reklama

Ciężarówki z nerwicą

reklama
tak brałam bo inaczej zabiłabym się pewnie....

Po porodzie jak ręką odjął
No to super, że po porodzie przeszło. I taki stan się utrzymuje?
Ja jednak odstawiam tę wenlafaksynę. Coś jest nie tak. Zobaczyłam teraz, że na szyi mam wysypkę. Może mam jakieś uczulenie na niego? No nie wiem. Ale objawy są nie do wytrzymania. Spróbuję na razie terapia plus doraźnie hydroxizyna.
 
Dzisiaj rano obudziłam się z takim lękiem, że stwierdziłam, że jednak spróbuję tak jak mi lekarka poradziła i wezmę 1/3 dawki 37,5 mg. I tak małymi kroczkami co kilka dni będę zwiększać. Trzymajcie kciuki.
 
No to super, że po porodzie przeszło. I taki stan się utrzymuje?
Ja jednak odstawiam tę wenlafaksynę. Coś jest nie tak. Zobaczyłam teraz, że na szyi mam wysypkę. Może mam jakieś uczulenie na niego? No nie wiem. Ale objawy są nie do wytrzymania. Spróbuję na razie terapia plus doraźnie hydroxizyna.

Minęło 7 miesięcy i jestem bez leków. Nie pamiętam już kiedy ostatnio tak długo mogłam nie brać. Dokucza mi parę rzeczy i wrócę do nich niebawem
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry