szczerze to jestem tu ze wzgledu na ten watek. chcialam napisac bo wiem jaki to jest problem oddac dziecko pod opieke kogos obcego.. mam nadzieje ze cos pomoge
mam dwojke dzieci
jedno ukonczylo juz zlobek (naprzeciw NORWIDA) drugie jest w drugiej (na piec) grupie wiekowej.
- opieka jak najbardziej w porzadku
- dzieciaki ciagle cos robia (m.in. duzo prac plastycznych), ciagle sie ucza czegos nowego (syn odpieluchowal sie calkowicie przy duzej pomocy Pan doslownie w tydzien, wczesniej probowalam ale za kazdym razem konczylo sie tak samo, bardzo szybko dzieciaczki zaczely mi pic z kubeczkow itp), do starszych dzieci przychodza goscie z biblioteki, raz byl nawet "ZOLW FRANKLIN"

, kazda grupa ma swoj dzial na ich stronce, mozna poczytac co robia, poogladac zdjecia

- jezyk angielski (dodatkowo platny) jest chyba od II gr wiekowej czyli cos ponad rok
- no i oplaty, max jak mialam to ok 280zl
sa oczywiscie czasem gorsze chwile ale nigdzie nie jest idealnie i kazdy moze miec zly dzien
elusl- w
-> zlobkach panstwowych we wszystkich chyba podania sklada sie do 30.04. na nastepny "rok szkolny" czyli od wrzesnia. takze jakbys chciala na maj czy czerwiec to kurcze niestety marne szanse bo nawet jakby podanie wzieli to pierwszenstwo pewnie beda mieli Ci co zlozyli w terminie ;/
(ja podanie za coreczke nioslam jeszcze jak byla w brzuszku :O)
->w panstwowych moze grupy wieksze ale i wiecej opiekunek, tak naprade przeliczajac wychodzi to samo
Madzioszka - dobrze licze ze blisko 1000 musialas za styczen dac za niecaly wymiar czasowy???????
jak tam jest? latwo Twoja pociecha sie zaadoptowala????? jak Ty to znioslas?
Mysiochomis - zawsze mozesz probowac z podaniem, po prostu w miejscu gdzie wpisuje sie zatrudnienie mozesz wpisac "aktywnie poszukujaca pracy" czy cus.. z reszta oddaje sie osobiscie wiec mozesz uzasadnic swoje "bezrobocie". sprobowanie nic nie kosztuje a warto
latwo pisac bo my sie dostalismy ale ja po swoich doswiadczeniach nie jestem za bardzo za prywatnymi..
syn chodzil w zasadzie do dwoch, pierwszy byl ok, opieka doslownie domowa ale dziecko nie uczylo sie za wiele nowych rzeczy. pani musiala zakonczyc dzialalnosc. trafilismy do drugiego..opieka juz tylko "ok", ale tez za wiele nowych rzeczy nie bylo. no i w pewnym momencie Pani wygadala sie jak to jest.. rodzice placa, rodzice wymagaja.. dzieci przychodza chore a rodzice przekazuja leki jakie trzeba im podawac :O na szczescie niedlugo po tym dostaalm tel ze jestesmy przyjeci do panstwowego
