reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

Ja mam wrażenie, że od 4 tyg. widać mi brzuszek, ale na szczęście nie powiększa się znacznie tylko taki zaogrąglony jakbym się gruszek najadła hihihi. Jest taki napięty i sprężysty, fajny ja go już lubię :)

Dzagud: ja mam za sobą rozmowę w pracy, też poszło nieźle. Bałam się trochę ale nie taki diabeł straszny.... Od 1 listopada zaczyna nowa osoba, którą będziemy szkolić jako moje zasępstwo i wogóle jakoś jest nawet milej w pracy. Chociaż zauważyłam, że niektórzy boją się ze mną rozmawiać, a inni mówią tylko o mojej ciąży hihihi.
 
reklama
Wiecie dziewczynki, własnie wróciłam z usg. Nie było ono planowane ale od wczoraj ciągnął mnie brzuszek i coraz mniej bolały i piersi więc postanowiłam nie czekać tylko pojechałam do mojego gina. Na szczęście powiedział że wszystko ok, że ciąża żywa czyli chyba widział serduszko:-) ale ja nie patrzyłam. Pęcherzyk ma 21 mm a dzidzia 5 mm i powiedział że to nawet sporo bo pół cm :-) ja chyba nie będę spokojna do dnia w którym nie będę miała dzidzi na swoich rękach. Czy wy też macie cały czas takie obawy???? Aż sama sie boję myśleć, ale chyba powinnam się cieszyć i .....cieszę się. Ja jakoś mam rozstrojenie wewnętrzne....hmmm...może to jeden z objawów ciąży:-)
 
Siwucha! Przestań, bo się wykończysz! Każda z nas ma obawy, ale nie możesz się zamartwiać, bo to też nie za dobre dla dzidzi. WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE! A za 7 miesięcy będziesz tulić swoje maleństwo. Zobaczysz.
Swoją drogą, jak te maluchy szybko rosną. U Ciebie 5 mm w 6 tygodniu, a u mnie w niecałym 9-tym już 21! Zawsze mnie to zadziwia.
Ale dopiero to odczujemy, jak zaczniemy dźwigać ten bagaż przed sobą - juz niedługo.:-)
 
Fantazja gratulacje fasolkowego serduszka.:tak:
Siwucha nie zamartwiaj się tak non-stop przecież nic tym nie zdziałasz (co najwyżej na szkodę). No i poleciałaś na usg a miałyśmy łeb w łeb pędzić jeszcze niedawno :-( ;-) Ja taka mądra bo już po jednym usg :-D Mam nadzieję że szóstego też będzie wszystko ok bo kto by Wam listę prowadził :-)
A tak przy okazji może dobrze się stało że poszłaś nie w tym samym terminie. Porównałybyśmy dzidzie, wyszedłby 1 mm różnicy i byśmy się zamartwiały że coś jest nie tak. :happy:
 
Dzagud, to nie 6 tc tylko przełom 7/8. Także różnica czasowa wcale nie taka drastyczna. Tym bardziej dzidzi Ci urosło!

Jeszcze o brzusiu i pracy miałam napisać. No mi na szczęście najbardziej widac po południu - jak już jestem w domku. W pracy tylko czasem muszę rozpiąć spodnie bo się na siedząco nie mieszczę :wściekła/y:
Raczej nie chciałabym jeszcze nic mówić, bo u nas ploty strasznie szybko się roznoszą - zwłaszcza takie. I potem gadają za plecami, czego nie cierpię. A najgorzej miala koleżanka wokół ciąży której było strasznie dużo szumu (szczerze mówiąc sama go zrobiła) a potem poroniła i wszyscy ją mijali na korytarzu z współczującym wyrazem twarzy i każdy bał się zagadać. No może poza paroma spóźnionymi zapłonami którzy się dopiero co dowiedzieli że była w ciąży i wpadali spytać jak tam dzidzi :baffled:
Jak się uda - poczekam do trzeciego miesiąca. Wtedy szanse urodzenia Kruszynki wzrastają do 97%.
Zresztą u mnie nawet rodzice jeszcze nie wiedzą. Mama ma w listopadzie urodziny i postanowiłam wtedy im powiedzieć. Myślicie że to dobry pomysł? Już od dawna marudziła o wnuku więc mam nadzieję że raczej się ucieszy niż zmartwi.
 
efilo wcale nie jest głupi pomysł z tym powiedzeniem mamie w urodziny bo ja mam taki sam plan, moja mamka ma urodziny 13 listopada i juz od 3 lat mówi mi ze pobawiła by takie malenstwo, wiec chce zrobic ksero USG mojej fasolki i wsadze go w ramke i kupie cos jeszcze słodkiego i tak jej dam prezent a jak bedzie go rozpakowywac to bedzie taka niespodzianka :).
Pozdrawiam was mamuski
 
Naprawdę świetne pomysły macie dziewczęta na to aby obwieścić waszą nowinkę:-) co do wzrostu dzidzi-czytałam że dzidzia od 7 t.c rośnie 1 mm dziennie-to dopiero prędkość cooo??? a później ojoj będzie się działo chyba cm dziennie-ale to już pod koniec:-)
U mnie tylko moja Mama wie, bo jak dostałam antybiotyk to musiałam się wygadać, usłyszeć słowa otuchy-no i oczywiście narzeczony:-) z resztą poczekamy chyba do świąt...
 
reklama
Hmm, to wygląda że ja taka gaduła jestem!

Zawsze mi się marzyło, żeby obwieścić taką nowinę np. w święta, ale tym razem trochę by było za późno, bo jak znam życie, to już mi będzie brzucho nieźle widać. Ale i tak ogłosiliśmy ciążę uroczyście, bo na małym przyjątku z okazji 5-tej rocznicy ślubu. A z tym prezentem dla przyszłej Babci to super - na pewno ją zatka z wrażenia. Powodzenia.:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry