reklama

Czerwiec 2011

Ironia - szacun :tak: A dlaczego akurat czeski ?
Andariel - Młoda wybudziła się na chwilę ok. północy, poprzytulałam chwilę odłozyłam, zakwęczała ok. 5 i spała do po 7 czyli loos. Niestety rano pojawił się glut :baffled: Odnośnie szczepień to co do zasady.
 
reklama
forever - przyszlosciowo :) wszystkie wieksze corpo biorą accountantów z słwoackim.czeskim.wegierskim :) zasadnicza wyplata jest tez wtedy wieksza :) a poza tym to bardzo prosty jezyk :) niestety teraz angielski niemieckie czy francuski juz nie wystarcza :baffled:

a ja to w ogóle od małego jezykowa wiec mam angielski C1, niemiecki podstawowy, francuski podstawowy, czeski srednio zaawansowany, i łacina by sie znalazła ale nic juz z niej nie pamietam oprocz tego ze zawsze mieszałam ją z francuskim :-D:-D
 
a ja to w ogóle od małego jezykowa wiec mam angielski C1, niemiecki podstawowy, francuski podstawowy, czeski srednio zaawansowany, i łacina by sie znalazła ale nic juz z niej nie pamietam oprocz tego ze zawsze mieszałam ją z francuskim :-D:-D
:szok: ironia - pokłony, kobieto...

forever - łe, no to spox:cool2:

my po godzinnym spacerze, na którym złapał nas niewielki deszcz i jakaś wichura, a teraz słońce za oknem!!! byłam tylko z młodszym, bo M. zabrał Ninkę ze sobą na "lokalne" zakupy - lubi z nim jeździć co czwartek; i mam lidlową lawendę na stole - piękna jest! ale jaki to komfort spacerować z 1 dzieckiem, już zapomniałam. Można się skupić na sprawach, nie trzeba się nerwowo wciąż rozglądać czy aby stan pogłowia się zgadza - loozik! za to Leo kimnął mi na spacerze w wózku, a jak go próbowałam rozebrać i przenieść do łóżeczka to się wybudził i rozwył i już dupa ze spania; a miałam w ciszy i spokoju skonsumować pączka:sorry2:co prawda i tak wcinam, no ale to już nie to samo - trzeba się dzielić:-p
 
dziś nie dotarłyśmy na plac zabaw, Marysia strasznie to przeżywa (czytaj - jęczy). Niby słońce świeci a zimno i co chwilę mżawka. Zrobiłam wielkie zakupy za ostatnie pieniądze w portfelu. jak mi nie zaczną płacić to szlag mnie trafi!!! Ironia jak wyciagasz od ludzi zaległą kasę??
Dziś mam dziwne spotkanie w szkole muzycznej, trzymajcie kciuki bo nie do konca wiem o co chodzi. Nie chodzi na pewno o ofertę pracy, bo tą odrzuciłam już dwukrotnie:zawstydzona/y:. Jestem ciekawa ale trochę się denerwuję...

Marysia zasnęła, Marcin wraca dziś wcześniej żebym zdążyła na spotkanie, potem szybkie dwie lekcje w domu i wieczorny koncert. Miłego dnia!
 
trasia - mi platnosci powinny splywac ok 10... i tak 1 wysyłam raport taki informacyjny co zostało zrobione, 10 przypomnienie o płatnosci, a pozniej co kilka dni informacja o zaległej płatnosci i informacja o przerwaniu współpracy do czasu opłacenia rachunku :-D:-D


jednego klienta juz olałam bo nie płacił - meczyłam go codziennie telefonami w koncu michał sie wkurzył zadzwonił przedstawiajac sie jako prawnik zazadał wywiazania sie z podpisanej umowy i koniec :] :-D chyba sie przestraszył :)


najlepiej trafia do ludzi argument : ja pana traktuje jak osobe dorosła i powazna i tego samego wymagam..proszę sie ze mna nie bawic w kotka i myszke bo tak samo dobrze znam się na reklamie i promocji jak na czarnym PR :cool2:
 
Hej!!
Padam dzisiaj na pysk :-( Po super zaśnięciu Tymka, noc już nie była taka przyjemna... O 5 zrobiła się pobudka, a od 7 włączyła się mega syrena... Sz.wziął Go do drugiego pokoju, ale tylko słyszałam jak cały czas płakał. Zasypiał i budził się z płaczem co 0,5 godz. aż w końcu zasnął koło 12 z gorączką 39 st. Pospał 2 godz i teraz już chłodniejszy, ale czekam, jak co to na pogotowie, bo żadnego lekarza akurat dzisiaj u mnie nie ma :-( A jeszcze dzisiaj auto odstawione do mechanika... A przed chwilą włączyła się biegunka... Ja kompletnie nie mam siły... :-(:-(
 
traschka trzymam &&&&& za to spotkanie w szkole muzycznej

ironia szacun z tymi jezykami
a co do sciagania zaległości to ty na windykatora sie nadajesz :-D:-p

asinka
tulam :* współczuje poranka, ale noc chyba ok? pobudka o 5 to i tak do zniesienia jesli ładnie przespał sam...
jak Tymek teraz??

forever jak Krysia?

A my dziś cos nie mielismy szczescia do spacerów, rano na powrocie złapał nas deszcz jeszcze Mati spacer sobie urzadził bo nie mógł wytrzymac w wózku wiec nas troche zmoczyła, a teraz po 16 wyszlismy i mielismy dwie próby wyjscia z osiedla ale nic z tego bo sie rozpadało na dobre, przeczekalismy na przystanku ale w koncu postanowiłam wrócic przy mzawce, oczywiscie przed samym domem przestało padac :dry:
wiec zostało nam spacerowanie po działce, Mati sie wybiegał i wyszalał i po tym deszczu zrobiło sie tak miło i bezwietrznie

tesknie za prawdziwa złota, słoneczna, polska jesienia :sorry2:
 
MamaM to niezłe przygody spacerowe. No niestety, Polska Jesień :dry: A my dalej walczymy z temp. Obecnie 38,6 po 2ch dawkach Ibufenu, bo Paracetamol nawet nie zadziałał. Czekam do wieczora czy coś się zmieni i jak będzie źle, to na pogotowie. A jak ok, to rano do lekarza i niech Nam powie z czego to. Oczywiście jeszcze biegunka się przytrafiła... Ech :dry:
 
reklama
ahoj!
Melduję, że żyję, ale co to za życie;-)Strasznie mi Was brakuje, ale po 22 padam ze zmęczenia. Wstawanie z Mają przed 8 to był luksus, teraz budzik zrywa mnie o 6...
Mam nadzieję, że uda mi się chociaż w weekend zajrzeć, tymczasem dobranoc - idę robić leniwe
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry