grygana jeśli wszystko w porządku to tylko pozazdrościć. Ja niestety borykam się z porannymi mdłościami, choć na szczęście nie są jakieś drastyczne i na ogół po godzinie od wstania mi przechodzi. Najlepiej jakbym pospała do 10, wtedy wstaje już niemalże 'bezobjawowo'. Piersi pobolewają ale nie jakoś bardzo upierdliwie. Tylko dzisiaj jak musiałam przebiec kilka kroków to mi dały popalić.
Sama czekam na usg z niecierpliwością. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok i zobaczę bijące serduszko. Ale to dopiero 6.11. więc jeszcze ponad tydzień.