kochane wylogowuję się i jadę na to ktg ... ale wiecie co ? niech sie Loli nie rodzi jeszcze bo dziś popołudniu zaplanowana Ikea

weekend też zajęty

hahaha nie dogodzisz ciężarnej

Uciekam papatki
hahaha to tak, jak u mnie - we wtorek zaplanowaliśmy imprezę urodzinową dla Mateusza, więc Tymek musi jeszcze trochę posiedzieć :-) a potem niech się dzieje co chce - im szybciej tym lepiej, bo mi tak naciska na żebra, że nie mogę sobie miejsca znaleźć, boli w każdej pozycji, a najbardziej w leżącej, więc dziś spałam "aż" 2 godziny
Dziś jadę zobaczyć naszą Lenkę, więc może dziewczyna też przeżywa nasze spotkanie

Mati obudził się po 5 z tych emocji, na szczęście udało mi się go namówić na dalszą drzemkę :-)
natis pytał, że znów będziemy sobie fotki robić i może zgodzisz się na fotkę bez brzuszka
dmuchawcu ja też wychodzę z założenia, żeby teraz gruntownie posprzątać, bo też wolę porządek, ale jakoś na wielkich chęciach się kończy :-( Dobrze, że te urodzinki mamy w domu, bo postanowiłam sobie, że doprowadzę mieszkanie do porządku, żeby nie było sytuacji, że jakieś dziecko wejdzie gdzieś za szafkę i wyjdzie "obkurzone"

Ale po wczorajszej wizycie jego 2 kolegów postanowiłam, że pastowanie podłóg zostawiam na środę, bo przed inwazją 10 osób, to i tak mija się z celem
Palin ja już mam coraz mniej siły na imprezy.. choć nie powiem jutro zapowiada się super koncercik koło mnie i kusi kusi kusi, ale rozsądek jednak zwycięża
gosiak rzeczywiście łatwiej uwierzyć w cud, który można zobaczyć
