• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

Dzagudku - ojjj nie wesolo. Mam nadzieje, ze szybciutko sie pozbieracie:tak: A co do zywienia - to wydaje mi sie, ze kazdemu pasuje co innego. :blink:

Ja mam dzis kupe pracy, wiec sie zagnam na dzis. Skrobne moze wieczorkiem. Milego dzionka wszystkim :-)
 
reklama
Dzagud -zdrówka
Pirzonku ,modliłam się z,eby Igorek juz sie urodzil:-D
Livka je ładnie wszycho ,bardzo chetnie zupy ale gęste uwielbia kluchy, pierogi, makarony tak jak my wszyscy,owoce tyz ale mniejsze ilości,ze słodyczy lizaczki i chrupki,no i czekoladę ale nie dostaje bo ją wysypało
 
no zaczęły mi się konkretne skurcze co jakiś czas ;-)
i nie minęły po kąpieli w ciepłej wodzie ;-)

ciekawe czy się uda wreszcie uporać z tym moim niesfornym dzieciakiem ;-)

dam znaka ;-)
trzymajcie kciuki :-):-):-)
 
Pirzonku ja tez mocno zaciskam kciukasy:)
U nas po jelitowce ani sladu,szybciutko z tego wyszlismy.Najbardziej cierpiacy byl tata ktory beknalwszy pare razy,pierdnawszy i do pracy nie poszedl heheh :D Co prawda potem dostal goraczki 39.5 ale po jednym dniu byl znowu w formie :)

Buziakuje Was serdecznie i milego weekendu!

Aha mama wlasnie pojechala...troche sobie chlipie w kaciku :( ale przejdze mi...
 
chciałam tylko dodać, że Pirzonkowa notuje skurcze (o długości 30-40 sekund) co 2-3 minuty :tak:

nie wiem tylko, co ona jeszcze na forum robi :laugh2: jak będą świeże wieści dam znać ;-)

JOLA cześć ciotka ;-)
 
reklama
pirzonku kurka, takie skurcze, a Ty przy kompie? Na klawiaturę chcesz Igorka posłać? :-D
Kciuki i czekamy na dobre wieści!!! :-):-):-)

Olla przytulam...
Dzagud ale Was dorwało... No rzesz kurczę! Co powiedzieli lekarze?

Lecę na ryj. Inaczej się tego nie da nazwać... Dzieciaki obydwoje, jakby pieprz pod ogonami mieli :baffled: Świry totalne - jedno cały dzień latało i wrzeszczało, drugie leżało (było noszone, bujane, chustowane, leżakowane - sic!) i też wrzeszczało :oo2: Teraz już obydwoje w łóżeczkach i powrzaskuje tylko Młoda, Piotrek chyba walnął w kimę...
Jejku, jak dobrze że już weekend...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry