reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Masa kreatywności, czyli Farma Świeżości!

    Jesteś rodzicem wspierającym dziecko w rozwoju? I bardzo pięknie. Przez najblizsze 10 tygodni wesprzemy cię w twoich działaniach. Wskakuj na Farme Świeżości i sprawdź propozycje dla dzieci 3-10 l. Jasne, że wskakuję.

    Nie zapomnijcie wziąć udział w konkursie Natto: Zdobądź nagrody!

    Koniecznie wyślij dziecko na bezpłatną lekcję gotowania online. 23 kwietnia 2021 r. godz. 15:30 - Gotowanie z dziećmi - Katia Roman Trzaska Little Chef Możecie obejrzeć na żywo lub odtworzyć później: Idę gotować!

    Bardzo ważny webinar dla rodziców dzieci 0-10 lat o 27 kwietnia 2021 r. godz. 9:30 - webinar - Jak jedzenie wpływa na prawidłowe mówienie? z logopedką Agnieszką Stefaniak - Sołygą (wiem, że niektóre z was ją uwielbiają tak jak ja) Porozmawiamy np. o nadwrażliwościach sensorycznych, wybredności, kształtowaniu mowy. Możecie obejrzeć na żywo lub odtworzyć później: Włączam sobie powiadomienie!

    Pozdrawiam Anna Ślusarczyk
reklama

Ciężarówki z nerwicą

B.Aska

Aktywna w BB
Dołączył(a)
30 Październik 2020
Postów
99
Mamy to szczęście że nie musimy brać leków teraz, ale niestety nie wszystkie kobiety sobie radzą. Ja wiem co to znaczy bać się wyjść z domu i gdy nerwica nie pozwala normalnie funkcjonować i wiem że wtedy bez leków się nie da sama przerabialam to piekło. Jestem bardzo wdzięczna że nie muszę faszerowac dziecka ale co będzie później to nie wiadomo.
Ja też się obawiam,że może być gorzej a podczas karmienia też leków brać nie powinnam. Boje się,że gdy przyjdzie lato i zaczną się burze to będę strasznie panikować i się bać jak to dawniej było. Niby chce przeprowadzki do nowego mieszkania a boję się też jednocześnie.
 
reklama
Dołączył(a)
19 Listopad 2020
Postów
10
Hej dziewczyny,
Nigdy nie brałam żadnych silnych leków na swoją nerwicę, więc nie pomogę w tym temacie :( staram się sama radzić z problemem lub po prostu pić melisę, brać jakieś bezpieczne ziołowe leki (które zresztą i tak nic nie dają, ale zawsze mam nadzieję że oszukam tym organizm). Co najbardziej mi doskwiera to brak snu i napady lęku w momencie zaśnięcia. Boje się nocy, że znów nie będę spać i tak robi się błędne koło. Miałam tak już na samym początku ciąży, nie spałam ok 2 tyg, przeszło samo z siebie i teraz w połowie znów wróciło. Jestem wykończona. Chyba zapisze się na jakąś psychoterapie choć nie wiem czy to coś pomoże. Czytałam że swoje robią też hormony, które spłycają sen. Czy któraś z Was też przez to przechodziła czy jestem jakimś ewenementem? 😫 Jakieś rady?
 

Ja29.29

Fanka BB :)
Dołączył(a)
6 Luty 2020
Postów
496
Hej dziewczyny,
Nigdy nie brałam żadnych silnych leków na swoją nerwicę, więc nie pomogę w tym temacie :( staram się sama radzić z problemem lub po prostu pić melisę, brać jakieś bezpieczne ziołowe leki (które zresztą i tak nic nie dają, ale zawsze mam nadzieję że oszukam tym organizm). Co najbardziej mi doskwiera to brak snu i napady lęku w momencie zaśnięcia. Boje się nocy, że znów nie będę spać i tak robi się błędne koło. Miałam tak już na samym początku ciąży, nie spałam ok 2 tyg, przeszło samo z siebie i teraz w połowie znów wróciło. Jestem wykończona. Chyba zapisze się na jakąś psychoterapie choć nie wiem czy to coś pomoże. Czytałam że swoje robią też hormony, które spłycają sen. Czy któraś z Was też przez to przechodziła czy jestem jakimś ewenementem? 😫 Jakieś rady?
Ja tak miałam przed ciąża. Bałam się spać bo budziłam się zawsze po godzinie z walącym sercem nie do opanowania i wiadomo lękiem. Teraz w ciazy jestem na końcówce też się zdarzy ale już raz na kiedyś nie tak często.
 

Ja29.29

Fanka BB :)
Dołączył(a)
6 Luty 2020
Postów
496
Hej dziewczyny,
Nigdy nie brałam żadnych silnych leków na swoją nerwicę, więc nie pomogę w tym temacie :( staram się sama radzić z problemem lub po prostu pić melisę, brać jakieś bezpieczne ziołowe leki (które zresztą i tak nic nie dają, ale zawsze mam nadzieję że oszukam tym organizm). Co najbardziej mi doskwiera to brak snu i napady lęku w momencie zaśnięcia. Boje się nocy, że znów nie będę spać i tak robi się błędne koło. Miałam tak już na samym początku ciąży, nie spałam ok 2 tyg, przeszło samo z siebie i teraz w połowie znów wróciło. Jestem wykończona. Chyba zapisze się na jakąś psychoterapie choć nie wiem czy to coś pomoże. Czytałam że swoje robią też hormony, które spłycają sen. Czy któraś z Was też przez to przechodziła czy jestem jakimś ewenementem? 😫 Jakieś rady?
Aha i trochę mi się polepszylo jak zaczęłam jeść dużo potasu magnezu i pić dużo wody. To zalecenia od kardiologa
 
Dołączył(a)
19 Listopad 2020
Postów
10
Aha i trochę mi się polepszylo jak zaczęłam jeść dużo potasu magnezu i pić dużo wody. To zal
A jak sobie radzisz jak to wraca czasami? Mi jak już raz się zdarzyło po dłuższej przerwie to atak paniki i znowu jazdy. Czekam aż samo minie, ale jestem wyczerpana brakiem snu i to mnie jeszcze bardziej nakręca. Staram się uspokajać, myślę że już jest ok, czuje że zasypiam i na nowo dreszcz całego ciała, przyspieszone bicie serca i nie ma spania.
 

Ilkacc

Początkująca w BB
Dołączył(a)
29 Grudzień 2020
Postów
17
Hej dziewczyny,
Nigdy nie brałam żadnych silnych leków na swoją nerwicę, więc nie pomogę w tym temacie :( staram się sama radzić z problemem lub po prostu pić melisę, brać jakieś bezpieczne ziołowe leki (które zresztą i tak nic nie dają, ale zawsze mam nadzieję że oszukam tym organizm). Co najbardziej mi doskwiera to brak snu i napady lęku w momencie zaśnięcia. Boje się nocy, że znów nie będę spać i tak robi się błędne koło. Miałam tak już na samym początku ciąży, nie spałam ok 2 tyg, przeszło samo z siebie i teraz w połowie znów wróciło. Jestem wykończona. Chyba zapisze się na jakąś psychoterapie choć nie wiem czy to coś pomoże. Czytałam że swoje robią też hormony, które spłycają sen. Czy któraś z Was też przez to przechodziła czy jestem jakimś ewenementem? 😫 Jakieś rady?
O kurczę jak bym o sobie czytała 😉tyle ze ja nerwicy przed ciąża nie miałam . U mnie zaczęło się właśnie na początku koło 9 tyg strasznie bałam się poronienia. Tak sobie nawkrecalam ze nie spałam cała noc potem lek przed zaśnięciem i nakręcanie ze coś przez te niespanie stanie się dziecku. Trwało to koło miesiąca nie spałam albo wcale albo po kilka godzin z drzemkami za dnia . Potem przeszło tez zaczęłam suplementację magnezem i potasem. Przez te niespanie dostałam napadów lekowych z tym bijącym sercem i uczuciem niepokoju. Tez nie brałam żadnych leków oprócz sedafitu który nic nie pomagał wzielem go ze trzy razy. Później ze dwa razy hydroksyzyny w syropie. Tez wkręciłam sobie depresje poporodowa ale to było wynikiem obniżonego nastroju po takiej nieprzespanej nocy. Ale do sedna dlaczego przeszło poszłam do psychologa i powiem ci ze terapia to w ciąży nie wskazana raczej bo za bardzo się brudy wyciąga i to tez nakręca. Trafiłam na rewelacyjna babkę która potłumaczyła trochę rozwiała wiele leków. Kazała leżeć za dnia lub w nocy bezsennej 4 godziny i odpoczywać zamknąć oczy i starać się nie myśleć o niczym lub o jakiś przyjemnych rzeczach. Przekonała mnie do tego ze dziecku nic nie będzie bo ono sobie śpi w brzuchu nawet jak my się kręcimy w łóżku. U mnie to podziało. Zaczęłam zasypiać. Do tego rób ćwiczenia oddechowe 4x 4 to bardzo uspokaja i czasem zamula aż się przyśnie . Mnie hipnozy na sen i relaksację doprowadzały do jeszcze większego rozdrażnienia. Moja ciąża była od początku skomplikowana i zagrożona. Jakoś dotrwałam. Teraz raz na jakoś miesiąc wraca mi taka bezsenna noc ale staram się nie panikować.Aha i po takiej nocy nie rób drzemek wymęcz organizm wtedy na druga noc będzie lepiej zasnąć. Najważniejsze to to zaakceptować uwierz mi ze setki kobiet cierpi na bezsennosc w ciąży która później mija. Mi było ciężko bo zawsze dobrze spałam . Budzenie w Nocy co godzinę to tez normalka masz racje wina są hormony. Teraz u mnie doszły okropne bóle pleców i bioder. To trzeba zaakceptować po prostu i dotrwać do końca. No chyba ze się naprawdę nie daje rady to lekarz .Ale pamiętaj ze skoro już tyle wytrzymałas bez leków to napewno dasz radę. Dużo dziewczyn tu pisze ze długo trwa zanim zaczną działać. Najważniejsze unikać stresów zwłaszcza wieczorem nie rozmyślać o złych rzeczach nie rozmawiać z nikim na jakieś drażliwe tematy. Sproboj włączyć sobie jakaś komedie przed snem . Mogłabym o tym pisać tyle ze chyba książka by powstała 😉.
 

Ja29.29

Fanka BB :)
Dołączył(a)
6 Luty 2020
Postów
496
A jak sobie radzisz jak to wraca czasami? Mi jak już raz się zdarzyło po dłuższej przerwie to atak paniki i znowu jazdy. Czekam aż samo minie, ale jestem wyczerpana brakiem snu i to mnie jeszcze bardziej nakręca. Staram się uspokajać, myślę że już jest ok, czuje że zasypiam i na nowo dreszcz całego ciała, przyspieszone bicie serca i nie ma spania.
Ja na noc włączam radio więc jak się obudzę z walącym sercem to go tak nie słyszę i nie zdarze mocno spanikować więc nie nakręcam się bardziej i przechodzi. Wiem ze to trudne ale musisz wtedy odwrocic od tego uwagę..
 
Dołączył(a)
19 Listopad 2020
Postów
10
O kurczę jak bym o sobie czytała 😉tyle ze ja nerwicy przed ciąża nie miałam . U mnie zaczęło się właśnie na początku koło 9 tyg strasznie bałam się poronienia. Tak sobie nawkrecalam ze nie spałam cała noc potem lek przed zaśnięciem i nakręcanie ze coś przez te niespanie stanie się dziecku. Trwało to koło miesiąca nie spałam albo wcale albo po kilka godzin z drzemkami za dnia . Potem przeszło tez zaczęłam suplementację magnezem i potasem. Przez te niespanie dostałam napadów lekowych z tym bijącym sercem i uczuciem niepokoju. Tez nie brałam żadnych leków oprócz sedafitu który nic nie pomagał wzielem go ze trzy razy. Później ze dwa razy hydroksyzyny w syropie. Tez wkręciłam sobie depresje poporodowa ale to było wynikiem obniżonego nastroju po takiej nieprzespanej nocy. Ale do sedna dlaczego przeszło poszłam do psychologa i powiem ci ze terapia to w ciąży nie wskazana raczej bo za bardzo się brudy wyciąga i to tez nakręca. Trafiłam na rewelacyjna babkę która potłumaczyła trochę rozwiała wiele leków. Kazała leżeć za dnia lub w nocy bezsennej 4 godziny i odpoczywać zamknąć oczy i starać się nie myśleć o niczym lub o jakiś przyjemnych rzeczach. Przekonała mnie do tego ze dziecku nic nie będzie bo ono sobie śpi w brzuchu nawet jak my się kręcimy w łóżku. U mnie to podziało. Zaczęłam zasypiać. Do tego rób ćwiczenia oddechowe 4x 4 to bardzo uspokaja i czasem zamula aż się przyśnie . Mnie hipnozy na sen i relaksację doprowadzały do jeszcze większego rozdrażnienia. Moja ciąża była od początku skomplikowana i zagrożona. Jakoś dotrwałam. Teraz raz na jakoś miesiąc wraca mi taka bezsenna noc ale staram się nie panikować.Aha i po takiej nocy nie rób drzemek wymęcz organizm wtedy na druga noc będzie lepiej zasnąć. Najważniejsze to to zaakceptować uwierz mi ze setki kobiet cierpi na bezsennosc w ciąży która później mija. Mi było ciężko bo zawsze dobrze spałam . Budzenie w Nocy co godzinę to tez normalka masz racje wina są hormony. Teraz u mnie doszły okropne bóle pleców i bioder. To trzeba zaakceptować po prostu i dotrwać do końca. No chyba ze się naprawdę nie daje rady to lekarz .Ale pamiętaj ze skoro już tyle wytrzymałas bez leków to napewno dasz radę. Dużo dziewczyn tu pisze ze długo trwa zanim zaczną działać. Najważniejsze unikać stresów zwłaszcza wieczorem nie rozmyślać o złych rzeczach nie rozmawiać z nikim na jakieś drażliwe tematy. Sproboj włączyć sobie jakaś komedie przed snem . Mogłabym o tym pisać tyle ze chyba książka by powstała 😉.
Dzięki wielkie, od razu mi lepiej :) ja jestem po jednym poronieniu, po którym w kolejnym cyklu od razu zaszłam w ciąże i te lęki, bezsenność pojawiły się w momencie, gdy dowiedziałam się o drugiej ciąży. Wcześniej nerwice miałam jako dziecko albo w momencie dużych zmian w życiu (w sumie też ciąża..), ale nigdy nie miałam dużych problemów ze spaniem, po prostu sam lęk, panika... Umowie się na jakąś psychoterapię 😉 a w którym jesteś tygodniu ciąży? Ja zaczęłam 22 tc więc jeszcze trochę muszę przecierpieć 😫 też nakręcam sie że będę miała depresję poporodowa i nie dam sobie rady z dzieckiem, że przez stres urodzę za szybko, że szkodzę dziecku, że przeze mnie będzie mało ważyć... ale wiem że to już ze zmęczenia majaczę 🥴 mam nadzieję że opanuję to przed spaniem 🥺
 

Ilkacc

Początkująca w BB
Dołączył(a)
29 Grudzień 2020
Postów
17
Dzięki wielkie, od razu mi lepiej :) ja jestem po jednym poronieniu, po którym w kolejnym cyklu od razu zaszłam w ciąże i te lęki, bezsenność pojawiły się w momencie, gdy dowiedziałam się o drugiej ciąży. Wcześniej nerwice miałam jako dziecko albo w momencie dużych zmian w życiu (w sumie też ciąża..), ale nigdy nie miałam dużych problemów ze spaniem, po prostu sam lęk, panika... Umowie się na jakąś psychoterapię 😉 a w którym jesteś tygodniu ciąży? Ja zaczęłam 22 tc więc jeszcze trochę muszę przecierpieć 😫 też nakręcam sie że będę miała depresję poporodowa i nie dam sobie rady z dzieckiem, że przez stres urodzę za szybko, że szkodzę dziecku, że przeze mnie będzie mało ważyć... ale wiem że to już ze zmęczenia majaczę 🥴 mam nadzieję że opanuję to przed spaniem 🥺
Ja prawie 29 tydzień i powiem Ci ze dziecko większe niż powinno być o kilka dni wiec nic się nie martw 😉
 
reklama

Podobne tematy

Do góry