reklama

Czerwiec 2011

trasia ja robie taki nasz domowy :)

kapusta młoda
kiełbaska i baleronik podsmazony
cebulka podsmazona
marchewka
skwarki ze słoninką
pomidory z puszki
liść laurowy, ziele angielskie, sól, pieprz, majeranek
jak mało kolorowy to przecier pomidorowy


właśnie pyrka :) zastanawiam się tylko czym go zagęścić - moze jak woda wyparuje to sie zbiegnie troszke :)
 
reklama
no jestem prawie supermanem

- odwiozlam chlopakow
- zrobilam zakupy
- zrobiłam bigos
- umyłam kuchnie
- łazienke
- posprzatałam zabawki
- obrobiłam prace w 2 firmach
- a teraz bede prasowac i pozniej zjem obiadek
- pojade po mlodego
- zawioze michalowi obiad
- pojedziemy na zakupy
- ogarniemy sie na wieczor i do pracy :)

i tak codziennie .. dobrze ze w kibelku moge spokojnie ksiazke poczytac :)
 
Hej!!
My również Trasiu i Marysiu dziękujemy za super spacer!! A hurtownia jak najbardziej udana dla mnie, tylko ja zawsze tam mnóstwo pieniędzy zostawię :zawstydzona/y:
Muszę się pochwalić, że barszcz wyszedł mi przepyszny. Sz.który nie lubi barszczu domowej roboty, tak dzisiaj zjadł cały talerz i jeszcze wziął w termosie do pracy :-) Także jak najbardziej polecam barszcz czerwony na własnym zakwasie!!!
MamaM gratuluję udanej nocki!! Oby tak zostało :-) U nas w tym temacie dzisiaj kiepsko. Tymek obudził się o 5 i trafił do nas do łóżka, gdzie do 6.30 nie spał tylko się wiercił, zjadł mleko i na szczęście zasnął, ale pospał do 8.
A dzisiaj czeka mnie ciężka nocka, bo postanowiłam, że Tymek będzie zasypiał sam w swoim łóżeczku i w nocy nie trafi do nas do łóżka. Będzie ciężko...
 
Ironia na zakwas wrzuciłam na wątku przepisowym. A jak już przelejesz ten zakwas do butelki, możesz go spokojnie przechowywać w lodówce. Ja dzisiaj wlałam do garnka całość, wrzuciłam coś wędzonego, najlepiej kości, marchewkę i jednego buraka w kostkę, bo jak się barszcz gotuje, to robi się brązowy, więc burak surowy doda koloru. Przypraw jak Ci pasuje i zabiel śmietaną :-) Polecam, bo pyszny!!
 
reklama
U nas nieciekawie, Młoda zwymiotowała rano po cycu, potem kaszke i w żłobku przed obiadem. Została zabrana i zaprzyjaźniona pediatra zaczęła mnie traszyć odwodnieniem i szpitalem - w żłobku się okazało była jelitówka. :baffled: O 16 Krysia idzie z Tatą do przychodni do rejonu więc niech się lekarz wypowie, jak myślę, że się wody w basenie napiła i już.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry