reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

reklama
Cześć dziewczyny ale napisalyście przez te parę dni.
U mnie jak na razie odpukać wszystko super. W środę byłam u fryzjera, zrobiłam sobie pasemka blond i podcięłam końcówki i jestem bardzo zadowolona z efektu. Wczoraj byłam na usg 3d i też było super, miałam aż łzy w oczach ze wzruszenia (szczegóły napisze na watku o usg). zaliczyłam wczoraj spacerek nad morzem było wspanale, no po prostu żyć nie umierać. Jest piękna pogoda wiec dzisiaj zaliczyłam pierwsze opalanie na działeczce i juz mi kilka piegów wyszło :-).
Trzymajcie się cieplutko odpoczywajcie dużo, ja zmykam na 16 na obiad do teściowej razem z moimi rodzicami. Jakoś ostatnio nie moge na miejscu usiedzieć.
 
Niezłe jesteście!
A problemów adaptacyjnych współczuję - ja jestem zdeklarowanym tubylcem ;-) Wszędzie (no, prawie) mi się podoba, ale żyć mogę tylko tutaj i najlepiej w Warszawie (ewentualnie Trójmiasto wchodzi w grę). Nie ma opcji żebym się stąd ruszyła! Taka ze mnie Europejka! :-D

Rozstępy mam w wielu miejscach ale to już takie stare - porobiły mi się po wzmożonym okresie wzrostu podczas dorastania. I z tamtych czasów mam na pośladkach (bo rosły - jak to u tyczki), w okolicach kręgosłupa na krzyżu (bo szłam wzwyż) i na kolanach właśnie po wewnętrznej stronie (ale te to nie wiem - pewnie też od rośnięcia wzwyż, bo ciałka za dużo tam nie mam).
Natomiast świeżych na razie nie ma (odpukać!) chociaż, coś dziwnego zauważyłam dziś na wewnętrznej stronie piersi... Ale może to żyłki...
 
zylki.zylki Esia :) jak do tej pory Ci sie nie porobily rozstepy to moze juz tak zostanie? Oby...chyba byla bys jedna z nielicznych...a w tedy poklony;)

U mnie jak tak dalej bedzie ,to na policzkach mi sie zrobia,bo nie zly ze mnie chomiczek.Zawsze pyza bylam ale teraz to juz przesada hehe
 
Ja to się obawiam że od tych obiadków u mamusi to znacznie szybciej na wadze będę przybierać. A rozstepów kilka doszło mi na piersi, bo inne mam dokładnie w tych miejscach co Esia też z winy mojego wzrostu.
 
Olla chciałabym, chociaż - szczerze mówiąc - zawsze akceptowałam siebie bez problemów i jakieś dodatkowe rozstępy na pewno nie popsują mi nastroju ;-) Nie żebym o siebie nie dbała (w końcu, wcieram tę Mustelę od dawna...) ale zmiany przyjmuję ze spokojem i bez negatywnych emocji :-)
 
ja też mam rozstępy w tych "popularnych" miejscach. Ale to z pierwszej ciąży. Teraz na szczęście nic nowego:tak: :tak: .
Ale dziś muszę obejrzeć okolice mojej "małej", bo przyznam, że mnie zaskoczyłyście, hahahaha. Ale mój mężuś będzie miał ze mnie ubaw.
A odnośnie obiadków- to za mnie obiadek zrobiła dziś pizzeria :-D :-D :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry