reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

reklama
Dzagud o tym wiedzą pewnie tylko ci, których problem dotyczy ;-)
Immunoglobulina anty-D jest stosowana w profilaktyce (ale nie w tym kraju :baffled:) konfliktu serologicznego. Mamy niezgodność i wystarałam się o jej zdobycie - przyjęta w 28-29tc znacznie zmniejsza ryzyko wystąpienia konfliktu. No a standardowo jest podawana w szpitalach po urodzeniu przez matkę z Rh- dziecka z Rh+. Ale ja nie zamierzałam ryzykować, że nie podadzą :baffled:
I już mam spokój :-)
 
Esia, ja też mam w pewnym sensie konflikt, tyle że niegroźny, bo w drugą stronę (ja mam plus, a mąż minus). Za to niestety moja Niśka będzie się męczyć bo złapała minusa po Tacie.:-(
 
Teraz to już żadna męczarnia :tak:
Wystarczy przyjąć 1 zastrzyk w 28-29tc, potem 1 w 24h po porodzie i jest luz! Tak więc, żaden problem :-)

Szopka kosztował i to słono :baffled: Gdy nasze wspaniałe państwo miało jeszcze program profilatyki, był za friko a w aptece kosztował 20zł. Teraz sprowadzany zza granicy (jedyna mozliwość) kosztuje ponad 200...
 
Dokładnie. Wycierać sobie gębę frazesami potrafią, ale realnie zadziałać to już nie :baffled:
W tym kontekście "bawi" mnie również sprawa mundurków w szkołach - dla wielu rodzin spoza sztucznej granicy "najuboższych" to i tak będzie wielki wydatek. No ale cóż - liczy się "gęba" :baffled:
 
Dziewczynki, a ja jestem załamana tym moim cukrem. Zaczynam się obawiać, że chyba grozi mi insulina, bo dieta jakoś nie skutkuje.:-( W ogóle mam jakoś dziwnie, bo np. wczoraj byłam na pogrzebie, a potem wiadomo - wystawny obiad u rodziny. Zjadłam multum różnych rzeczy - po troszku, ale jednak skosztowałam prawie wszystkiego. Fakt, że badałam cukier nie godzinę po tylko jakieś 2,5 godziny po jedzeniu, ale wyszło mi 65, czyli poniżej normy. A dziś na kolację zjadłam dwie połówki z kajzerki (wg dietetyczki można do 4 kajzerek dziennie zjeść) - jedną z pomidorem a drugą z ogórkiem świeżym i w godzinę po tej super sytej kolacji miałam cukier 177:eek:. Ja nic z tego nie rozumiem! I kompletnie nie wiem co mam robić i co jeść.
Wygląda na to, że jestem bardzo podobna do mojej Teściowej, która też ma cukrzyce i po dietetycznym daniu ma cukier 500, a jak ma fazę to potrafi wtrąbić pół pudełka ptasiego mleczka i ma cukier 138.:baffled:
 
reklama
hej laski!
ale się dzisiaj nagadałyście:tak: ja znów wyruszyłam na zakupy (tyle, że dzosiaj bez listy i o połowie chyba zapomniałam, ale za to kupiliśmy m.in. fotelik samochodowy)
co do języków, to mam zamiar nasze maleństwo już od początku przyzwyczajać do niemieckiego, bo jak pojedziemy do mojej mamy to ni w ząb nie będzie wiedzieć czego od niego chcą, tak jak mój mąż (tylko, że on nie chce się uczyć, a mnie zaczyna męczyć bycie tłumaczem:wściekła/y:)
w ogóle to coraz częściej zastanawiam się, jakby to było, gdybyśmy wyjechali na stałe, gdybym tam poszukała pracy... nic w domu nie mówię, bo wiem, że spotkałabym się ze sprzeciwem, ale zawsze jest czas na podjęcie takiej decyzji. czasem żałuję, że nie zgodziłam się wyjechać do Niemiec do szkoły (najpierw do średniej-mama chciała mi załatwić, potem na studia-znajomi już czekali, ale za każdym razem mówiłam "NIE")
no i jakoś jak jestem u mamy, nie włącza mi się żadna tęsknota za ojczyzną:baffled: patriotką nie byłam i nie jestem (i pewnie już nie będę):no: :dry:
Patrycja zawszemożesz zapisać się do szkoły dla obcokrajowców i tam spokojnie douczyć się niemieckiego, tak, że żadna klucha nie będzie ci stawała w gardle;-)
Dzagud z tego co wiem, to w tą stronę (Rh plus i minus) nie zalicza się do konfliktu, ale może się mylę:confused:

rozstępy miałam już jako gówniara, więc teraz nie bardzo zwracam na nie uwagę, nawet jeśli są, ale z tego, co zauważyłam to mam malutkie na udach (tylko to chyba nie są nowe)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry