reklama

Co potrafią nasze dzieci?

  • Starter tematu Starter tematu dori
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
To ja teraz na temat napisze moja Dominika sama się wczoraj wskrobała na fotelik samochodowy i z niego zeszła.
A kilka dni wcześniej zeszła sama z kanapy.
A co do okien to ja mam w domu aż 7 i 4 z nich mam podwójne skrzydła drewniane.I jak mam je myć to mnie krew zalewa.Ale plan jest taki że w sobote będą już umyte przez Maćka.
 
Magdalena nie ma bata i na Julka przyjdzie pora a ty sie ciesz swoboda poki mozesz :tak:
Rybciu no prosze jaka masz spryciulke :-) fiku miku i juz w foteliku!!!!!!
Franklin ostatnio namietnie trenuje wchodzienie po schodach i z nich schodzienie na stojaka.Podtrzymuje sie sciany i smiga w te i nazat.Wczoraj w kinie tak wchodzil i schodzil caly seans......z lozka,kanapy czy fotela to juz zlazi jak by sie z tym urodzil,nie wiem jak on sobie wykukal ze to tylem trzeba bo ja mu nie pokazywalam....:confused:
A co do porzadkow to ja juz mam pomyte wszystkie okna w calym domu,poprane dywany i kanapy,doczyszczone meble i parkiety wyszorowany taras,poprzesadzane rosliny na tarasie,posadzone swieze ziloa i stokrotki a dzs biore sie za ogrod :-) pograbie,porozwijam z otulinek,pozamiatam wystawie meble ogrodowe i grilla odswieze no i trza by otworzyc sezon ;-)
 
[BUBA dziecku nie trzeba pokazywać ze to trzeba tyłem zejść z kanapy czy fotela.Moja niunia też sama doszła do tego.
A na fotelik to wchodzi bokiem jakoś i schodzi przodem czyli normalnie na nóżki.
A porządki widze że u Ciebie już ładne są zrobione.To super jak macie ogród koło domu i możecie zacząć gillowanie.
A moja niunia je chlebka i chodzi z nim po całym pokoju i nie uwierzycie zaczęła dawać chlebek lalce do buziaczka jak to słodko wyglądało.
Szkoda ze fotusi nie zdążyłam zrobić.
 
Buba, kiedy Ty znajdujesz na to czas :confused:
Ja od 3 tyg zbieram sie zeby zasadzic jakies kwiatki na balkonie i ciagle u mnie pusta :tak:
A z porzadkami jeszcze nie ruszylam. Planowalam zrobic to w sb, ale dzis zwalaja si tescie do konca weekendu - po prostu tryskam entuzjazjem :baffled:
 
Priscilla Franek mi pomaga bardzo dzielnie(no i nasza Irenka kochana) a co cztery lapki to nie dwie ;-) A jak ma radoche junior jak wsypuje mi lopatka ziemie do doniczek.Potem konewka nalewa i w swojej taczce przywozi nastepna porcje....tylko potem caly do szorowania :-D :-D :-D :-D :-D
 
a u nas okna wlasnie sie myja :-) mam dziewczyne do pomocy ktora przychodzi raz w tygoniu (studentka - siostra przyjaciolki) - bo jak wroce do pracy to na pewno nie bedzi mi sie chcialo sprzatac ...

a wracajac do tematu watku to moja mala coraz namietniej chodzi trzymana za raczki a jak nikt juz nie chce to chwyta taka zabawke na 4 nogach i idzie pchajac ja po calym mieszkaniu ... a jak jeszcze moze gonic brata to juz rewelacja :) niestety ta dzisiejsza zabawa skonczyla sie malym upadkiem i rozcieciem dziasla miedzy gornymi jedynkami ... bylo troche krwi i sporo placzu ... ale wszystko ok :)
 
reklama
No proszę jak wrze przed świętami;-) .U mnie skończyło się na kupowaniu ozdób świątecznych:tak: .

Gratulacje dla wszystich dzieciaczków na przeokoliczność nowych umiejętnosci.

Co do nowosci u nas, to muszę się pochwalić, ze w moje 30 urodzinki, które były we wtorek, u moich rodziców, Mateusz zrobił sam 5 kroczków. Ale się chłop cieszył:-D .

A najlepsze, ze ja na to paatrzyłam z boku, bo szedł od ulubionego swojego wujka do cioci. Łezka mi się w oku zakręciła. A jak miał to powtórzyc i iść ku mnie, to na łeb na szyję i mu nie wyszło. U nas w domu, próbuje, ale chce za szybko to robić. Ale za 1 rączkę juz też ładnie chodzi. Ale ja go nie popędzam, wszystko w swoim czasie:tak: .
No i jego spręzynowanie-wymiękam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry