toska
Fanka BB :)
Dzagud
trzymam kciuki, żeby Madzia się nie zaraziła
Szkarlatyna nie jest zbyt popularna
, skąd Weronika mogła się zarazić?
Pamiętam, że kiedyś u znajomej zdiagnozowano szkarlatynę, po czym lekarz wycofał się z tej diagnozy
no działamy, działamy;-) Trzymajcie kciuki.
Dlatego nie mogę się na 100% zdeklarować co do wyjazdu majówkowego, bo a nóż się uda. A jak nie, to pojadę, o ile anni mnie jeszcze przyjmie
trzymam kciuki, żeby Madzia się nie zaraziła
Szkarlatyna nie jest zbyt popularna
, skąd Weronika mogła się zarazić?
Pamiętam, że kiedyś u znajomej zdiagnozowano szkarlatynę, po czym lekarz wycofał się z tej diagnozy
Toska na co czekasz? Do dzieła
![]()
no działamy, działamy;-) Trzymajcie kciuki.
Dlatego nie mogę się na 100% zdeklarować co do wyjazdu majówkowego, bo a nóż się uda. A jak nie, to pojadę, o ile anni mnie jeszcze przyjmie



Ale nie jest to częste.
Chciala zabrac do lozka i nie pozwolilam.Ryczala chyba z pol godziny i nie dala sie przytulic.Az oddechu nie mogla zlapac i jak juz usnela to jeszcze sie przez sen zanosila ponad godzine.Nie chcialam jej zrobic przykrosci i serce mi sie krajalo ale powoli zaczynam reagowac na jej kaprysy(tym bardziej ze to gąbkowa pilka i ublocona),bo jak widze te dzieci tupiace nozkami i lezace na podlodze w sklepie to wlasnie nie chce dopuscic do takich sytuacji.Nio troche mi smutno ale musze postawic troche na swoim,tym bardziej Amelia zaczela duzo wymuszac.