reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

Olusia, bidulka jesteś i Ty i Amelusia.:-(Kurujcie się dziewczynki....
Esia, ten biometr to chyba wczoraj Magda odczuła.:eek::baffled: Rozhisteryzowała się nie wiedzieć czemu, aż cholera mnie trzaskała.:baffled:
Aniajw, nie mam pojęcia co to może być....:szok: Ale ja kiepska jestem w takie zgadywanki.:-D
Kingug, ale Wam zazdroszczę!!! Miłego wypoczynku i czekamy na zdjęcia.:tak:

U nas truskawki też na topie. Wszyscy jedzą z wyjątkiem Magdy. Ja się śmieję że Magda ma przesyt okołoporodowy.:-D Pamiętam że przed porodem dostałam strasznej obsesji truskawkowej - i tak jak normalnie nie jem za dużo truskawek, raptem kilka dziennie, takich najsłodszych;-), tak przed porodem bałam się że nie zdążę się najeść a potem nie będę mogła i wpierniczałam po 2-3 kilo dziennie, jeszcze na bazarku i takich z piachem. No i dzieciak teraz nie chce jeść.:-D W zeszłym roku do ust wziąć nie chciała, w tym roku jest postęp - liże, ewentualnie nadgryzie 1 zębem i karmi wszystkich dookoła.:tak:Z czereśniami jeszcze nie próbowałam.
 
reklama
Teściowa wzięła się za normalne leczenie Antonka, a nie takie sranie w tyłek syropkami ;-) nareszcie! dość już mam jego kataru, przerażającego kaszlu (od miesiąca). Od wczoraj dostaje tableteczki na wieczór (które kosztowały tylko 130 zł za opakowanie) i psik psik do noska na sterydach ;-) mam nadzieję, że wreszcie mi dziecko wyleczy, ileż można być przeziębionym :wściekła/y: z jednej strony ją rozumiem, chce uchronić Anta przed chemią, ale z drugiej strony jak nie pomagają syropki, to co zrobić? co raz częściej myślę nad zmianą pediatry :zawstydzona/y: nie, żeby mi ona nieodpowiadała, ale lekarz z zewnątrz patrzy na pacjenta, a nie na wnuka :tak:

DZAGUD u mnie podobnie z truskawkami :-D Anto normalnie wyrzuca, jeść nie chce (ale mi to nie przeszkadza ;-) ), w ubiegłym roku było podobnie :eek: może faktycznie obżarstwo truskawkowe przed porodem miało na to wpływ :laugh2:

KINGUG oj zazdroszczę :zawstydzona/y:
udanego wyjazdu!!!!!


dzisiaj rano (jak co rano) dałam Antowi maciejki kanapeczki do pracy i powiedziałam: Antonku, daj tacie śniadanko do pracy. Anto wziął kanapki, podszedł do Maciejki i rzekł: tatuś proszę, weź am :-D ... boskie zaczynają się już "rozmowy" ;-)
 
Ostatnia edycja:
aniajw no ciekawa jestem, o co chodzi - jakoś nie mam pojęcia :zawstydzona/y:
kingug udanego wypoczynku - czekamy na zdjęcia :-)
Dzagud udanego nastroju ciąg dalszy - Młoda obudziła się o 1.15 i marudziła do 3 :eek: Miałam złe myśli, więc siedział przy niej Małż :baffled: Miodzio.
Gingeros mam nadzieję, że kuracja będzie skuteczna :tak:
U nas też już zaczynają się rozmowy :-) Ostatnio Piotruś częstuje nas (podczas przytulania) "dobry tata" "dobry mama" połączone z głaskaniem po plecach :-D

Właśnie przyszły kalosze :-) Wczoraj kupiłam, zaraz idziemy tapla się w kałużach :-D
Ale mi się nic nie chce... :zawstydzona/y:
 
Hej :)

Nocka zasrana i przekaszlana,dzis obie do lekarza bo tak sie nie da!
POgoda taka ze nawet nie pytajcie...do Kurwii jak skwarek przyjade :P
O 8 rano bylo 23 stopnie!

Amela z ta biegunka to biedna bo zdarza jaj sie popuscic do majtek(teraz chodzi po domu w pamersie) i wtedy dostaje takiej histerii ze nie potrafie jej uspokoic!Ja nie wiem czemu tak sie przejmuje ,nigdy jej nie karcilam ze sie w majtusie zesikala (?)
Za kazdym razem jak sieda na ubikacje to sprawdza pampersa,jak tylko jest jakas plamka to ryk,ale taki ze az sie trzese :///

Truskawy,czeresnie...mniam...jeszcze w tym roku nie jadlam...

Dziekujemy za zyczenia zrowia !

Anton zdrowiej!

Dla calej bandy buuuuziole :*
 
Olla, ty mnie nie irytuj tą pogodą...:baffled: Mnie szlag trafia, bo jeszcze nie było u nas upałów, a czas chyba najwyższy!!!:wściekła/y:Nie mogę się doczekać kiedy moje dzieci ponoszą te wszystkich letnie sukienusie ...;-)
Esia, a gdzieś Ty kupiła kalosze że już przyszły???? Ja kupiłam w piątek i jeszcze nie ma - i nie spodziewam się przed końcem tygodnia....


Dziewczynki mam super zabawę, może znacie.....

Akinator, the Web Genius#
 
Hej.
Dziewczynki, sorki, że się nie odzywam ostatnio, ale normalnie nie mam czasu :zawstydzona/y::-(
Wiecznie jacyś goście, a to latanie z Wojtem po dworku, a póżniej jestem taka padnięta, że z małym chodze spać:szok:
Dziś idziemy na urodziny 3-letniej córeczki koleżanki, wczoraj siedzieliśmy z gościem do 2 w nocy a dzisiaj padnę zaraz na klawiaturę i zasnę:zawstydzona/y:
Całuję Was wszystkie bardzo gorąco i obiecuję znaleźć dłuższą chwilę, żeby "pogadać":tak:
 
Olla też przyjadę opalona :-) W bardzo konkretnych miejscach - przedramiona, dłonie, trochę twarz (uwzględniając zmarszczki od mrużenia oczu) oraz kark :confused2: To sobie człowiek opala śmundając się godzinami z wózkiem :confused2:
Zdrówka życzę - biedna Melka, że się tak przejmuje... :sorry:
Dzagud kupiłam na allegro - chyba tam gdzie Ty, tylko kalosze z wkładką. Wczoraj rano zapłaciłam, dziś paczkonos przyniósł :-) (opłaciłam priorytet)
agik no właśnie już się zastanawiałam, czy tak nas dośc miałaś po majówce, że poszłaś na odwyk :-D;-) No a Ty balujesz! Super :-) W wolniejszej chwili wciągaj kawę i zaglądaj tu! :-)

Zastanawiam się co u elmaluszka - już chyba powinna wrócic do domu :confused:

Piotruś uzbrojony przeciwdeszczowo chlapał się z dużym entuzjazmem :-D Pewną ryfą było wejście w głęboką wodę z błotnistym dnem - wciungło Mu kalosze i nie mógł kroku zrobic :-D Stała ta moja mała oferma na środku kałuży i wyła :-D No a matka niewiele myśląc (bo myślenie i tak nic by nie dało) siup w błocko i wyratowała z opresji. Oczywiście bez kaloszy. Buty mam po kostki usmarowane, spodnie mokre po łydki :-D Chyba poszperam też w poszukiwaniu kaloszy dla mnie ;-)
 
Esia, to niegłupi pomysł jest.:tak:
Ja natomiast widzę niestety inny problem. Kalosze na pewno będą noszone z entuzjazmem i to nawet po domu, natomiast kompletnie nie widzę opcji ubrania Magdy w płaszcz przeciwdeszczowy.:wściekła/y:Mam problem nawet jak mnie deszcz złapie na dworze i folię na wózek naciągam. Małpa drze japę tak że na Krymie słychać i szarpie się z tą folią, co oczywiście powoduje jej odsłonięcie całkowite i koniec z ochroną przeciwdeszczową.:eek: Natomiast wczoraj z głębi szafy wygrzebałam pelerynkę po Weronice - bardzo śliczną i kolorową, no i chciałam zarazie przymierzyć, ale gdzieeeee tam, zapomnij!:angry: Spierdzielała z krzykiem aż się kurzyło.:wściekła/y:
 
Olla zdrówka biedaczki dla was :tak:

Kingug udanego urlopu i przywieźcie nam trochę słońca ;-)

Esia no ładne są u was kałuże, skoro Piotrka błocko zassało :szok: Ja na spacery zakładam nieprzemakalne japonki :-D

Aniajw no mów co to za tajemnicze słowa. U nas kiedyś Murzynek Bambo był zwany "bibabuuu".

Mój Czarek ma od pewnego czasu bzika:crazy: na punkcie motoryzacji - bezbłędnie rozpoznaje i nazywa prawie wszystkie marki samochodów i motorów, nawet takie których polskie drogi nigdy nie widziały. Bawi się całe dnie swoją kolekcją autek a z domu wyciągnąć go można jedynie do garażu na oglądanie samochodów.W związku z tym prezent urodzinowy jest u nas sprawą prostą - musi to być samochodzik do kolekcji koniec i kropka.
A tak chciałam kupić żółwia stepowego..:-D
Imprezy nie robimy - w domowym gronie zjemy tort - nie mam jakoś natchnienia do przygotowywania chociażby malusieńkiego przyjęcia z moimi piszczakami.
A najmłodszy nas dziś zaskoczył - przespał nockę od 20 do 5 rano :rofl2:
 
reklama
witam sie i ja

ja tez przepraszam ze zadziej jestem
ale julka jeszcze nie doszla do siebie,biegunka,idzie jej piątka na dole i pupa odparzona--w domu awantura

jestem po panienskim i w sobote wesele,wiec na spokojnie popisze jak sie ten szalony tydz skonczy:tak:

calujemy mocno
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry