U mnie w szpitalu jest też rubryka na cukry o 22 i o 3, ale tego nie kazali mi wypełniać, tylko po głównych posiłkach. W swojej książeczce samokontroli mam więcej pomiarów, ale na kartce szpitalnej wypełniam tylko tak jak oni chcą
A dieta szpitalna no... Rarytasów nie ma. Często wolałabym zjeść zwykły obiad niż ten dla cukrzyków. Lepsza by była surówka z kapusty pekińskiej z surową marchewką niż gotowana marchewka z pietruszką

A na śniadanie wciskają zupę mleczną z rozgotowanym ryżem.
Ja z tą cukrzycą mecze się już ponad 3 miesiące, więc doskonale wiem jak utrzymać cukry w normie i pomimo bardzo wysokich cukrów już na początku ciąży, teraz mam wręcz idealne. Ale gdy przyszła do szpitala dziewczyna, która ma cukrzycę dopiero od dwóch tygodni, nie wiedziała nic, bo trafiła na jakiegoś okropnego diabetologa i jadła wszystko co dawali. No i mimo, że po krzywej miała cukry na granicy to po takiej diecie gdzie je wszystko z wyjątkiem słodyczy i podkreśla że nie słodzi kawy, to te cukry codziennie miała powyżej normy. Mówiła że jej diabetolog kazał mierzyć tylko na czczo i zawsze miała koło 100, w szpitalu kazali jej mierzyć też po posiłkach no i miała powyżej 150, 160... No więc jak ktoś nie zna zasad diety cukrzycowej, to od razu po takiej diecie szpitalnej wjeżdża insulina. Dopiero zaczęłam jej opowiadać żeby np nie jadła tyle owoców wieczorem, albo żeby ten jogurt zostawiła na drugie śniadanie, zupę żeby zjeść w odstępie od drugiego dania. No i jak się do tego zastosowała to pierwszy raz cały dzień miała cukry w normie