reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

reklama
Dzagudku, ale ja tylko żartwoałam:sorry2: ot dzisiaj mam takie specyficzne poczucie humoru;-)

wrzucam zdjęcia z wakacji do galerii, zapraszam. W ten piekny dzień miło popatrzeć na piekną egipską pogodę:rofl2:
 
agik powodzenia u promotora. To Ty w końcu chcesz iść do tej pracy czy nie:confused:;-)
:-D:-D:-D:-D no pewnie, że chcę iść do pracy.
Nie po to sie szkoły kończy żeby w domu siedzieć, a ja do kury domowej raczej nie stworzona;-) Tylko, że chwilowo po pierwsze żadnych ofert nie mam, a poza tym nie bardzo miałabym co z Wojtkiem zrobić.:sorry2:

Dzagud, nie chcę Cię dołować czy coś, ale Wojtek od początku zimy miał dwa razy katarek i to wszystko. Dlatego wydaje mi się, że te choroby się Was tak trzymają.:dry:
 
Dzagudu - zgadzam sie z Agik,:zawstydzona/y: U nas raz mala grypa - tylko tyle (tfu tfu i puk puk w niemalowane), a ona do zlobka chodzi:szok:

Moze ja odwiedzacie te poradnie to sie was lapie? Albo organizmy wyjalowione po antybiotykach tak sie zachowuja... :sorry2: Zreszta nie wiem... Tylo tak piszeeemmm.;-)
 
Agik, ale nie dołujesz mnie, broń Boże!!! A Wojtek to prawdziwy chłop i super że zdrowy jak byk.:tak:Tylko pozazdrościć. :-) Dla mnie natomiast te nasze choroby to mało, bo zanim wycięliśmy migdał, to Weronika była chora przez dwa tygodnie co tydzień, czyli w okresie od jesieni do wiosny zaliczała ok. 8 chorób z antybiotykami.:baffled: Więc co to są 2 choroby!!!:-D No a Magda choruje przy Niej, bo trudno jak jest dwoje dzieci żeby jedno od drugiego nie chwytało. Nic to, trzeba mieć nadzieję że dzięki temu wcześniej nabędzie odporności i jak pójdzie do żłobka / przedszkola nie będzie tak wszystkiego łapać.:tak:Ale w grunice rzeczy i na to jestem przygotowana.:dry:
 
Pojawiam sie na chwilkę by do Was zajrzeć i zmykam do wyrka. Cieżki dzień za mną.
Zuzka całą nockę płakała. Chyba brzuszek ją bolał. Na szczęście przez cały dzień wszystko juz dobrze. Nawet zasnęła w dzień bez problemu żadnego. Śmiać mi się chce, bo akurat w tym czasie nad nami wymieniali drzwi i było baaaaardzoooo głośno. Chyba poproszę panów żeby mi tak codziennie córkę usypiali:-D
Teraz też zasnęła po 15min. Ale tfu, tfu.... Wczoraj się pochwaliłam że w dzień było git to wieczorem nam dała popalić.

Srtosznie jestem zmęczona, a Wy to jak szalone tu nasmarowałyście. Fajnie, bo lubię tak usiąść wieczorkiem i sie zaczytywać.

Dobranoc...​
 
No, pięknie - było co poczytać :-)
Ale niestety, dziś notatek nie prowadziłam i niewiele pamiętam :zawstydzona/y:

Wasz plany dnia mnie powaliły...
anni padłabym na pysk bezapelacyjnie :tak:
pirzonku gdyby nie to, że my już zakończyliśmy produkcję, to też poprosiłabym o przepis na grzeczne dzieci :tak: Pięknych masz chłopaków! :-)
Kotku ja też mam uczucie "dnia świstaka" :dry: Liczę, że wraz z wiosną i ładniejszą pogodą, będzie coraz łatwiej :tak: Zapakuję Małą w chustę, Piotrka za rękę i mogę dokądś śmignąć :tak: Już nie mogę się doczekać...
No i zazdroszczę snu... U mnie to nierealne... Zawsze byłam sową, uwielbiałam siedzieć do późna i potem odbijać sobie porankiem. Siedzenie mi zostało, tylko poranki odpadły ;-)
Tak się zaczęłam zastanawiać, jak wygląda nasz dzień...
5-5.30 budzi się Młoda, je i wylatuje z tatusiem do salonu; od tej pory Małgosia je co 2h, więc nawet nie będę tego pisała :dry:
6.50 Małż podrzuca mi Młodą i wychodzi do pracy (jeśli jest dobry dzień, to Mała usypia, Piotrek jeszcze śpi chwilę i ja też... - jeśli zły, to Piotrek wstaje i tyle)
7.30-8 śniadanie Piotrka
dochodzę do siebie i próbuję się obudzić
10 przekąska Piotrka
11-11.30 spacer - niezależnie od pogody, bo w przypadku konieczności zostania w domu grozi mi dzieciobójstwo ;-)
12.30-13 obiad Piotrka
13.30-14 Piotrek idzie spać (przypominam, wciąż w tym wszystkim przewija się 2h-nny schemat Małgosi: je, bawi się, marudzi, śpi)
siedzę na BB :-D czasem też wrzucam do gara padlinę ;-)
16.30-17 wstaje Piotruś i je podwieczorek
17-17.30 wraca Małż i świruje z Piotrkiem, bawi się też z Małą
18.30 Miś w niebieskim domu na minimini ;-) Piotrek skupia się na 5 minut ;-)
19.30 Clifford na miminimi i jednocześnie kolacja Piotrka
19.50 Małż kąpie i kładzie Piotrka, ja zaczynam szykować Małgosię, potem kąpiemy Małgosię, dostaje jeść i idzie spać
siedzę na BB :-D
dogorywamy tak sobie do 23-23.30 i idziemy do sypialni; tam po 10-15 min Mała budzi się na pierwsze karmienie :dry: kolejne zalicza ok. 3 no i o 5-5.30 witam się ze świstakiem... :dry:
ja... przeczytałam co napisałam i zaraz się załamię... no nic, trzeba wziąć na wstrzymanie, to się kiedyś skończy i jeszcze wrócę dawna ja, która robiła coś - cokolwiek - w życiu... ;-)
Dzagud kurka, no czepiają się Was trochę te choróbska, ale dobrze że tak tego nie widzisz :tak: Na pewno jest lepiej niż mieliście przed zabiegiem Weroniki, no a z dwójką to faktycznie, jedno łapie od drugiego...
Czekam na relację z usg piątkowego - zamierzam ich urabiać w niedzielę, żeby zjechali sondą i obejrzeli też piotrkowego wodniaka :tak:
szopka kciuki, żeby wszystko dobrze się ułożyło :tak: Współczuję nerwowej końcówki... No i super, że Czarek odzyskał apetyt :-)
toska ale aktywność! Cieszę się, bo widać, że wakacje dodały Ci energii :-) Chyba, że aktywność na BB jest przejawem lenia... :-D;-)

Byliśmy wczoraj u okulisty z Małgosią. Pani dr bardzo dokładnie i dobrze wyjaśniła mi budowę kanalików łzowych i całej tej hydrauliki no i zdiagnozowała u Małgosi niepękniętą błonkę w kanaliku (potocznie określa się to zapchanym/niedrożnym kanalikiem). Mamy zalecony masaż - ma ogromną skuteczność, więc jestem dobrej myśłi :tak: Nie chcę nawet sobie przypominać, co mówiła o alternatywie :dry:

No i tyle. Dobrej nocki :-)
Ale nasmarowałam :szok: psiepsiam :zawstydzona/y:
 
Esia-tylko nam sie nie zalamuj:sorry2:
My tez jadamy przy clifordzie a misia w niebieskim domu Amelka oglada obowiazkowo.Czy Piotrus tez wącha razem z misiem.Bo Amelka tak i przy okazji wylizuje nam caly ekran:-DKciuki za masaze i buziaki dla Malgoni

Ja padam i nic mi sie nie chce.Bunt dwulatka dotarl i do nas.Dzisiaj oprocz tego ze wszystko na nie to odkurzalam 6 razy.miedzy innymi mąke,cukier puder,cukier i bulke tarta.Amelia urzeduje w szafce z przyprawami i wlazi tam cala,do tego nie idzie jej odgonic:wściekła/y:I juz nawet nie pisze co jeszcze zrobila dzisiaj bo sie poplacze.
Dobranoc
 
Elmaluszku - skad ja to znam:sorry: Dzis dostala moja tak po lapach, ze ho ho... zaczynam wprowadzac surowsze reguly bo mi dom rozniesie male to to.

Tuli tuli dla Ciebie.
 
reklama
toska ale aktywność! Cieszę się, bo widać, że wakacje dodały Ci energii :-) Chyba, że aktywność na BB jest przejawem lenia... :-D;-)

oj tak, energii mi teraz nie brakuje:tak: szkoda tylko, że zamiast na pracę spożytkuję ją na BB:-p
Od jutra zabieram sie do pracy:-D
trzymam kciuki, żeby masaż okazał sie skuteczny:tak:

elmaluszku nie daj się, to dopiero początek tego buntu;-)

własnie przegrałam zdjęcia z komórki, wkleję moje ulubione:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry