hej hej
Ironia, kciuki za obronę. Dasz radę, w końcu to tylko formalność
Madzioolka, Aestima, super że chrzciny się udały i maluszki były dzielne. Teraz czekamy na fotki
Anapi, zdrówka dla dzieciaczków.
Saffi, pięknie Weronika przybiera

Moja raczej do drobniejszych się zalicza
Misialina, jak ucho?
Kati, lęk separacyjny pewnie niedługo się pojawi.
Doris, no właśnie nic nie biorę. A jak byłam w zielarskim sklepie to babeczka mi powiedziała, że przy karmieniu ona mi nie może nic dać

Chyba muszę zapytać w aptece. Pamiętam, że przy Jasiu też mi wypadały strasznie.
Zebrra, i dla Was zdrówka. Ja to mam chyba pecha, bo do tej pory żadna paczka do mnie nie przyszła, ani z Bobovity, ani z Hippa
Trasia, gdyby nie to, że Jasia muszę rano odstawić, to pewnie dłużej bym zalegała w piżamie

A tak mam motywację. Zakupki takie podstawowe robię jak wracam do domu. Całe szczęście wszystko mam blisko. Potem przychodzimy, robię sobie śniadanko i jemy razem z Adą
Mamusia, hej
Dziewczyny marchewka zatwardza więc może troszkę rzadziej podawajcie maluszkom skoro mają problemy z kupkami.
U nas nocka raczej z tych kiepskich. Ada często się budziła, w końcu wzięłam ją do łóżka. A rano niewyspana, połamana, bo powyginana w paragrafy z nią przy cycku spałam. Jak tęsknię za czasami kiedy tak pięknie w nocy spała.
Lecę trochę ogarnąć w kuchni, bo niedługo mamcia na ploteczki przyjeżdża
Miłego dnia !!!