Doris:-)
Moderatorka Mama super Czwórki :-)
Justynka...trzymam kciuki za badanie Twojego synka??? I dużo zdrówka dla Kaliny...niech ją katarek nie męczy
Mrsmoon...współczuję tego badania...tak ciężko patrzeć jak dziecko płacze. najważniejsze że Maja zdrowa!!!
Aestima....moja Julcia stale się budzi w nocy na karmienie i już marzę o tym, żeby zaczęła przesypiać choć z 5 h ciągiem. Do tego w dzień też spać nie chce i nie mam jak odespać...
AgataR....Ty masz taką wiedzę, że każdemu potrafisz doradzić, super że z nami jesteś!!!
Dubeltówka...korzystaj z pogody jak możesz!!!! I oby jak najdłużej nie padało u Was
Nutria...witaj!!! A co Ty tak rzadko tutaj zagladasz????? Ja rozumiem, że przy bliźniętach masa roboty ale Ty bardzo dobrze zorganizowana podobno jesteś więc napisz nam tutaj trochę o bliźniakach...jak dajesz radę, jak wyglada karmienie czy usypanie dwójki brzdąców???
Mgordon....u mnie to jak nie ma mięsa to nie ma obiadu...bo my wszyscy mięsożerni. No chyba, że jest rybka to tak.
Ironia...a od czego Ty chcesz odpocząć:-(??? Od nas??? Wracaj tu z powrotem!!!
Anapi...ja ostatni tez wieczorami dopiero zasiadam przed lapka.....jakoś się nie wyrabiam a ja nie pracuję jeszcze tak jak Ty.
Mrsmoon...współczuję tego badania...tak ciężko patrzeć jak dziecko płacze. najważniejsze że Maja zdrowa!!!
Aestima....moja Julcia stale się budzi w nocy na karmienie i już marzę o tym, żeby zaczęła przesypiać choć z 5 h ciągiem. Do tego w dzień też spać nie chce i nie mam jak odespać...
AgataR....Ty masz taką wiedzę, że każdemu potrafisz doradzić, super że z nami jesteś!!!
Dubeltówka...korzystaj z pogody jak możesz!!!! I oby jak najdłużej nie padało u Was
Nutria...witaj!!! A co Ty tak rzadko tutaj zagladasz????? Ja rozumiem, że przy bliźniętach masa roboty ale Ty bardzo dobrze zorganizowana podobno jesteś więc napisz nam tutaj trochę o bliźniakach...jak dajesz radę, jak wyglada karmienie czy usypanie dwójki brzdąców???
Mgordon....u mnie to jak nie ma mięsa to nie ma obiadu...bo my wszyscy mięsożerni. No chyba, że jest rybka to tak.
Ironia...a od czego Ty chcesz odpocząć:-(??? Od nas??? Wracaj tu z powrotem!!!
Anapi...ja ostatni tez wieczorami dopiero zasiadam przed lapka.....jakoś się nie wyrabiam a ja nie pracuję jeszcze tak jak Ty.

Przecież nie lecę na stękanie i popłakiwanie, bo generalnie jestem tak zmęczona, że już musi włączyć fest syrenę żeby mnie obudzić... Ja mam sąsiadów i u nas bardzo niesie. Sasiadka dziś mi wymieniła wszystkie godziny o któej Miesio się budził (jej synek też świruje od kilku dni ze spaniem i wychodzi na to, że budzą się podobnie, bo ja ryki jej małego też słyszę). Nie widzę powodu dla którego pół bloku miałoby się nie wyspać przez moje dziecko... Poza tym ewidentnie coś mu jest (skok?), bo trudno go utulić, uspokoić.
Jakie są efekty takiego wychowania? Cóż, jestem bardzo mocno związana z mamą, ojczymem i dziadkami, codziennie do nich dzwonię, jak mam problem, to biegnę po radę, bo wiem, że zawsze mogę na nich liczyć... Jak jadę do rodziców, to nie ma dnia żebym nie pojechała choć na chwilkę do babci i dziadka. Moi zielonogórscy znajomi, to czasem się wściekają, że tyle czasu poświęcam rodzinie. Może i mam nie do końca odciętą pępowinę, ale wiecie co? Marzę o tym by Miesio miał z nami takie właśnie relacje jako dorosły człowiek!
, a Natalka to chyba taka drobniutka jak Krysia forever 