Dzagud
mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)
Kingud, ja nie pomogę, bo jestem nie obiektywna. Niestety i po urodzeniu Weroniki i po urodzeniu Madzi, zaraz po macierzyńskim musiałam wrócić do pracy. Bynajmniej nie z chęci tylko ze względów finansowych.
Uwielbiam siedzieć z dziećmi w domu, choć nie mam problemów z "opiekunką" bo i z Weroniką i teraz z Madzią siedzi Babcia. Może dlatego gdybym dziś wygrała w Totka, to jutro już bym w pracy zgłosiła przejście na wychowawczy.
Dwa tygodnie i koniec. I to nie dlatego że taką mam złą pracę, bo jest naprawdę ok. Tylko ja wolę być w domu z dziećmi niż siedzieć w robocie. Moooże, jak Magda by poszła do przedszkola i się zadomowiła (tzn. przeszła okres chorób itd.) to wtedy pomyślałabym o własnym interesie.
Ale jeśli Ty czujesz że w domu wariujesz, masz dość, czujesz się jak w klatce, to może powinnaś jednak oderwać się i wrócić....
Uwielbiam siedzieć z dziećmi w domu, choć nie mam problemów z "opiekunką" bo i z Weroniką i teraz z Madzią siedzi Babcia. Może dlatego gdybym dziś wygrała w Totka, to jutro już bym w pracy zgłosiła przejście na wychowawczy.
Dwa tygodnie i koniec. I to nie dlatego że taką mam złą pracę, bo jest naprawdę ok. Tylko ja wolę być w domu z dziećmi niż siedzieć w robocie. Moooże, jak Magda by poszła do przedszkola i się zadomowiła (tzn. przeszła okres chorób itd.) to wtedy pomyślałabym o własnym interesie.Ale jeśli Ty czujesz że w domu wariujesz, masz dość, czujesz się jak w klatce, to może powinnaś jednak oderwać się i wrócić....
. Ja myślałam, żeby u siebie w mieście (mieszkam w Bełchatowie) otworzyć jakiś klub malucha, bo jest tylko jeden żłobek, ale jak czytałam ile to zachodu, pozwoleń itp. kosztuje to odpuściłam
. W tamtym tygodniu byłam małą zapisać do przedszkola, ale zapisy dopiero od marca. Też się zastanawiam czy nie lepiej poczekać do września, Wiki to żłobka lub przedszkola a ja do pracy. A z tym moim wariowaniem to jest tak że wnerwia mnie mąż, jemu chyba się wydaje że jak siedzę w domu to nic nie robię
. Ciekawe jak on by tak musiał to wszystko zrobić i czy też by tak sapał, no jemu nie można wogóle uwagi zwrócić
ale wstyd mi było i skakałam dalej ze łzami w oczch...

, ale postanowiliśmy, że Zu od września do żłobka, a ja do pracy.