• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

reklama
No tak, u nas żadnych problemów qpnych nie było nigdy (odpukać) więc nie jestem biegła w temacie ;-)
Ale dieta Piotrusia też jakaś super nie jest :zawstydzona/y: Zupełnie nie mam smykałki do gotowania, a teraz to już ani czasu ani sił na dodatek :zawstydzona/y: Dziękuję niebiosom, że na tym co Młody jedzie, jest ok :tak: Głównie dostaje, niestety, słoiczki :zawstydzona/y:
Zaraz robię zakupy w necie, to może dorzucę trochę zdrowego żarcia ;-) Kurka, nawet gniecionego bazarku nigdzie w zasięgu mojej kolumbryny nie ma :wściekła/y:
 
Ale nasmarowałyscie:szok:
oczywiście wszystko nadrobiłam ale sił mi już brak żeby pisać:-(
tak więc pozdrawiam tylko gorąco.

Znowu mnie chyba fotoradar dziś uchwycił:wściekła/y:
 
U mnie tez jak Wojtek cokolwiek zje to jest święto w rodzinie.
Owoców praktycznie niet, czasami jabłko.
Warzywa w zupie, ugotowane chętnie zjada.
Co do jogurtów sama nie wiem czy w końcu dawać czy nie dawać przez tą jego alergię niby:dry:
Ale danonków mój M nie kazał dawać bo gdzieś usłyszał, że to jeszcze bardziej uczula niż zwykłe. Chyba bardziej na naturalny przejdę.
Czekoladę niestety dostaje jak u dziadków jest, żadne tam wielkie ilości, ale jednak :dry:
i weź im przetłumacz:dry:
A słodzić czym mam, miodek lubi, ale chyba non stop nie powinno się podawać.
No i błędne koło znowu ehhhh

Esia a jakie Ty słoiczki dajesz Piotrusiowi? Ja już dawno przestałam...


Dobra, wiem, że to powinno być na "rozszerzaniu diety", już nie będę...:zawstydzona/y:;-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Daję takie 220, 250 i 275g - smaki i firmy różne :zawstydzona/y:
Ale co drugi, trzeci raz dostaje domowy obiad - zazwyczaj robione przez teściową (choć akurat dziś w piecu stoi mojej roboty pieczeń ;-)).
 
Fantazjo ja też proszę o wklejenie wykładu o probiotykach :tak:

Dla zainteresowanych wklejam kilka linków do ciekawych artykułów o probiotykach i ich pomocnej roli w zaparciach,alergiach itd.:

NATURALNA MEDYCYNA - lecz się naturalnie ! - Znaczenie bakteryjnej flory jelitowej

NATURALNA MEDYCYNA - lecz się naturalnie ! - Zaparcia

NATURALNA MEDYCYNA - lecz się naturalnie ! - Probioza, probiotyki, żywność funkcjonalna - fakty i mity

Tu jest fajna tabela porównująca skład i działanie większości preparatów probiotycznych na rynku: NATURALNA MEDYCYNA - lecz się naturalnie ! - Dysbioza - matka chorób


Mój Czarek przez ostatnią kurację Claritiną miał wilczy apetyt, przytył prawie kilogram, ale jak tylko skończyliśmy kurację skończył się apetyt i znów mam niejadka, ile ja się nakombinuję z urozmaicaniem posiłków - czasem pięć propozycji ma na obiad, a ten mały gnom nawet kęsa nie tknie:no: I wszystkie te zdrowe zasady żywienia ma daleko w nosie - na koniec dnia zażyczy sobie kawałek kiełbaski i bułę..
 
Fantazja ja też chętnie przeczytam:tak:

Co do zdrowego odżywiania, to zgadzam się w 100% z anni. Teraz to ostatni dzwonek, żeby nauczyć nasze maluchy dobrych nawyków jeżeli chodzi o jedzenie. Jak dla mnie to łatwiej jest przygotować coś "zdrowego" (np. warzywa czy rybę na parze, albo różnego rodzaju kaszę z warzywami i mięsem) niż taki typowy polski obiad: ziemniaki, schabowy i surówka:zawstydzona/y:
Wiem, że łatwo jest pisać, a trudniej namówić nasze słodaski, żeby cokolwiek zjadły:sorry2:
Ja sobie odpuściłam namawianie Staśka i latanie za nim z talerzem. Nadal mamy stałe pory posiłków, ale jak nie chce któregoś zjeść, to trudno. Czekamy na następny. Jak jest głodny to sam wchodzi do fotelika i prosi się o jedzenie.
Oczywiście są lepsze i gorsze dni, czasami przez cały dzień zje tylko dwa posiłki, ale nic mu nie jest.
Poza tym nie chciałabym, żeby kojarzył jedzenie z przykrym obowiązkiem i ślęczył nad posiłkiem godzinamy tylko, żeby cieszył się jedzeniem, tak jak ja:-p
I jak już pisałam na innym wątku widać efekty:tak: rośnie mi mały smakosz.

