To, że dziecko nie zna jeszcze porządnie polskiego absolutnie nie przeszkadza mu w nauce języka obcego. Nie jest mu ta znajomość potrzebna. Dziecko jest w stanie uczyć się kilku języków równocześnie. Dzięki temu stymuluje mózg i tworzy się więcej połączeń nerwowych w mózgu.
Jestem za jak najwcześniejszą nauką języka obcego dzieci, ale 3 języki obce w przedszkolu to na pewno przesada. Byłabym raczej za 1, a porządnie.
Nauka języka obcego w przedszkolu jest jednak sztuczną sytuacją, co innego w środowisku naturalnym.
Osobiście poznałam kiedyś dziewczynkę - miała wtedy 3 latka - tata był Polakiem, więc z tatą rozmawiała po polsku, mama była bardzo egzotyczna, a jej rodzimym językiem był angielski, więc z mamą rozmawiała po angielsku, a że mieszkali w Wiedniu i chodziła do przedszkola, to w przedszkolu z dziećmi rozmawiała po niemiecku

Oczywiście nie znała tych języków perfekt - posługiwała się nimi na poziomie i z zasobem słów 3-latka.