reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

Oj Olla żebyś wiedziała, co za dzień!:szok::szok::szok:
Zaraz kogoś zabiję, a że dziecka nie ruszę to zgadnijcie komu się oberwie!?:angry:
Dostałam @, Wojtek chyba sprawdza granice moich nerwów, ale niebezpiecznie blisko nich krąży:dry: Mąż też...:szok::wściekła/y::angry:
Jak mi trochę przejdzie to się odezwę.
Pa.
 
reklama
U nas też mocno męczący dzień... Chyba coś w powietrzu siedziało bo Zu przekroczyła granice mojej cierpliwości:wściekła/y: po kąpieli musiałam wyjść z domu żeby ochłonąć...
No 5histeri, ale takich na maksa to chyba każdy by wysiadł...

Buziaki dla Was... Więcej nie dam rady...;-)​
 
No proszę, generalnie miło :baffled:
Dzieciaki w łóżkach urządzają egzorcyzmy :baffled: Jak mnie coś zaraz strzeli :wściekła/y:
Podjęliśmy decyzję, że jedziemy w niedzielę - nie dam rady jutro sama wszystkiego ogarnąć, Małż nie wiadomo o której wróci, chcieliśmy wyjechać o 5 rano i już wieczorem spakować auto. No ni ma szans... Oluś, zobaczymy się kiele południa w niedzielę...
Gośka gratki dla Livki! Dzielniacha :tak:
agik jakby to powiedzieć - skończyłam karmienie, więc czuję, że z moim fartem to @ będę miała nad morzem :dry:
 
No faktycznie, jak widać upał dzieciom na mózgi chyba pada.:baffled: Magda wprawdzie nie jęczliwa ale odkąd wróciłam z pracy cały czas mi mówi że brzuch Ją boli.:baffled: Ja to się boję, więc zaraz badam pod kątem wyrostka, ale wygląda że wszystko ok, brzuch miękki, choć bączyła na maxa i w pewnym momencie zwaliła strasznie śmierdzącą kupę. Pociesza mnie to że gdzie Jej nie dotknąć to wszędzie Ją boli, a lekarka mi mówiła że jak boli wszędzie to nigdzie.;-)
 
Wojtek jeszcze nie śpi...:szok:
Ogląda z tatą mecz...:dry:
Ja po drinku...nerwy trochę odpuściły, i teraz czy pić następnego czy się kłaść spać:dry::confused:
 
Agik,Anielko to mozemy sobie rece podac :/

Esia to do niedzieli :))))

Ide sie pakowac,bobek chyba spi :/....a nie spi,steka :/
Niech ten dzien sie juz skonczy...
Pa.
 
Piotrek też nie śpi :baffled:
agik pic! pic! Ja też może chlapnę sobie piffko, skoro jutro nie muszę rzucać się na pakowanie :dry:
anielap u nas histerii nie było, za to było dużo biegania i darcia japy na całego :baffled:
Dzagud nażarła się czegoś?
fantazja a co Ty taka pozytywna? Po ilu już warkach? :-p

Odrzuca mnie - kolejne rozwieszanie i prasowanie przede mną...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry