Rita kurde, strasznie mi przykro, mialam nadzieje,ze juz ok..a lekarka bez komentarza-uciekajcie od niej czym predzej..my chodzimy do wołejko do aldemedu-czy dobra hmm. trudno stwierdzic,bo na szczescie z mala nie mamy problemow.osttanio jak bylam na szczepieniu to ja poprosilam o skierowanie na badania krwi i moczu dla miski,bo jeszcze nie miala takich

i dala bez problemu.ja to troche zeschizowalam sie po smierci tego 14 miesiecznego chlopca i stwierdzilam,ze trzeba to kontrolowac.
liz na przeziebienie niezastapiona jest wit C i paracetamol, do tego syrop prawoslazowy lub z cebuli (uwielbiam


) no i czosnek, duzo czosnku
teraz ja was prosze o pomoc-jeszcze w ciazy kupilismy miśce materac kokoc-gryka,poki co spi na kokosie, ale ostatnio zmienialam jej przescieradlo i na szczebelkach lozeczka zobaczylam takie male,biale robaczki!!!!!!

normalnie chcialam zwymiotowac, a za chwile plakac mi sie zachcialo,ze wczesniej tego nie zauwazylam a mala na tym spala.. przetrzebalam cale to gowno, zdezynfekowalam lozeczko i ta czesc gryki no i nie wiem co teraz... zagladam pod materac codziennie i sprawdzam czy nic tam sie nie rusza i niby nie ma, ale co to do choooo.ry jest?! naturalne,niby lepsze, a teraz zaluje,ze nie kupilam zwyklego trwadego piankowego,przynajmniej higienicznie.. pls napiszcie co o tym myslicie i czy slyszalycie cos o takiej historii..