A słoiczki też czasem daję, głównie Hippa (naiwnie sądzę, że są najzdrowsze, bo z ekologicznych upraw;-))
 
Anni-zgadzams sie z Toba, dobrze prawisz :-) Ja Ci powiem, ze mnie tez polska dieta nie sluzyla. Oczywiscie wypowiedzenie takiego zdanie np. w domu mojej tesciowej konczy sie awantura gdzie jestem do konca dnia traktowana jak wrog narodu polskiego :-) No ale nie oszukujmy sie duzo u nas tlustych i ciezkostrawnych rzeczy a malo swiezych owocow, brazowego ryzu itd. Moja tesciowa do dzis smarzy na smalcu a jak jej mowie ze to rakotworcze dziadostwo to sie ze mnie smieje i mowi ze za duzo ksiazek przeczytalam, a ona jest zyciowa a nie teoretyk....tia
Esia-a dlaczego niestety na sloiczkach? Przeciez one nie sa zle, robione ze specjalnych skladnikow bez konserwantow (przynajmniej tak jest napisane). Ja w PL tez dawalam te sloiczki.
Fantazja-prosimy, prosimy o wyklad, chetnie sie doksztalcimy :-)
Pirzonek-czekamy cierpliwie na tego malego uparciuszka Igorka :-)
Wiecie co Alusia nie ma wcale problemow z kupakami i mi sie wydaje ze dlaetego ze ma bardzo roznorodna diete wlasnie i codziennie dostaje kubek kefiru; ja wiem ze to sie latwo pisze a trudniej wykonuje ale tak jak juz chyba Toska napisala-im szybciej przyzwyczaimy dzieciaczki zdrowo i roznorodnie jesc tym zdrowsze beda.
A moja Alusia sie ode mnie chyba zarazila, miala temperaturke w nocy i troche siorbie noskiem, choc z drugiej strony wychodzi jej dolna trojeczka, przy poprzedniej tez sie tempka pojawila wiec sama nie wiem co jest przyczyna na 100%, moze troche i jedno i drugie.
 
witam

Izka: fajnie, że Wy macie cierpliwość w czekaniu na mojego uparciuszka ;-);-)
moja się skończyła wczoraj, bo czuje się jak słoń z kołkiem w tyłku
masakra - tak mi panicz uciska na dól, że ciężko mi funkcjonować normalnie
jak ma wyłazić niech już wyłazi, bo w taki sposób ułożenia jego główki nie da się nic zrobić

miłego dnia
 
reklama
Fantazja, wklejaj ten wykład, na pewno się przyda.:tak:
Anni, przecież ja wiem że mi nie zarzucasz złego karmienia:tak:, po prostu napisałam Ci jak wygląda "spożywanie" tego co napisałaś w Magdy wypadku. I fakt, gdybym siedziała w domu i miała wyłączny wpływ na karmienie, to wtedy może bym Ją do niektórych rzeczy przekonała. Choć ja akurat jestem "wszystkożerna" i niestety nie jestem specjalną zwolenniczką takiego typowego zdrowego żywienia.:zawstydzona/y: A wiesz jak to jest - w największym uproszczeniu - ja nie lubię barszczu ukraińskiego, więc go w życiu nie ugotuję, mimo że mój Mąż lubi, a dzieci nawet nie próbowały.;-)Po prostu w człowieku siedzi takie podświadome przekonanie że to niedobre, więc innych tym też karmić nie będę.:-D
Esia, ja to mam wrażenie, że gdybym teraz Madzi zaproponowała słoiczek, to by popatrzyła na mnie jak na wariata.:-D Chyba już prędzej Weronika by zjadła niż Magda.:tak:
Pirzonek, witaj jeszcze 2 w 1.:tak:
Anielap, Ty kochana w nałóg popadasz!:-D Spodobało Ci się robić za gwiazdę na fotoradarach, czy co?:-D:-D:-D

Uprzejmie donoszę, że u nas szpital. Tym razem nas dopadło.:baffled: Mnie wczoraj przed wyjściem z pracy zaczęło boleć gardło i niestety nie przeszło do tej pory. Do tego czuję się taka jakaś wymięta i połamana i ciągle czuję młoteczki w głowie. A żeby było jeszcze fajniej to dostałam @ i boli mnie brzuch. Weronika wróciła z przedszkola też z bólem gardła, jęczała w nocy i wstała z chrypą i bólem. A Magda ok. 23ciej zaczęła w łóżeczku marudzić, kręcić się i płakać. Potem zaczęła kasłać i wyć na dobre, więc zatkał się Jej nos. Do godziny 2giej w nocy mi płakała co moment, pokasłując i smarcząc. A dziś kicha co moment i wyskakują Jej gluty do pasa.:crazy: No i dziś nie poszłam do roboty - najpierw idę do lekarza ze sobą na 12tą, a potem z obiema pannami na 13.30 do pediatry. Czeka mnie wesoły tydzień coś czuję.:dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry