WOW

co za piękne wieści...
Esiu serdeczne gratulacje,
Małgosiu witaj na świecie

jesteś śliczna.
Szopka zdradź pomysł na własny biznes. Ja też od nowego roku muszę coś zacząć robić, a do żadnego pomysłu nie jestem przekonana w 100%. Nie wiem czy pamiętacie, ale we wrześniu pisałam ze zwolniłam się z pracy. Mąz tylko chodzi i wzdycha, i ciągle ględzi żebym się zastanowiła czy dobrze robię.

Wiadomo, że najprościej siedzieć, narzekać na prace i szefa, ale pensyjka zawsze 1 na koncie....
Sama już nie wiem, ale czuje (intuicja kobieca, albo kryzys wieku średniego ;-)), że jak teraz czegoś nie zrobie ze swoim życiem zawodowym to bede sobie pluła w brode do usr.... śmierci.
A co rozwoju dzieciaczków to tez jestem w szoku kiedy czytam., że rówieśnica Krzysia mówi pełnym zdaniami

Moje dziecko do tej pory nawet nie mówi mama ani tata. Woła tylko na te swoje samochody gzigzi i yyyyy jak coś chce. Co więcej Krzysio nawet jeszcze nie chodzi samodzielnie :-(. Zaczynam się już poważnie niepokoić ze ma jakąs wadę... Co prawda lekarze uspakajają, że do 18 miesiąca ma czas ale ja już widzę, że raczej nie bedzie chodził do końca roku.
We wtorek jedziemy do zakładu rehabilitacji, zobaczymy co mi tam powiedzą.... Znacie podobne przypadki?
Aaaa i jeszcze się pochwalę, że jutro idziemy na balety do eleganckiego lokalu. Krzysia odstawimy do dziadków i zamierzamy (przynajmniej ja) szaleć na całego...no może nie zupełnie bo to w końcu miejsce mojej pracy i muszę się pilnować, zeby potem pracownicy nie mieli o czym plotkować...