2tygodnie by wystarczylo zeby ciaza byla donoszona... no leżenie w szpitalu nie jest przyjemne ale w domu to bym sie chyba bardziej stresowala a reszta rodziny razem ze mna zwlaszcza ze do szpitala mam ok 60km

Ja wyszłam ze szpitala w 34+6 i tego samego samego dnia urodziłam nie w tym szpitalu co chciałam. Tak bardzo mi się do domu spieszyło. Wiec radzę lez, oszczędzisz sobie stresu [emoji6]
 
Zuch kobieta! Ja to nie trzymam nawet przy szczepieniu bo się trzęsę z nerwowy, tzn ręce mi chodzą [emoji33] [emoji33] [emoji33]
My razem na szczepienie jeździmy, też M Ja trzyma. Straszne przeżycie.
Klopsika mam niezłego i też Adę podziwiam.
Zosia trochę przystopowała z wagą teraz
Nic mi nie mówcie [emoji22] u mnie M też zawsze trzymał ja nawet nie patrzyłam... Dzwonili z przychodni przelozyli szczepienie na jutro. Ale i tak sama będę jechać bo u M nie ma opcji wolnego w sezonie urlopowym... Sama nie wiem jak to wytrzymam... [emoji33] [emoji20]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry