reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
Aniknulka ja właśnie dlatego z mężem toczę batalię o ten jego imionkowy typ Jana Gwalberta, ale nie dlatego, że Jan mi się nie podoba, tylko dlatego, że przy naszym nazwisku dziecko w szkole miało by przechlapane (chyba nie tylko w szkole, ale i ogólnie), bo byłoby Jasiem Kowalskim :baffled:
 
reklama
Mata myślę, że musicie na spokojnie to wszystko jeszcze przeanalizować. Przedstaw mężowi argumenty za i przeciw, jeśli więcej będzie przeciw to może lepiej zmieć imię żeby później dzidzia wam nie wypominała jak dorośnie, ale to jest tylko takie moje skromne zdanie decyzja należy do Was. Życzę mądrego wyboru:tak:

Magdziarko rzeczywiście do każdego imienia można dodac przysłowiową "łatkę" ale najważniejsze, żeby wybrać odpowiednie zarówno dla dziecka, któe urośnie i później może mieć nam za złe, że nazywa się np. Protazy, a poza tym nasze nazwiska często same dają nam podpowiedź. Trzeba jednak troszkę pomyśleć zanim się podejmie jakąś poważną decyzję tego się już nie odwróci.
 
Na razie dałam sobie spokój, bo i tak nie wiemy co się urodzi, więc po co tracić czas na niepotrezbne rozmowy :sorry2: będę się martwić później, a na razie staram się cieszyć ostatnimi tygodniami ciąży :tak::-);-)
 
Mleczko po za tym że jest pyszne to i zdrowe :-D a i najlepsze na bezsenność, ja zawsze przed snem kubek mleczka wypijam i żadnych problemów ze snem nie mam. :tak: Po za tym od dziecka uwielbima mleko i 0,5 litra dziennie to u mnie minimum :-D
 
Teraz możemy z tym mlekiem poszaleć, ale później to trzeba uważac na mleczne produkty żeby dzidzia nie dostała skazy białkowej:tak:. Poza tym zaczęłam pić mleko na zgagę i przechodzi:-)
 
Ja mleko owszem, ale tylko do kawy zbozowej (prawie pół na pół :-D) lub płatków, ewentualnie jakiś serek. Jogurty mi nie smakują, a jeśli chodzi o jakiekolwiek mięso mam taki odrzut, że czasem się zmuszam, żeby zjeść (i się dziwić, że anemia mnie dopadła:zawstydzona/y:). Dobrze, że przynajmniej ryby mi smakują :sorry2:
 
niestety każda z nas pewnie zastanawiając się nad imieniem kojarzyła je z jakimś człowiekiem;-) i niestety to wszytko gdzieś tam głęboko w naszej podświadomości tkwi i podejmując decyzje napewno nie raz przeszło każdej z nas przez myśl "może Agnieszka? nie nie wszytkie Agnieszki ktore znam to .... (coś tam coś tam)" :-D wydaje mi się jednak ze jak już zobacyzmy nasze dzidzie to samo nam do głowy przyjdzie. Ja mialam być chłopcem , a w razie dziewczynki mialam miec na imię Celinaa moj tata jak mnie zobaczył to do pielegniarki powiedzial niech jej będzie Ulka. :-D i tak zostalo
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry