reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

Blanes Dzieki!
Jesli chodzi o ta oliwe... hehehe

to jak sie smaruje tam na dole to ponoc uelastycznia troche i zmniejsze ryzyko ciecia krocza. Choc to nie 100% bo to tak naprawde zalerzy od anatomii kazdej z nas, ale ponoc pomaga!! Olejek migdalowy jest super do tego.
 
reklama
Dziewczyny jak myślicie - z naszymi brzuszkami da się jeszcze na rower wsiąść i przy tym nie zrobić sobie i dziecku krzywdy? :eek:
Może któraś próbowała?
 
Dziewczynki, żyje i podczytuję was w wolnych chwilach, przyznam szczeze że samopoczucie mi nie bardzo dopisuje, w ciągu dnia jestem ciągle zmęczona, w nocy spać nie mogę... a pracy mam sporo. Na szczęście Eryk ma się dobrez, buszuje w brzsiu i kopie coraz wyżej, nawet powyżej pępka mu się zdaża. Pozdrawiam was wszystkie i każda z osobna. buziaki
 
Szopka nie radzę chyba że na stacjonarnym. Ja jeździłam wczesniej do pracy rowerem, a lekarz pozwolił mi jeździć do końca 3 miesiąca. Chodzi o to że to grozi upadkiem a wtedy niebezpieczeństwo dla Ciebie i dzidzi jest duże. A im większy brzuch tym trudniej utrzymać równowagę tym bardziej na rowerze.
Ale za to jazda na rowerku stacjonarnym jest nawet wskazana.
 
Szopka ja z kolei czytałam, że na rowerze można jeździć tak długo, jak długo brzuch pozwala (w sensie fizycznym). Co do ryzyka wywrotki - sama nie wiem... W życiu się nie przewróciłam, jednak raczej teraz jeździła nie będę.

Sorga tylko nie przesadzaj z pracą!
A besenność ciążowa może się trafiać - mnie trzymała koło 3 tyg., na szczęście przeszła - mam nadzieję, że u Ciebie jeszcze szybciej sobie pójdzie! :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry