reklama

Czas dla mamy

reklama
ale dziewczyny, nic trudnego, naprawdę. Ja jak zaczynałam 2 tygodnie temu umiałam jeden najprostszy ścieg w dodatku ostatni raz zrobiłam na szydelku coś na ZPT w podstawówce. Ale YT, google i poszło... idealnie nie jest ale coraz lepiej
 
i ostatnio jest ciezko trafić na dobrą książkę tzn tez nie do końca tak, bo w innych okolicznościach uznalabym je za bardzo dobre tylko teraz jestem taka wrazliwa, ze sama się sobie dziwię. Ciagle ryczę, wszystko mnie przygnębia. No nie moge a ile mozna płytkich ksiażek czytac... Ostatnio nnorma jest, ze wiadomosci w tv doprowadzaja mnie do łez :-(
 
reklama
Kikolek - Ty tu nie ściemniaj, że to takie proste,,,;-) jak ktoś ma dryg w palcach to proste , dla innych nie bardzo....
Moja mama też nie była szydełkowa, jak załapała to wydziargała mi śliczną narzutkę na komunię i przestała robić na szydełku:szok::szok: może ją namówię na robienie ponowne? Ją to uspokajało, tak samo jak druty, mnie ponosi przy tych czynnościach...:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry