anisiaj
Fanka BB :)
ona to ma - ja mam takie bóle już od kilku dobrych tygodni, dwa razy gadałam o tym z ginem i mówił, że to normalne, ale trzeba być czujnym i sprawdzać na usg czy nie za bardzo postępuje rozejście spojenia łonowego (mój zerka na każdej wizycie). Pogadaj z ginem, niech Ci "zerknie". Powiem Ci co mi pomaga - jak najmniej ruchu, niestety po nim jest jeszcze gorzej i rada od gina - jak przekręcasz się z boku na plecy to staraj się łączyć kolana, bo ten rozkrok bardzo boli, ja pomagam sobie ręką i już jak starsza pani się obracam
ja czuję te bóle jak potężne zakwasy po dzikim seksie - sorki za opis, ale dokładnie tak je odczuwam 
palin - wiesz, myślałam o tym ostatnio, ja mam dyskopatię, a w ciąży bólu praktycznie nie ma. u mnie to pewnie kwestia tego, że dużo leżę, ale cieszy mnie te parę miesięcy odpoczynku od bólu pleców. co do miesięcy ciąży, ja korzystam z tej ściągi i wychodzi na to, że jutro zaczynamy 6
1 miesiąc - 0-4,5 tyg.
2 miesiąc - 4,5-9 tyg.
3 miesiąc - 9-13,5 tyg.
4 miesiac - 13,5-18 tyg.
5 miesiąc - 18-22,5 tyg.
6 miesiąc - 22,5-27 tyg.
7 miesiąc - 27-31,5 tyg.
8 miesiąc - 31,5-36 tyg.
9 miesiąc - 36-40 tyg.
morena - cudowny tata, razem dacie radę ze wszystkim...
kari - dużo zdrówka życzę!
palin - wiesz, myślałam o tym ostatnio, ja mam dyskopatię, a w ciąży bólu praktycznie nie ma. u mnie to pewnie kwestia tego, że dużo leżę, ale cieszy mnie te parę miesięcy odpoczynku od bólu pleców. co do miesięcy ciąży, ja korzystam z tej ściągi i wychodzi na to, że jutro zaczynamy 6
1 miesiąc - 0-4,5 tyg.
2 miesiąc - 4,5-9 tyg.
3 miesiąc - 9-13,5 tyg.
4 miesiac - 13,5-18 tyg.
5 miesiąc - 18-22,5 tyg.
6 miesiąc - 22,5-27 tyg.
7 miesiąc - 27-31,5 tyg.
8 miesiąc - 31,5-36 tyg.
9 miesiąc - 36-40 tyg.
morena - cudowny tata, razem dacie radę ze wszystkim...
kari - dużo zdrówka życzę!
Ostatnia edycja:


Wkrochmalił się nam twierdząc, że chce się przytulać i że mu z nami dobrze ...Nie wiem tak naprawdę dlaczego. Raczej okazywania uczuć i miłości mu nie brakuje. Nie ma podstaw czuć się w jakiś sposób odrzucony. Nigdy wręcz nie chciał z nami spać, nawet jak był chory. I się zastanawiam, czy jakoś tak podświadomie nie reaguje i nie czuje się "zagrożony" że straci swój status i będzie musiał się nami dzielić ...
A nie ma jakiejś opcji, żeby na nie skargę złożyć?
Też zajrzałam do sklepu po pączka dla Ara, żeby miał jutro rano do pracy - więcej dostanie świeżych jutro jak wróci ;-)