Ja też się nie mogę nacieszyc wiosną. Kobinezony odwieszone i wreszcie chłopców można lekko ubierać :-)
Mejdia, wyraz udany-nieudany. W samym Zakopanym miło, zimowo i slonecznie. Chłopcy próbowali nart, a ja wybrałam się na Kasprowy. Ale niestety wyjazd nagle musielismy skrócić, bo zmarła Babcia Marcina. Więc dzieci odstawiliśmy do moich rodziców, a sami pojechalismy na pogrzeb do Bydgoszczy.
Nie za bardzo odpoczelismy, więc nie mogę się już doczekać kolejnego wyjazdu - za 2 tygodnie na Święta na Mazury! :-)