reklama

Co Potrafia Nasze Dzieci?!

reklama
My na basen też chodzimy, w wodzie zajęcia trwają 45 minut, Ł z nim chodzi a ja czekam, pod koniec zajęc wchodzą drudzy rodzice, biorą dzieci a ojcowe idę pod prysznic i się ubrac, ja wtedy Barta ubieram w pajacyka, wychodzimy na korytarz tam jest bardzo ciepło, biorę też dla Bartka leżaczek, daje mu po basenie flachę, oczywiście wszystko wypije i siedzimy tam z innymi rodzicami ok. 40 minut, pozniej Bartka w kombinezon, rękawiczki, czapa i idziemy do auta, jak tylko ruszamy, Bart zasypia ;-)

Na szczęscie Bartuś chory jeszcze nie był, nawet katarku nie miał, oby mu to zostało jak najdłużej!!!! :tak:
 
Przepraszam, w takim razie wstawię zdjęcie z innej strony!

A co do wypadnięcia to ma jeszcze 10 cm do opuszczenia i chyba muszę to zrobić...bo on się sam podciągnął do stania:szok:

e3fd3a62f6.jpeg
 
Zuzkus-no no,Macius jaki zaciekawiony nowymi mozliwosciami:-)
U mnie w lozeczku sa tylko 2 poziomy,wiec w weekend opuscilismy juz na sam dol,choc Maja jeszcze nie wstaje.
 
Zuzkus masz racje trzeba łóżeczko opuścić. Pieknie wygląda, taki zadowolony :))U nas już opuszczone maxymalnie. Bo juz sie bezproblemowo podnosi, nie tylko w łóżeczku ale tez przy meblach.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry