Ja tez nie spalam, chialam sie poddać i przestać brac, bo byla tragedia każdy mowil, żebym nie odstawiala tylko dala zadziałać lekom, bo będzie poprawa oczywiście twierdziłam, że na mnie akurat nie zadziała, bo ile mozna czekać. Przerażało mnie, ze u niektórych efekty były dopiero po 5-6 tyg. Było zle, ale wytrwałam i na prawde to minelo . Dasz rade, a jak zobaczysz poprawe to będziesz z siebie dumna. Tez chcialam brac cos na sen, bo juz nie dawalam rady. Ale jakoś to przetrwałam nie wywoływałam presji, zeby zasnąć po prostu lezalam serce waliło, lęk, natłok mysli itd nie bylo to przyjemne, ale minęło, a to najważniejsze. Teraz czuje sie świetnie!