reklama

Ciężarówki z nerwicą

Moze to Cie pocieszy ale w poprzedniej ciazy mialam toksoplazmoze w II trymestrze i musialam brac specjalny antybiotyk do tego ogromny strach czy dziecku nie zaszkodzi. Musialam przez to rodzoc w Krakowie i jezdzic tam na patologie ciazy do kontroli. Tez plakalam bardzo bo sie martwilam i dlatego ze chcialam rodzic w swoim szpitalu ale potem sie z tym pogodzilam i chetnie tym razem tez poszlabym rodzic do Krakowa. Bardzo ogolnie uspokoil mnie tam lekarz ktory robil mi dokladne usg to byl lekarz z ogromna wiedza i powiedzial ze nie ma sie czym przejmowac. Po porodzie musialam zostac tydzien w szpitalu ze wzgledu na wykonanie wszystkich badan u dziecka w kierunku toksoplazmozy.
 
reklama
Najgorsze jest to, że lekarz chce żebym była w szpitalu tydzień przed terminem ze względu na wiek I moje nadciśnienie. Dopiero wtedy boję się że mnie najdzie panika....
W pierwszej ciaze jak objawila mi sie nerwica tez duzo przed porodem mialam uczucie ze w tralcie porodu dostane panicznego leku i wrecz bede tam wrzeszczec ale nic sie takiego nie stalo i po porodzie bylam tydzien w szpitalu i tez nic sie nie dzialo poza tym ze czulam sie taka zdezorientowana przez nerwice.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry