• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
reklama
Na BB ze 2 ;-) a pracy to 3, ale dla tego tylko tyle, bo robiłam tabele, wykresy i szukałam danych do nich ;-) poza tym to już jakoś mi to pisanie idzie :sorry2:
 
Ja chodzilam ostatnio podminowana, a wszyscy mnie jeszcze podsycali, ze brzuch juz nisko, ze termin blisko. Narazie nie mam jeszcze syndromu wicia gniazda wiec mysle sobie, ze do terminu doczekam. Szczegolnie ze ginekolog mowila, ze narazie wszystko zamkniete. Wkurzyly mnie jednak te docinki wiec spakowalam torbe, wypralam ciuszki... i sie uspokoilam







 
a ja coraz bardziej się boje, jak to będzie na porodówce:sorry2: nie wiem czemu, ale jakoś nie poszłam do szkoły rodzenia i to chyba był błąd:sorry2:bo może aż tak bym się nie bała. Więc warczę na wszystkich i wszytko i ogólnie jestem nie do zniesienia. Ale mam światełko w tunelu - jeśli wszystko się uda, to Maleństwo urodzi się w wodzie:laugh2:
 
Witam dziewczeta,no nie zabiłam tego mojego starucha ale nie wiele brakowało.O ile przeprowadzka do nas jego brata przebiegła lagodnie,to mój mąz zachowuje sie jak idiota.
Nie dosc ,ze mnie zostawil na weekend i pojechał z kumplami na samczy wypad do lasu,to obesrał mi błotem samochód-i za bardzo był zmeczony na myjnie.Mało tego zaproponował kolezance mojej córci spanie u nas.Wiec miałam dodatkowo dwie osoby to obsługiwania.Na dodatek ta dziewczynka cała noc kaszlała i kichała,musialam wstawac co godzine ,mierzyc temperature i podawac leki.
Ale mysle ,że tak naprawde to wkurza mnie nie to ze cały dom pelen ludzi.Tylko to ze stary nie potrafi sie domyslic,ze potrzebuje ciszy,ze skupiam sie teraz na sobie i brzuchu,ze chcialabym z nim pójsc na spacer do parku,posiedziec i sie przytulic.
a on zyje tym ze brat przyjechał,jak dziecko bawi sie z nim,razem cwicza ,razem ganiaja po sklepach.zachowuje sie tak jakby brat byl ważniejszy od nas wszystkich.A najgorsze ze mnie normalnie unika,odsówa sie w nocy,nie dotyka tak jak zawsze w przelocie,nie przytuli--zachowuje sie takby sie mnie bał.Jak tylko cos stękne to widze totalne przerazenie w oczach i zaraz krzyczy zebym sie kładla i odpoczywała.jak pytam o co tak naprawde chodzi to mówi,że boi sie zeby mi nie zrobic krzywdy,ze jestem taka W CIAZY:szok: BARDZO.
No ulżyło mi troche,Wy napewno zrozumiecie o co mi chodzi,czuje sie taka niekochana,jak jakas tredowata.
Jedyna fajna wiadomosc,ze dalej 8 kilo tylko do przodu a dupsko i uda mi schudły.Mam nadzieje ze po porodzie schudne szybko i zemszcze sie wtedy na tym niewiernym-zamkne sie w pokoju i niech sobie sam siedzi :angry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry