reklama

Czerwiec 2011

saffi - okropna sytuacja:szok:a co gdybyś nie miała żadnej alternatywy? gdyby trafiło na mnie, to byłby klops... aż nie do wiary, że ludzie są tak nieodpowiedzialni!!! i co ma znaczyć wyrzucenie Cię z kontaktów na fb? ale bym jej referencje wystawiła... no ale grunt, że masz opcję i jesteś zadowolona z teścia-niani:-)
co do nakryć główki na all to jedynie kaszkiet sztruksowy mi pasował, ale wraz z przesyłką 3 dyszki, więc jak na coś, co nie jest wiązane pod szyją (a co w wietrzne dni? kaptur to jednak za mało) uznałam cenę za dość wysoką;

dziś w ddtvn leciał materiał o znajomej z Gorzowa; rodziła w tym samym szpitalu co moja sis, tak samo przeciągali decyzję o cc - tylko sis miała szczęście, a ta Ewelina nie:( ja z Leo też miałam szczęście; ale trudno odgonić myśli "co by było, gdyby"
o ten: Nieudolnie poprowadzony poród... - Video Dzień Dobry TVN
 
reklama
Aestima, kasiawilde dziekuje za zaproszenie na fb :biggrin2:

traschka super ze ten wyjazd cie tak pozytywnie nakręcił, miło sie czyta takie optymistyczne posty
moja koleżanka ma 3miesięczne niemowle i chyba jest w ciąży znowu:szok:

traschka no to kurcze nieźle...
a moja kolezanka ze studiów wczoraj urodziła synka 3950 g i 59cm :szok:

mrsmoon jak pierwszy dzień w pracy?

andariel zgadzam sie co do kaszkietu, kiepski na wiatr i rzeczywiscie 30zł wydac i załozyc kikla razy to bez sensu, moze jeszcze cos znajdziesz

kasiawilde szkoda kociaka, jezeli to sąsiadka to naprawde przykre, niektórzy to serca chyba nie maja...
to z Kubusia taki duży chłopak?
ostatnio jak byłam na placu zabaw z Matim to był dziewczynka (urodzona w kwietniu 2010) czyli ponad rok starsza od Matiego a Mati niższy od niej może o 10cm...
 
kasiawilde no na szczęście Mati zdrowy jak zauważyła Adariel że takie długie karmienie (14 m-cy) sie do tego mogło przyczynić :-) a ty dajesz Kubikowi coś bo ja jak Mati ma katar to daje mu kuleczki homeopatyczne i dwa dni i jest po katarze :-)
A kotka szkoda może sie jeszcze znajdzie?
Traschka normalnie jak czytam o spaniu Marysi to zazdroszczę :zawstydzona/y: co ja bym dała żeby Mateusz znów tak spał ...
a ciuszki to miałąm jeszcze wiele innych też ładnych ale jak pisałam dałam koleżance, a te zostawiłam bo takie ładne były i tak krótko je Mati miał na sobie. No ale doszłam do wniosku że jakbym miała dziecko i to chłopca jeszcze, to pewnie sie nie oprę i znów coś pokupie :zawstydzona/y::-) A śpioszki, pajacyki to mam dużo uniseksów i tego nie daje zostawiam póki co.
Adariel oglądałam to przez moment dziś - i ogromnie współczuje tej rodzinie. Ja wybrałam szpital w Rydułtowach (a mam dalej niz Wodzisław) dlatego, ze tam jest dobra opieka a w Wodziu też czekają nie wiadomo na co!? Podczas oglądania tego wycałowałam Mateuszka i dziękowałam w duchu że mam zdrowe dziecko
 
jestesmy..nie bez przygód ale jestesmy :))


bylismy na przegladzie u wujka..wszystkie filtry wymienione, auto wysprzatalam dojechalismy do domu i nie chciało zapalić - w sobote wieczorem padł akumulator.... wujek nas uratował i dał nam swój z jednego z aut :shocked2:


pozniej wracalismy wieczorem z krosna do jasla to cholera jakis koles puntem najechał na dwóch meneli którzy leżeli na ulicy:szok::szok: dobrze ze od razu ucieklismy z korka bo bysmy stali tam jeszcze 3 godziny :szok::szok:


czasami lepiej siedziec na doopie niz sie gdzieś ruszać :confused2:
 
Ironia niezłą mieliscie podróż...Dobrze, że udało sie w końcu dotrzeć na miejsce i fajnie miec takiego wujka ;)

Andariel​ masakra... Mojej koleżance tak przeciągali poród na Inflanckiej. Od odejścia wód minęło jej prawie 30 godzin. Mały przy porodzie jakoś rączkę wykrzywił tak, ze zablokował sobie wyjście w kanale rodnym, a lekarze czekali na nie wiadomo co. W końcu ktoś podjął decyzje o cc, ale co się biedna umęczyła to masakra. Przez taki traumatyczny poród nie chce mieć drugiego dziecka. Dobrze, że maluch zdrowy. A co do opiekunki, to tez mam ochotę jej niezłe referencje wystawić, tylko nie wiem gdzie i komu i w ogóle... A tak w ogóle to mam dość tej dziewuchy. Wyrzucenie ze znajomych przyznam, ze to troche dziecinne...

Trasiu a ja Ci nie zazdroszczę spania Marysi, bo mam w domu to samo :tak: Weronika śpi w nocy jak aniołek. Pamiętam jak Wam a szczególnie Tobie, zazdrościłam jak pisałyście że Wasze dzieciaczki przesypiają całe noce. A mój diabełek budzi sie po kilka-kilkanaście razy w nocy. A teraz się odmieniło. Po kąpieli, mleku i myciu ząbków zasypia momentalnie w łóżeczku sama i śpi do 7-7.30. Złote jest to moje dziecko teraz :-) A Ty jak się czujesz teraz? Maluszek w brzuszku pewnie już nieźle dokazuje... A zdecydowaliście się już na jakieś imię?

Kati ja też niezmiernie się ciesze, ze mam takie zdrowe dziecko...
 
Witam się wieczorową porą!!
W końcu mam chwilę dla siebie, a jeszcze tyle do zrobienia... Byliśmy dzisiaj u lekarza na kontroli z Tymkiem i na szczęście stwierdziła, że zdrowieje i antybiotyk do jutra, a później syrop prawoślazowy do niedzieli. A mnie znowu gardło zaczęło boleć... Mam nadzieję, że to się nie rozwinie dalej :-( A tak to nic specjalnego, tylko bym spała ostatnio :-p
Trasiu super, że wyjazd się udał i że ze spaniem Marysi tak wyszło.
Moon i Doris &&&&&&&&& kciuki za początki w starej pracy :-)
Saffi jakaś chora sytuacja z tą opiekunką. Z ludźmi, to jest masakra... Dobrze, że teścia masz pod ręką.
Kati zdrówka!!! Dostałaś moją wiadomość??
 
andariel u mojej znajomej w rodzinie był podobny przypadek, poród przeciągany niemiłosiernie, już dokładnie nie pamiętam, ale na cc nie zezwolono, dziecko było bardzo duże, urodziło się z wybitym barkiem i coś jeszcze było nie tak, niestety chłopiec ma niedowład w ręce, grupę inwalidzką... udało im się wywalczyć odszkodowanie od szpitala, ale to było już laaaaata temu, szczegółów nie pamiętam... niestety w szpitalu w mojej miejscowości dalej jest bardzo nierozsądny nacisk na poród sn, dlatego ja zdecydowałam się rodzić 40km stąd i dziękuję Bogu za tę decyzję, bo i pewnie mnie dalej męczono by sn, a kto wie jak by się to skończyło dla małego...
kati dobrze, że Mati taki twardy chłopak, byle katar go nie rusza :) wiem, że już kiedyś podawałaś.. ale co to za kuleczki, może spróbuję?
trasia, rzeczywiście do marca daaaaleko, nie ma co sobie głowy zawracać!
ironia u Was to zawsze coś ;) no ale ogólnie jak weekend? wypoczęłaś?
mamoM to Mateuszek też spory chłopak, ile waży/mierzy? mój Kubi dziwny rozmiarowo jest, duży tułów ;) nóżkki normalne ;) ale body mu muszę kupować na 2-3latka, a spodenki na 92 są wszystkie za długie... ale to taki stworek po tatusiu :P
asinka hej :)
 
Hej Kasia!!
Właśnie zrobiłam zakwas z buraków, znaczy gotowy będzie za 4-5 dni. Bo tak mi się barszczu zachciało, a najlepszy na swoim zakwasie, a nie z butelki :-) Jutro w planach żurek.
 
Saffi - współczuję akcji z opiekunką - zdecydowanie nie wierz w szpital, w sobotę pod koniec miesiąca - po prostu nie miała Ci odwagi powiedzieć prawdę no ale tacy ludzie właśnie są, i dlatego m.in. ja nie przepadam za takowymi - poza jednym wyjątkiem :tak:No ale dobrze, że macie alternatywę no i kontakt z Dziadkiem niejako przy okazji też się przyda.
Kati83 - Młoda chciałabym jeść wszystko co dorośli więc mam kawałek bułki w odwodzie :-p
Kasiawilde - ja to się zbytnio nie martwię gabarytami Krysi ale przy Twoim Szkrabie to faktycznie Calineczka :tak:
Andariel - nawet nie odpalam tego filmu, moja koleżanka dziś się położyła na patologię na Żelaznej, dzień po terminie jest, mało wód, trochę się martwię :eek: A ja Inflancką b. dobrze wspominam.
Traschka - popatrzę więc pod kątem "dorosłej" odzieży :tak:
 
reklama
dzień dobry
czasu ani weny do pisania o sobie nie mam, coś z M znowu nie tak:no: a z dobrych wieści to dziś widzę się a dokładnie poznam katamisz i Grackę:-):-):-)

Doris, moon
jak pierwszy dzień w pracy? jak dziewczynki zniosły dzień bez mam? Mam nadzieję, że pomimo stresu dzień nie był taki koszmarny, dajcie znać!
kasiawild no u mnie dużo pracy i taki nawał przynajmniej przez miesiąc...
asinka to z Ciebie widzę naprawde niezła kucharka:tak: kiedy Ty masz na to czas???
Saffi no faktycznie podejrzana ta sprawa ze szpitalem ale super, że Dziadek może zająć się Weroniką i że Mu ufasz pod względem opieki, to podstawowa rzecz:tak:
ironia jak Benio? jak Jego apetyt?

zołziku odezwij się, jak w pracy? jak Ediś w żłobku - już całkiem dobrze?
no i właśnie gdzie Madzioolka i Marta?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry