Ja jadłam taki mały zbity chleb z Lidla. Jakiś słonecznikowy. No i nie jadłam go dużo bo dwie średnie kromeczki na śniadanie i kolację. Jak ukroilam za gruba bo już były różnice w cukrach

ogólnie zostaję przy tej diecie bo poszalalam z czekoladą i chipsami od porodówki i czuję się z tym okropnie. Jak mam zjeść biały chleb to mnie trzęsie
Starsza córka się rozchorowała. Katar,kaszel, gorączka, wymioty. Też nie miała kiedy tylko jak jest noworodek


wszyscy mówią żeby się izolowac tylko nie mamy gdzie bo mamy małe mieszkanie.
Ogólnie jestem strasznie rozbita emocjonalnie. Starsza przeżywa, jest zazdrosna. Nie byłam chyba na to gotowa. Jeszcze do usypiania chce tylko mnie to próbowałam jednocześnie czytać i karmić ale nie ma jak. Małej się ulewa to co chwile przerwa, ta mi każe czytać dalej. No kosmos