Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
jolka półtorej godziny przed sklepem??? Ło matko! Dobrze że w ogóle udało się Wam coś kupić
Coś te Twoje @ z tych mocno stresujących ;-) Rozmawiałaś o tym z ginem?
Olla no co Ty... No przestań już z tym fochem... No ja tu czatuję i zaglądam, a Ciebie ni ma Odpoczywasz, czy wręcz przeciwnie? ;-)
Właśnie zamówiłam śliczny błękitny kocyk dla Przyjaciółki - z danymi jej synka :-) Jak pomyślę, że jeszcze chwila i pewnie my dostaniemy taki tyle że różowy, to mnie trochę strach skręca...
ech Esiu bo ja takie nieregularne @ mam ale ostanio zawsze tak było, że o dwa dni się cofała (np. jak była 10-go, to w następnym miesiącu była 8-go, a potem 6-go), no i wychodziłoby teraz na 3-4-go ewentualnie 5-go, a dziś już siódmy zresztą napiasłam do was z nadzieją, że jak zwykle jak napiszę to się @ pojawi, a tu du#$ nic z tego
Witajcie,
troche nas nie było. Jesteśmy w trakcie przeprowadzki, więc tak kursujemy między Gorzowem a Wrocławiem. Raz chcieliśmy sobie ulepszyc życie i wyjechalismy o 20.00 zeby Franio spokojnie spał az do rana i tak tez było, ale tylko do powrotu. O 24 obudził sie i balował do 5.00 Po czym wstał o 8.00 jak nowo narodzony
Opowiadajcie jak spotkanko nad morzem? Esia gratuluje i zazdroszczę tego różowego kocyka. Jolka nic sie nie przejmuj, dziewczynkę chętnie przyjmę ;-)
Iszatr dzięki :-) A ja współczuję przeprowadzki - jakoś ich nie cierpię ;-) Życzę sprawnej i krótko trwającej akcji
elmaluszku czym Cię tak wkurzyli Udało się cokolwiek załatwić?
Piotwór kitłasił się w łóżeczku i gadał do 22, a dziś wstał o 7 Na szczęście od położenia o 20.30 do tej 22 nie wymagał naszej uwagi, no ale miałam nadzieję, że może rano sobie pośpi Ziewam i obudzić się nie mogę
Esiu nijak narazie czekam aż mojemu kochanemu małżowi się o mnie przypomni i może raczy mi test kupić mówiłam mu o sprawie, niby przyjął do wiadomości, ale temat skończył i nic nie wspomina, ani się nie pyta a ja postanowiłam, że nie będę się przypominać więc jakby co to pewnie nieprędko się czegoś dowiem
Esia-super ze pani sie sprawdzilaTeraz troche odpczniesz Jolka-pochwal sie bucikami:-)
A ja wczoraj dostalam szalu.Pojechalismy do konsulatu w bristolu wyrobic te paszporty dla Amelki i dla Bartka.Okazalo sie ze konsulat i owszem istnieje ale tylko jakos na stronie internetowej.Szukalismy go chyba godzine i nikt nie wiedzial gdzie on sie miesci(a chodzilismy po ulicy na ktorej rzekomo mial byc wg podanego adresu)W koncu spotkalismy jakas babeczke ktora powiedziala ze tego konsulatu juz dawno nimoNapatoczylam sie na jakies polskie biuro gdzie pan poinformowal mnie ze polski konsulat jest tylko w londynie i w edynburguNo wiec wogole nie przygotowani na takapodroz pojechalismy do londynu.W medzyczasie dzwonlam do naszej Olli co by sprawdzla godzny otwarcia czy wogole zdazymy tam dojechac.No i pojechalim.Londyn t tez masakra.Samochod zostawilismy w 3 strefie(daleko od konsulatu) bo tak radzil nam kolega ktory tam meszka,zebynieplacicdodatkowych oplat za parkowanie no i jakos normalne stamtad wyjechac.Po godzinie szukania parkingu jakegokolwiek zostawilismy auto (moglismy tylko na 4 godziny).No i heja w metro.2 przesiadki i potem pol godziny szukania.Przed konsulatem kolejka jak za komuny po meble.Ludzi setki i wszyscy z takmi malymi kapiszonami jak Amelka.Piski krzyki i ryki na okraglo.Przed zadnym konsulatem nie byl kolejek tylko przed naszym.Nawet maja tabliczke na stale zamontowana na budynku z napisem "kierunek kolejki" wogole w odwratna strone do wejscia a kolejka wychodzi az na druga ulice.Wstyd!!!!!Zero organizacji.Po dwoch godzinach stania w kolejce dopchalismy sie do okienka gdze pani konsul poinformowala mnie ze wniosek moge skladac dla dziecka tylko o paszport.O dowod mozna tylko w polsce a tu nie.Jak powiedzialam ze Amelka leczy sie w pl i musimy jechac we wrzesniu to oczywiscie nie bylo zgody na przyspieszenie wydania tylko wyrobilismy jej znowu tymczasowy na rok na ktory bedziemy czekac 5 tygodni.Bartek musi czekac 4 miesiace.Jedyny plus to to ze uprosilam pania konsul co by je nam poprzysylali poczta bo tluklismy sie do londynu 7 godzin.No i pozwolila.A potem znowu byla wycieczka metrem po auto(w godzinach szczytu,myslalam ze zemdleje bo ludzie jak sardynki upchan) no i dotarlismy.5 minut przed uplywem czasu wiec tylko zaplacilismy za parking i ominela nas kara.I potem znowu poroz do domu.Bylismy o 23 padnieci na maska.Jezeli kiedykolwiek bedziecie zwiedzac londyn i chcecie zobaczyc najbardziej żenujace miejsce w tym miescie polecam goraco polski konsulat.Wstyd i hanba przemiksowane z żenadą.
Elamaluszku szara polska rzeczywistosc ,nic innego,tylko ze w Angli...z tego co piszesz to jakbym siebie tam widziala,tylko ze my w kolejce czekalismy 3 godziny i pol do okienka by oplaty uiscic...koszmar.
Esiu dzieki za komentarze,ale sobie to do serca wzielas hehehdziekuje kochaniutka
Jolka na jak tak bedziesz milczec to M moze sie dopiero zorientowac jak brzuszysko Ci wywali aha i zdjecie bucikow prosimy!Wytrwala kobieta .....
Isztar witaj po latach:-)nie zazdroszcze przeprowadzki,ja przez ostatnie trzy lata przeprowadzalam sie dwa razymasakraCieszu sie ze jestes i nie uciekaj juz.