jolka111
mamy czerwcowe 2007 Entuzjast(k)a
Kachasku hmmm co mam ci napisać
jestem z tobą (znaczy za Michałkiem w żłobku
) Nawet jak będzie chorować, to przynajmiej później jak zaczną się bardziej konkretne zajęcia to już będzie "odchorowany". Ja jak dałam Jacka do przedszkola to też pół roku chorował (miał 4lata), ale za to do pięciolatków i zerówki uczęszczał bardzo regularnie
a znajomi nie dali do przedszkola tylko dopiero do zerówki i dziecko potem przez chorowanie miało straszne zaległości 
Antonku zdrowia życzymy
Dzagud kopa w tyłek na zapęd chcesz ;-) ja też miałam tekie dylematy w czerwcu (a dodam, że jechałam prawie na tydzień) i wcale nie żałuję
przyznam się nawet, że nie tęskiłam tak bardzo jak myślałam, że będę 
a ile nowych sił ze sobą przywiozłam :-)
Coś miałam jeszcze napisać ale zapomniałam
jestem z tobą (znaczy za Michałkiem w żłobku
) Nawet jak będzie chorować, to przynajmiej później jak zaczną się bardziej konkretne zajęcia to już będzie "odchorowany". Ja jak dałam Jacka do przedszkola to też pół roku chorował (miał 4lata), ale za to do pięciolatków i zerówki uczęszczał bardzo regularnie
a znajomi nie dali do przedszkola tylko dopiero do zerówki i dziecko potem przez chorowanie miało straszne zaległości 
Antonku zdrowia życzymy

Dzagud kopa w tyłek na zapęd chcesz ;-) ja też miałam tekie dylematy w czerwcu (a dodam, że jechałam prawie na tydzień) i wcale nie żałuję
przyznam się nawet, że nie tęskiłam tak bardzo jak myślałam, że będę 
a ile nowych sił ze sobą przywiozłam :-)Coś miałam jeszcze napisać ale zapomniałam

... Dzis bylam w nowym mieszkanku (od Soboty mamy klucze) i na ogroku spal lis. Hehehe nawet mi sie go udalo na kamere nakrecic. 

.Wieczorkiem poczytam i popisuje do Was kochane;-)
. Muszę się pochwalić, że sam wstaje, chodzi i próbuje biegać, ale robi to dopiero ze dwa tygodnie, więc sporo jeszcze przed nim. Najfajniejszy jest jak sam wstanie lub coś zrobi ważnego sam- bije sobie brawo i patrzy czy ja widzę. Kokietuje,puszcza oczka i przesyła buziaki, a że ma dłuższe loczki to podrywa z zamierzonym efektem
Eh, książkę by napisał o tych naszych brzdącach!
)