Dzieki za rady moje kochane.Napewno macie racje.Maz nacieszy sie bratem,potem wszystko wróci do normy.
Juz sama nie wiem,w ciągu dnia dzwoni z pracy ,pyta sie jak sie czuje,żartuje ze mną-a jak wejdzie do domu to inny człowiek.Chyba napisze mu list-bo innej mozliwosci nie widze.:-(
A teraz jade załatwic robote szwagrowi.Mam nadzieje,że sie uda.
Ja tez w poniedziałek-rozpoczełam 36 tydzien-no jeszcze dwa tygodnie i bede zupełnie spokojna o dzidziusia.
Na pochybel wrednym mężom-ide kupic farbe do włosów-a co??I nawet sie nie bede radzic,kupie taki kolor zeby mnie było widac z kilometra.
Juz sama nie wiem,w ciągu dnia dzwoni z pracy ,pyta sie jak sie czuje,żartuje ze mną-a jak wejdzie do domu to inny człowiek.Chyba napisze mu list-bo innej mozliwosci nie widze.:-(
A teraz jade załatwic robote szwagrowi.Mam nadzieje,że sie uda.
Ja tez w poniedziałek-rozpoczełam 36 tydzien-no jeszcze dwa tygodnie i bede zupełnie spokojna o dzidziusia.

Na pochybel wrednym mężom-ide kupic farbe do włosów-a co??I nawet sie nie bede radzic,kupie taki kolor zeby mnie było widac z kilometra.

na pewno nikt Cię nie przeoczy 
zresztą moje Kochanie mówi zawsze, że jak mi ma ulżyć to proszę bardzo, on na masaż sie pisze
moze w koncu mnie zauważy.
a czerwoniutkie pasemka... mrauuu na to to ja sie obiema łapkami piszę :-):-)