cześć dziewczynki, ja tylko na chwilę, bo nie mam netu i podłączyłam tel. do komputera. Tomek u nas od tygodnia uskutecznia płaczliwą masakrę popołudniami i trwa to do ok. 22 - jest na maksa zagazowany, wczoraj wydobył z biednej małej dupki kilkadziesiąt metrów sześciennych gazów, a na koniec zrobił półtora litra kupy z dwóch dni... jedyne, co mówią lekarze, to że ma niedojrzały układ trawienny i że potrzeba czasu. w dupie mam takie rozwiązania - on cierpi, my cierpimy, nie da się normalnie żyć, poza tym martwię się, bo wg dwóch wprawdzie wag od piątkowego popołudnia nie przybrał wcale, ciekawa jestem, czy ma na to wpływ fakt, że prawie nie śpi w ciągu dnia. je normalne porcje, więc nie wiem, o co chodzi. na szczęście morfologia wyszła dziś prawidłowa, więc jest nadzieja, że z anemią sprawa się poprawiła.
ale ale, ja tu wpadłam nie po to, żeby się żalić, tylko z konkretną sprawą. Wiem, że niektórym z Was się nie przelewa i pomyślałam, że może któraś chciałaby przyjąć ode mnie trochę rzeczy, których z różnych względów już nie potrzebuję? schodzę z karmienia mlekiem, więc mam woreczki do mrożenia medeli (jak je znajdę

), herbatki na laktację, połowę opakowania Purelanu, ale też chusteczki Bambino (nam nie pasuje zapach), wit. D+K, trochę Huggiesów new born i coś tam jeszcze się znajdzie. chętnie wyślę paczkę do kogoś, komu to wszystko może się przydać i kto nie oburzy się faktem, że coś jest już odpakowane. Najlepiej, żeby pierwsza chętna napisała tu na forum, że jest chętna dla wiadomości reszty, a potem do mnie na priva, to wezmę namiary i podeślę jutro lub pojutrze co tam mam

.