reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Masa kreatywności, czyli Farma Świeżości!

    Jesteś rodzicem wspierającym dziecko w rozwoju? I bardzo pięknie. Przez najblizsze 10 tygodni wesprzemy cię w twoich działaniach. Wskakuj na Farme Świeżości i sprawdź propozycje dla dzieci 3-10 l. Jasne, że wskakuję.

    Nie zapomnijcie wziąć udział w konkursie Natto: Zdobądź nagrody!

    Koniecznie wyślij dziecko na bezpłatną lekcję gotowania online. 23 kwietnia 2021 r. godz. 15:30 - Gotowanie z dziećmi - Katia Roman Trzaska Little Chef Możecie obejrzeć na żywo lub odtworzyć później: Idę gotować!

    Bardzo ważny webinar dla rodziców dzieci 0-10 lat o 27 kwietnia 2021 r. godz. 9:30 - webinar - Jak jedzenie wpływa na prawidłowe mówienie? z logopedką Agnieszką Stefaniak - Sołygą (wiem, że niektóre z was ją uwielbiają tak jak ja) Porozmawiamy np. o nadwrażliwościach sensorycznych, wybredności, kształtowaniu mowy. Możecie obejrzeć na żywo lub odtworzyć później: Włączam sobie powiadomienie!

    Pozdrawiam Anna Ślusarczyk
reklama

Ciężarówki z nerwicą

marikaa77

Aktywna w BB
Dołączył(a)
5 Maj 2020
Postów
95
Hej dziewczyny. Pisałam w wątku depresyjne mamy. Ech , ciężko mi masakrycznie . Wklejam to co tam napisałam
U mnie z depresją było lepiej, a teraz grzmotnęło. :(. Niechęć by zająć się dzieckiem, brak energii i chęci do zabawy z nim , lęk rano , że trzeba wstać i się nim zająć, lęk, że mam z nim zostać sama, złość , nic mi się nie chce. Masakra totalna . Najgorsze że biorę leki a dzieje się tak jak się dzieje :/. Dziewczyny ja nie planowałam dziecka . Z początku się cieszyłam , ale potem przyszło tylko przerażenie , że będzie dziecko . Nie wiem co robić bo męczę się okrutnie. Nawet nie umiem emocjonalnie się martwić , że pewnie źle na niego wpływam mimo , że racjonalnie o tym wiem. Kiedy brałam doraźnie lek na uspokojenie było lepiej, lęk odpuszczał i dopiero było miejsce na kontakt z synem , uczucia, miłość , chęci by z nim być itd. No ale nie mogę regularnie brać tego leku . Nie wiem czy kiedykolwiek będzie lepiej :/. Chyba jestem spaczona i tyle , a nie że to depresja. Nie sądzę, że któraś z Was tak ma bo jak można mieć takie uczucia do własnego dziecka Mam kontakt z lekarzem i terapeutką.
 
reklama

Wystraszona29

Fanka BB :)
Dołączył(a)
10 Czerwiec 2018
Postów
378
Witaj.
Nie napisałaś ile Twój synek ma.. Ja po porodzie miałam też różne myśli.. Chyba baby blues. Obeinialam dziecko że zmieniło moje życie. Ze jestem jak w więzieniu, nie mogę wyjść. Patrzyłam przez okno jak ludzie wsiadają w auto i odjeżdżają i też chciałam wrócić do normalności.. A miałam płaczące niemowlę u cycka i dość takiego życia chociaż się dopiero zaczęło. Nie chciałam się bawić, zajmowałam, przebierałam bo musiałam.. Ale wszystko się zmieniło po 3 4 miesiącach. Hormony się uspokoiły, ja zaakceptowałam zmiany a córka przestała ciągle płakać i. Złapałyśmy cudowny kontakt. I teraz chociaż czasem mam dość jest dla mnie najważniejsza na świecie. I nie sądziłam że można kochać tak mocno.. Daj sobie czas. Kochasz swoje dziecko ale ta miłość będzie się zmieniać, rozwijać.. Nie musisz cieszyć się z każdej sekundy, z każdej chwili razem. Postaraj się znaleźć czas dla samej siebie żeby nie zatracić siebie w dziecku. I nie obwiniaj się! Pozdrawiam
Hej dziewczyny. Pisałam w wątku depresyjne mamy. Ech , ciężko mi masakrycznie . Wklejam to co tam napisałam
U mnie z depresją było lepiej, a teraz grzmotnęło. :(. Niechęć by zająć się dzieckiem, brak energii i chęci do zabawy z nim , lęk rano , że trzeba wstać i się nim zająć, lęk, że mam z nim zostać sama, złość , nic mi się nie chce. Masakra totalna . Najgorsze że biorę leki a dzieje się tak jak się dzieje :/. Dziewczyny ja nie planowałam dziecka . Z początku się cieszyłam , ale potem przyszło tylko przerażenie , że będzie dziecko . Nie wiem co robić bo męczę się okrutnie. Nawet nie umiem emocjonalnie się martwić , że pewnie źle na niego wpływam mimo , że racjonalnie o tym wiem. Kiedy brałam doraźnie lek na uspokojenie było lepiej, lęk odpuszczał i dopiero było miejsce na kontakt z synem , uczucia, miłość , chęci by z nim być itd. No ale nie mogę regularnie brać tego leku . Nie wiem czy kiedykolwiek będzie lepiej :/. Chyba jestem spaczona i tyle , a nie że to depresja. Nie sądzę, że któraś z Was tak ma bo jak można mieć takie uczucia do własnego dziecka Mam kontakt z lekarzem i terapeutką.
 

marikaa77

Aktywna w BB
Dołączył(a)
5 Maj 2020
Postów
95
Witaj.
Nie napisałaś ile Twój synek ma.. Ja po porodzie miałam też różne myśli.. Chyba baby blues. Obeinialam dziecko że zmieniło moje życie. Ze jestem jak w więzieniu, nie mogę wyjść. Patrzyłam przez okno jak ludzie wsiadają w auto i odjeżdżają i też chciałam wrócić do normalności.. A miałam płaczące niemowlę u cycka i dość takiego życia chociaż się dopiero zaczęło. Nie chciałam się bawić, zajmowałam, przebierałam bo musiałam.. Ale wszystko się zmieniło po 3 4 miesiącach. Hormony się uspokoiły, ja zaakceptowałam zmiany a córka przestała ciągle płakać i. Złapałyśmy cudowny kontakt. I teraz chociaż czasem mam dość jest dla mnie najważniejsza na świecie. I nie sądziłam że można kochać tak mocno.. Daj sobie czas. Kochasz swoje dziecko ale ta miłość będzie się zmieniać, rozwijać.. Nie musisz cieszyć się z każdej sekundy, z każdej chwili razem. Postaraj się znaleźć czas dla samej siebie żeby nie zatracić siebie w dziecku. I nie obwiniaj się! Pozdrawiam
Dziękuję Ci że podzieliłaś się swoją historią. Super , że złapałaś wspaniały kontakt z córeczką. Nie wiem jak będzie u mnie ...chyba ciężko . Mój synek ma już ponad 5 miesięcy. Nie wiem czy go kocham ...wiem brzmi to strasznie, ale tak czuję jak czuję . Nie wiem czy leki przytępiają uczucia trochę czy po prostu jestem bez uczuć. Ech , zawsze pod górkę
 

Wystraszona29

Fanka BB :)
Dołączył(a)
10 Czerwiec 2018
Postów
378
To dla Ciebie coś nowego. Dlatego nie wiesz co na prawdę czujesz, nie rozumiesz jeszcze do końca. Na wszystko potrzeba czasu!
Owszem, zdarza się że kobieta nie odnajduje się w roli matki.. Ale Ty zastanawiasz się nad tym szukasz winy w sobie. Dlatego myślę że wszystko jest w Twojej głowie, Twoich rękach. Jeszcze poukłada się tak że będziesz cieszyć się z macierzyństwa. Tego Ci życzę.
Mysli ze nie nadaje się do tego albo że dziecko odebrało mi coś w życiu mam do dziś.. I pewnie wiele kobiet je ma nawet jak się nie przyznaje. Nie i obwiniam się już za
to, pozwalam sobie na chwile słabości i już. Wszystkiego dobrego dla Ciebie i synka!
Dziękuję Ci że podzieliłaś się swoją historią. Super , że złapałaś wspaniały kontakt z córeczką. Nie wiem jak będzie u mnie ...chyba ciężko . Mój synek ma już ponad 5 miesięcy. Nie wiem czy go kocham ...wiem brzmi to strasznie, ale tak czuję jak czuję . Nie wiem czy leki przytępiają uczucia trochę czy po prostu jestem bez uczuć. Ech , zawsze pod górkę
 

marikaa77

Aktywna w BB
Dołączył(a)
5 Maj 2020
Postów
95
To dla Ciebie coś nowego. Dlatego nie wiesz co na prawdę czujesz, nie rozumiesz jeszcze do końca. Na wszystko potrzeba czasu!
Owszem, zdarza się że kobieta nie odnajduje się w roli matki.. Ale Ty zastanawiasz się nad tym szukasz winy w sobie. Dlatego myślę że wszystko jest w Twojej głowie, Twoich rękach. Jeszcze poukłada się tak że będziesz cieszyć się z macierzyństwa. Tego Ci życzę.
Mysli ze nie nadaje się do tego albo że dziecko odebrało mi coś w życiu mam do dziś.. I pewnie wiele kobiet je ma nawet jak się nie przyznaje. Nie i obwiniam się już za
to, pozwalam sobie na chwile słabości i już. Wszystkiego dobrego dla Ciebie i synka!
Mam chyba dużo do przerobienia w tej kwestii tylko znając moją oporna głowę to nie wiem co z tego wyjdzie . Czy czas coś zmieni ...dobrze by było . Męczę się bardzo , normalnie masakra emocjonalna ale nic mi nie da narzekanie . Dziękuję że odpisałaś . Tobie też wszystkiego dobrego
 

marikaa77

Aktywna w BB
Dołączył(a)
5 Maj 2020
Postów
95
Witaj.
Nie napisałaś ile Twój synek ma.. Ja po porodzie miałam też różne myśli.. Chyba baby blues. Obeinialam dziecko że zmieniło moje życie. Ze jestem jak w więzieniu, nie mogę wyjść. Patrzyłam przez okno jak ludzie wsiadają w auto i odjeżdżają i też chciałam wrócić do normalności.. A miałam płaczące niemowlę u cycka i dość takiego życia chociaż się dopiero zaczęło. Nie chciałam się bawić, zajmowałam, przebierałam bo musiałam.. Ale wszystko się zmieniło po 3 4 miesiącach. Hormony się uspokoiły, ja zaakceptowałam zmiany a córka przestała ciągle płakać i. Złapałyśmy cudowny kontakt. I teraz chociaż czasem mam dość jest dla mnie najważniejsza na świecie. I nie sądziłam że można kochać tak mocno.. Daj sobie czas. Kochasz swoje dziecko ale ta miłość będzie się zmieniać, rozwijać.. Nie musisz cieszyć się z każdej sekundy, z każdej chwili razem. Postaraj się znaleźć czas dla samej siebie żeby nie zatracić siebie w dziecku. I nie obwiniaj się! Pozdrawiam
Powiedz jeszcze ile ma teraz Twoja córka ?
 

Ja29.29

Fanka BB :)
Dołączył(a)
6 Luty 2020
Postów
496
To dla Ciebie coś nowego. Dlatego nie wiesz co na prawdę czujesz, nie rozumiesz jeszcze do końca. Na wszystko potrzeba czasu!
Owszem, zdarza się że kobieta nie odnajduje się w roli matki.. Ale Ty zastanawiasz się nad tym szukasz winy w sobie. Dlatego myślę że wszystko jest w Twojej głowie, Twoich rękach. Jeszcze poukłada się tak że będziesz cieszyć się z macierzyństwa. Tego Ci życzę.
Mysli ze nie nadaje się do tego albo że dziecko odebrało mi coś w życiu mam do dziś.. I pewnie wiele kobiet je ma nawet jak się nie przyznaje. Nie i obwiniam się już za
to, pozwalam sobie na chwile słabości i już. Wszystkiego dobrego dla Ciebie i synka!
Kojarzę Cię z dawnych wpisów przeczytałam chyba cały wątek od początku. Fajnie że dalej zaglądasz:) ja obecnie 35 tydzień już blisko jestem. Jestem szczęśliwa że udało mi się bez leków. Ale zastanawiam się jak ogarnąć tą panikę która na pewno mnie złapie albo jak coś się zacznie albo już w szpitalu podczas cc. Masz może jakieś cenne rady od siebie? Dzięki i pozdrawiam:)
 

marikaa77

Aktywna w BB
Dołączył(a)
5 Maj 2020
Postów
95
Kojarzę Cię z dawnych wpisów przeczytałam chyba cały wątek od początku. Fajnie że dalej zaglądasz:) ja obecnie 35 tydzień już blisko jestem. Jestem szczęśliwa że udało mi się bez leków. Ale zastanawiam się jak ogarnąć tą panikę która na pewno mnie złapie albo jak coś się zacznie albo już w szpitalu podczas cc. Masz może jakieś cenne rady od siebie? Dzięki i pozdrawiam:)

Kojarzę Cię z dawnych wpisów przeczytałam chyba cały wątek od początku. Fajnie że dalej zaglądasz:) ja obecnie 35 tydzień już blisko jestem. Jestem szczęśliwa że udało mi się bez leków. Ale zastanawiam się jak ogarnąć tą panikę która na pewno mnie złapie albo jak coś się zacznie albo już w szpitalu podczas cc. Masz może jakieś cenne rady od siebie? Dzięki i pozdrawiam:)[/QU
 
Ostatnia edycja:

Wystraszona29

Fanka BB :)
Dołączył(a)
10 Czerwiec 2018
Postów
378
27 miesięcy :) rodziłam w 2019. Ależ ten czas zleciał..
W styczniu trafiłam do szpitala, okazało się że byłam w ciąży pozamacicznej i musieli usuwać mi jajowod bo już pękał.. Chciałam drugie dziecko ale po.tych wszystkich przeżyciach chyba nie znajdę tyle odwagi i siły na to.
Powiedz jeszcze ile ma teraz Twoja córka ?
 
reklama

Wystraszona29

Fanka BB :)
Dołączył(a)
10 Czerwiec 2018
Postów
378
Chyba dobrze zrozumiałam że mnie kojarzysz z dawnych wpisów :)
To forum było też dla mnie ratunkiem przez całą ciążę... Zaglądam i czasem jak czuje że mogę coś doradzić to piszę do Was.. Chociaż najfajniej by było jak by nie przybywało dziewczyn z takimi problemami. Ale wsparcie jest ważne.

Ja chciałam rodzic naturalnie i jak już termin sie zbliżał zaczynałam się bać, to fakt. Ale miałam też jiz takie bóle pleców i okrutna zgagę że myślałam że niech się dzieje co chce ją chce mieć to za sobą haha. Ostatecznie pojechałam na kontrolę w 39tc koło 15 a o 21.33 urodziła się moja córka przez cc. Na usg znaleźli krwiaka w łożysku i bali się że pęknie itp dlatego zgodziłam się na cesarkę. Inaczej bym musiała leżeć w szpitalu pod kontrolą i czekac aż coś się zacznie wogole. Wpadalam w panikę, bałam się. Ale wszystko działo się tak szybko... Jak położyli mnie ma stole miałam wrażenie że się duszę, to chyba był atak paniki.. Powiedziałam im i dostałam jakiś zastrzyk i w chwilę się uspokoiłam. I wiesz co najbardziej mnie przestraszyło.. Chwilą gdy wyjeli małą z brzucha i nie płakała. Miałam wrażenie że trwa to wieczność a to były sekundy zanim oczyścili jej nosek i buźkę. Potem czekałam tylko żeby ją zobaczyć.. I strach o siebie minął. Zaczęłam martwić się o dziecko..
Jeżeli tylko poczujesz panikę, ogromny stres który Cię paraliżuje powiedz lekarzowi. Oni wiedzą co robić. Powiedz też jak trafisz już do szpitala że masz właśnie problemy z nerwica, położne trochę grzeczniej, spokojniej podchodzą wtedy mam wrażenie... I myśl pozytywnie, nie nakręcaj się. A jeżeli tylko możesz spać to śpij do bólu, ile wlezie! Wiem że nie da się na zapas niestety :) ale odpoczywaj póki możesz!
Wszystkiego dobrego!
Kojarzę Cię z dawnych wpisów przeczytałam chyba cały wątek od początku. Fajnie że dalej zaglądasz:) ja obecnie 35 tydzień już blisko jestem. Jestem szczęśliwa że udało mi się bez leków. Ale zastanawiam się jak ogarnąć tą panikę która na pewno mnie złapie albo jak coś się zacznie albo już w szpitalu podczas cc. Masz może jakieś cenne rady od siebie? Dzięki i pozdrawiam:)
 

Podobne tematy

Do góry