Dziewczynki ja urodziłam SN w niedzielę o 14
uwinelismy się i wszyscy byli w szoku ze poszło tak szybko
maluch cudny i grzeczny. Jedynym problemem jest moje bolące krocze (fuck!) i zalecenie tutejszej lekarki, która twierdzi że nie powinnam brać leków antydepr karmiąc piersia.. Szczerze nie wiem co robić... PS. Jak dla mnie poród nie taki zły jak go malują, a ból po nacięciu mam nadzieję że minie szybko i wróci dawna sprawnosc bo póki co ciężko mi chodzić, siedzieć, zmienić pozycje itd
może któras też miała podobny problem po porodzie SN?
może któras też miała podobny problem po porodzie SN?
Ostatnia edycja:
z karmieniem czy lekami sama zadecyduj co jest ważniejsze...ja jak będę musiala powrócić do leków to odstawię karmienie tak na wszelki wypadek,ale decyzja jest Twoja!A jak maluch?jaki duży?i kiedy do domu?
,a łącznie przytyłam juz 14kg,z czego przez ostatnie 2tyg.3kg...a nawet się nie obżerałam...niestety po cc dopiero mozna po 3mc ćwiczyć,więc najpierw chce isc do fizjo żeby mi pooklejal brzuch...podobno mięśnie szybciej wracają na miejsce.A Ty kiedy poród,te z chyba początek sierpnia?a te 20kg po sertralinie to jeszcze przed ciążą mi weszlo pomimo biegania 3x w tyg