reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

Anni ja wiem tylko że rosół trzeba na najmniejszym ogniu gotować żeby był klarowny, woda nie ma prawa zabulgotać. No i oprócz warzyw obowiązkowo dać porę (to według szkoły mojej mamy) albo cebulę (według szkoły teściowej), ja zdecydowanie wolę porę.
 
reklama
jednak nie myję, deszcz ma padać, więc bez sensu...
ja do rosołu daję i pora i cebulę, ale podpatrzyłam kiedyś u Makłowicza, że opalał całą cebulę, tak, żeby była czarna i potem dodawał ją do rosołu. cos w tym jest, bo wychodzi fajny kolorek i smak też. No i tak jak Kotek napisała, powolutku gotować. jarzynki dodaję jak juz mięcho jest podgotowane (ale to chyba normalne:eek: )
 
czesc dziewczyny! Ciesze sie ze wam sie spodobaly moje nowe ciuszki dla malej:tak: Pisze na tym watku bo z szafy malucha mnie wywala. Kochasku ja tez sie zabieram za mycie okien ale cos mi nie idzie:-D a juz patrzec na nie nie moge. Wiecie ta praca tyle godzin dziennie z dojazdami i wstawanie po 5 rano zaczyna mnie wykanczac...
 
Kochasek jestem strasznie zmeczona!!! Nawet opisac sie nie da. Wstaje po 5 i na 7 jade do pracy. Dojazd samochodem zabiera mi prawie godzine bo sa korki. Do domu jak dojade po poludniu to jest godzina 16:30 i juz nic ale to nic mnie sie nie chce. A w pracy przysypiam, czasem jest mi tak ciezko ale wole zachowac sobie moje dni na jak mala sie urodzi. Tu sa inne zwolnienia niz w Pl i jak teraz wykorzystam to bede miec mniej na potem niestety wiec staram sie jak moge wytrzymac.
 
monia współczuję. tu w zasadzie jak nie jesteś na L4, to przed porodem jak chcesz wolne, bo już nie czujesz się na siłach pracować, to każą wziąć macierzyński (ale to chyba jak zostaje 2 tyg do terminu porodu, bo wcześniej można iść na zwolnienie lekarskie). a ile ci przysługuje wolnego po porodzie?
właśnie zjadłam obiadek (jadłam w dwóch ratach, bo na raz nie weszło) i spać mi się zachciało. ale się nie poddaję i nie kładę, bo do 16tej nie wstanę, znając swoje możliwości;-)
 
Kochasek a co jest o 16 tej?????

prosze cie nie mow nic o spaniu bo ja zaraz pod biurko wpadne a jeszcze caly dzien przede mna bo jest dopiero 7:55 rano:-(
No wiec ja mam chyba jakies 6 czy 7 miesiecy wolnego platnego 60 procent i niby juz bym mogla to zaczac wykorzystywac ale nie chce bo wole jak mala sie urodzi.
 
Kachasek, Monia co to za pomysły mycie okien w tym stadium ciąży?? Zdecydowanie odradzam, to robota dla mężów i ani się ważcie same podskakiwać na parapetach!! :szok:

Monia zwłaszcza ty skoro tyle godzin na nogach w pracy jesteś powinnaś odpoczywać po pracy ile wlezie.
A swoją drogą czyżby to instynkt wicia gniazda wam się już włączył? :-)

Anni - rosołek najlepszy na wiejskim "wybieganym" jak mówi mój mąż drobiu. Warto dla wzbogacenia smaku dodać odrobinę wołowiny, ale niekoniecznie. Ja razem z mięskiem wrzucam warzywa na zimną wodę: marchew, seler lub pietruszka, lub jedno i drugie oraz cebulkę lub pora. Na początku dodaję również przyprawy typu kostka rosołowa, wegeta, sól, pieprz niewiele tak by później móc doprawić. No i kiedy rosół zabulgocze trzeba zmniejszyć temperaturę by sobie jedynie "pykał", tak min godzinę. Na końcu świeża natka pietruszki i koperku jak ktoś lubi.
Fajnie wzbogaca smak rosołu dodanie świeżej przekrojonej na ćwiartki papryki i cukini w kawałkach - jest wtedy taki letni, orientalny..
 
Szopka to nie instynkt macierzynski mi sie wlaczyl tylko juz wstyd miec takie okna a jak na nie swieci slonce to juz w ogole.

Ja na szczescie w pracy siedze i pracy nie mam ciezkiej jak widac:-D :szok: przed kompem siedze caly dzien. jednak bez was bym chyba juz tu nie wyrobila. Zawsze czytam co u was i okupuje sobie tym umysl bo inaczej z nudow bym padla:szok: :laugh2:
 
reklama
Kachasek, Monia co to za pomysły mycie okien w tym stadium ciąży?? Zdecydowanie odradzam, to robota dla mężów i ani się ważcie same podskakiwać na parapetach!! :szok:
wolę zostawić brudne, zamazane bardziej by mnie wkurzały:wściekła/y: a mój małżonek kochany na każdym kroku pokazuje, że nie umie doprowadzić jakiejkolwiek szyby do porządku (zwłaszcza w samochodzie) i otwarcie mówi, że nie umie myć okien, ale też nie ma zamiaru się nauczyć:szok: tak najłatwiej, bo może jeszcze się nauczy i będzie musiał myć:szok: :tak: ;-)
monia na 16:30 jedziemy do szkoły rodzenia, więc zanim doszłabym do siebie po drzemce, kolejny wtorek by przeleciał (szkoła jest 2 razy w tyg, ale jak się idzie pierwszy raz, to we wtorki)
szopka spróbuję kiedyś ugotować taki rosołek, tylko muszę kurę upolować (samochodem na wiosce chyba najszybciej:confused: :-) )
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry