reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

Rany, Dziewczynki, to tak:

1. Niuni, trzymaj się i dużo szczęścia na nowej drodze życia
2. Jolka, serdeczne życzenia dla Juniora - czyżby miał na imię Sylwester?:laugh2:
3. Blanes, baw się dobrze póki jeszcze brzuch nie przeszkadza.

A ja siedzę w domu, cała zasmarkana, bo znowu się zaziębiłam i to tak fest! Dobrze że na Sylwka jadę tylko do Teściówki, to w siedząc w domu choć się nie doziębię.
 
reklama
Z imieniem dla juniora, to była niezła historia i pewnie jakby mój mąż zaproponował mi Sylwestra, to też bym się zgodziła. Całą ciążę nie mogliśmy w tej sprawie dojść do porozumienia. No i w końcu jak jechaliśmy do szpitala, to mówię do męża: "Wymyśl jakieś imię, bo ja rodzę, ą dziecko imienia nie ma" :-)
No i jak przyjechał do mnie po porodzie, to miał gotowe imiona Jacek Michał, ale później się okazało, że wcale nie on je wymyślał tylko pierwsze mój tata, a drógie mój sześcioletni wtedy brat, a on po prostu się zgodził (pewnie dla świętego spokoju :tak:), ale ja byłam cała szczęśliwa, że coś postanowione i właściwie to było mi już wszystko jedno, najważniejsze, że mały był zdrowy,bo urodził się miesiąc wcześniej, a tak wiekowo licząc, to cały wiek wcześniej (urodził się w wieku XX, a miał w XXI :-D)
Także dziewczyny możecie wymyślać imiona, a życie i tak swoje zrobi :tak:
 
KOCHANE CZERWCÓWECZKI, ZYCZE WAM SZCZESLIWEGO ROZWIAZANIA,PIEKNYCH ZDROWYCH BOBASKÓW,MIŁOŚCI BLIZNICH I BŁOGOSŁAWIENSTWA PANA W NOWYM 2007ROKU
GOSKA
 
Dużo, dużo zdrówka, dla Was i Waszych dzieci, spełnienia wszystkich Noworocznych postanowień, zdrowutkich i grzeczniutkich bobasków w nadchodzącym Nowym Roku 2007


życzy

Jolka z rodziną
 
odliczamy, odliczamy...
Nie wiem jak wam, ale mi strasznie szybko ten czas leci, wydaje mi się, że dopiero wczoraj robiłam test, a to już czwary miesiąc leci :-)
 
reklama
Cześć Dziewczyny
Ja właśnie wróciłam z Sylwka w górach.
Niestety śnieg był do dzień przed sylwestrem ale i tak było ślicznie. Przede wszystkim super że nie padało. No i że już tak nie wiało. Bo by z fajerwerków były nici.
A o zabieraniu ze sobą karty ciąży nie pamiętałam. Na szczęście nie była potrzebna. A swoją drogą ciekawe gdzie ja ją mam...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry