reklama

Czerwiec 2011

Niestety u nas jednak nie idealnie - zostało zwrócone nieco obiadku :baffled:
Ironia - chodzi o skierowanie na badanie słuchu z uwagi na nadwrażliwość na niektóre dźwięki np. zgniatanej butelki.
Andariel - myślę o wzw B a prywatnie mogę to zrobić w sobotę a w rejonie tylko w środę :baffled:
Asinka85 - świetna wiadomość :happy2:
Pyszne pierogi robi moja Mama, ostatnio z soczewicą.
 
reklama
asinka no to gratuluje, a byłaś pewna ze bedzie cięzko ;-)
oby nocka była spokojna i przespana czego i sobie zycze :-)

forever to dobrze ze Krysi nic nie jest, choc ja bym sie zaniepokoiła tymi wymiotami, bo gdyby to raz było to jeszcze... ale trzy razy :confused:
to lekarz nic nie stwierdził od czego to mogło być??
tez zapytuje po co badanie na nadwrażliwość na dźwięki???

andariel my tez dzis nie bylismy na popołudniowym spacerze, zdecydowanie taka pogoda nie nastraja mnie pozytywnie na spacery, jeszcze tym bardziej ze Mati ostatnio nie bardzo chce jezdzic w wózku ale jego spacerowanie obok mnie zdecydowanie odpada wiec ostatnio tylko nerwy na spacerach :baffled:

Aestima, andariel zazdroszcze apetytu chłopaków, oj chciałabym zeby moje dziecko ładnie wszystko jadło, a on ciągle na rózne nowosci głowa w bok i tyle...
w zyciu bym nie pomyslała ze własnie z jedzeniem bede miała najwiekszy problem przy dziecku :baffled:
 
mama MATIEGO - no nie tak że nic, może jakiś wirus czy zatrucie ale nie żeby od razu pędzić na badania na ostry dyżur do szpitala - jak sugerowała "moja" pediatra gdy z nią przez tel rozmawiałam - bo tam dopiero w kolejce można coś złapać....:nerd: No poza tym my nieszczepione...
Badanie na nadwrażliwość na dźwięki jest po to aby ustalić czy ze słuchem Młodej jest wszystko ok, dlaczego pewne odgłosy przeszkadzają Jej aż tak bardzo, że płacze.
 
Hej
Melduję, że żyję ale ledwo...praca w tym tygodniu w godzinach 10-18 mnie wykończy. Ale weekend wolny!!! Więc mam zamiar nadrobić i popisać trochę :-)
Tymczasem pozdrawiam Was serdecznie i przesylam wieeeelkie buziaki dla dzieciaczków!!!!
 
reklama
i jak nocka, forever??? a co lek.na pomysł szczepienia teraz - gdyby to jakieś wirusowe itp. to chyba nie bardzo?

u nas - odpukać - całkiem fajna nocka! ku memu zaskoczeniu:) młody zerwał się ok. 23, od razu na nogi, pokwękał, postękał, przytuliłam go i odłożyłam do jego łóżeczka; co parę sek. otwierał gały i sprawdzał, czy nie poszłam, ale chwilę postałam przy nim głaszcząc po pleckach i - o dziwo - usnął spokojnie i spał tak do 6:tak:co prawda piżamkę miał wilgotną, czyli się przesikał w nocy, no ale najwyraźniej go to nie obudziło;
niemniej jednak pobudki o 6 w pochmurny dzień to patologia...

pogoda z onetu nie sprawdza się w ogóle - wg wczorajszych prognoz z późnego wieczoru dziś miało być wielkie słońce bez chmur i 10 stopni; a jest pochmurno szaro i zaraz coś lunie chyba;
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry