• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

a apropos wysokich zarobkow w Rzymie, administrator sieci komputerowej na uniwerku dostaje 1000 euro :szok: ja bylam w szoku, bo nie wiem jak mozna w Rzymie za to przezyc, no chyba, ze ktos jest kawalerem mieszkajacym z mama, to da rade ;-)
a takich bamboccione jest wielu w rzymie i nie tylko :-), ale tak na powaznie, to takie sa niestety zarobki w Italii, w szkolnictwie, w sluzbie zdrowia. Kosmitko, corka mojego kolegi z pracy ma dyplom z biochemii, czy cos w tym stylu, obronila prace 110 e lode, zaproponowano jej na sapienzy funkcje ricercatore, 800 € na miesiac,zrezygnowala i poszla do firmy farmaceutycznej i "handluje" lekami wsrod lekarzy. Teraz chce wyjechac do Barcelony za jeszcze wyzsze pieniadze niz w farmaceutycznej! Niestety wyglada to podobnie jak i w Polsce.

Zyta zgadzam sie z toba, ze bija dzieci po twarzy, to takie upokarzajace uderzyc kogos w twarz a do tego wlasne dziecko!!! Bylam w szoku jak pierwszy raz sie z tym spotkalam. Ja tez rozpieszczam mojego malego, to normalne, mysle, ze kazda matka to robi, przeciez to sa nasze najwieksze skarby, ale jak "zasluzy" to i podniose glos i dostanie po paluchach, a w porownaniu z wloszkami to mam wrazenie, ze jestem niemieckim generalem:-):-).
 
reklama
eve tak dokladnie, my nie zarabiamy kokosow, ale jednak troche wiecej niz ricercatore, bo mamy stypendia zewnetrzne, od krola Arabii Saudyjskiej :-) a poza tym jako naukowcy mozemy przez pierwsze dwa lata wyjazdu placic podatki w Polsce, a to tez sie oplaca, bo mozna odliczyc diety, ale teraz juz bedziemy musieli placic tutaj, no a poza tym poniewaz to stypendium to nie mamy zadnych ubezpieczen zdrowotnych czy emerytalnych... takze tez nie za wesolo, i tez myslimy coraz czesciej o normalnej pracy w firmie...

zyta moim zdaniem to nie "bezstresowe" wychowanie a wychowanie "bez zasad".
My wychowujemy nasze dzieci bezstresowo, ale z zasadami,
ja jestem przeciwnikiem klapsow i nie zdarzylo mi sie dac dzieciom klapsa, krzyknac zdarzylo mi sie kilka razy w zyciu, za to duzo z nimi rozmawiamy, na Antosia tez swietnie dzialaja bajki o chlopczyku, jak Antos cos przeskrobie to mu opowiadam bajke o chlopczyku, ktory tez cos takiego zrobil, on teraz jak sie na cos zezlosci, jak mu na cos nie chce pozwolic itp. to sam prosi, zeby mu opowiedziec bajke...
I mamy naprawde grzeczne i sluchane dzieciaki, oczywiscie kloca sie i bija, ale za chwile sie caluja i przepraszaja, maja czasem ciezszy dzien, albo jak sa zmeczeni, ale generalnie nie mozemy na nich narzekac, a w porownaniu do Wloskich kolegow w przedszkolu to dwa chodzace aniolki ;-)

a z tym biciem to ja pamietam, ze sama dostawalam, nie czesto, raczej super rzadko, ale mimo wszystko jakies 2-3 razy jak dostalam to jedne z moich najintensywniejszych wspomnien z dziecinstwa, i nie pamietam bolu, bo pewnie strasznie nie bolalo ;-), ale ten strach i wielkie poczucie krzywdy, zawsze mialam o to zal do taty i do dzis mam... on jeszcze do niedawna twierdzil, ze nie da sie wychowac dziecka bez bicia, ale mysle, ze jak patrzy na naszych chlopcow to juz tak nie uwaza ;-)
 
strega pisze:
a to chyba jednak zalezy od rodzicow naprawde..bo ja znam duzo wloskich dzieci bardzo samodzielnych.
zgadzam sie:tak:w sumie nie mozemy wrzucac wszystkich do jednego worka:-ptak jak i we Wloszech i w Polsce sa rozni ludzie:-p
strega pisze:
no ale smoka ma jeszcze..to kolejny krok..chcialam poczekac zeby zrozumial ,ze ktos zabral itp, ze smok jest niedobry,.....narazie jest mega rozpacz jak zauwazy, ze smoka nie ma
Ostatanio wyszedl ostatani 16 zab ..wiec powinniscmy miec chwilowa przerwe w zabkowaniu i moze zaczne odsmokowywac a na wiosne odpieluchowanie.
zaczyna powoli krzyczec jak robi kupe ale zazwyczaj juz po fakcie .-)))
Strega twoj synek jeszcze maly...na wszystkich przychodzi czas i ze smokiem i z pieluchami
moja jak miala 2,5latka dala Mikolajowi pod choinke smoka a ten przyniosl jej prezent,ciezko bylo sie z nim rozstac,chociaz nie potrzebowala go caly czas:-pale kiedys musiala sie z nim rozstac i tak wymyslilam z M ubralismy piekna choinke i nastapila wymiana;-):tak:jak chciala to mowilismy,ze wzial Mikolaj,ciezko bylo juz myslalam ze sie poddam,ale udalo sie:happy:a z pieluchami poszlo wyjatkowo szybko,hm wedlug mnie w wieku dwuch lat juz wolala...:-pwrecz przeciwnie co do nocy,gdzie miala zakladana pieluszke do trzech lat:-p:zawstydzona/y::rofl2:ogolnie to chyba wiekowo poszlo ok.chociaz wiem,ze matki sadzaja dzieci juz w wieku jak sami zainteresowani zaczynaja siadac:szok:roznie to bywa ile matek tyle chyba wychowan:sorry::rofl2:
@kosmitka pisze:
zyta moim zdaniem to nie "bezstresowe" wychowanie a wychowanie "bez zasad".
My wychowujemy nasze dzieci bezstresowo, ale z zasadami,... za to duzo z nimi rozmawiamy
dokladnie,tez duzo rozmawiam i tlumacze corce,wlasnie za to glownie u tesciowej mam plusa...;-):-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Otoz to, rozmowa z dziecmi jest najwazniejsza, tlumaczenie bledow, a nie samo karanie, dziecko nie moze byc stresowane ciaglymi zakazami, ktorych czesto nawet nie rozumie. Niestety w dzisiejszych czasach niewielu rodzicow poswieca czas swoim dzieciom, dzieci spedzaja czas przed tv, komputerem, nintendo.
Kosmitko, mysle, ze kazdy z nas stara sie nie popelniac bledow naszych rodzicow, nie ma przeciez ludzi doskonalych, ja jak podniose glos na malego to on wie, ze przegial strune, no i co najwazniejsze, by dziecko znalo trzy magiczne slowa: przepraszam, prosze i dziekuje:tak:.
 
witam sie dziewczyny:)) jezu,nie jestem w stanie was nadgonic z czytaniem,za duzo zescie naskrobaly:szok:.w skrocie powiem ze u mnie wsio ok i jzdze do pracy w mroziku lekkim: -4 rano jak wychodze z domu a do tego mgla jak mleko i nos mam przylepiony do szyby zeby droge widziec:szok::szok::szok::szok:.dzis troszke cieplej ale za to padalo caly dzien.a teraz znikam do lozeczka lulu bo jutro trzeba wstac.dobranoc kobietki:-).
 
dzien dobry dziewuszki,dla mnie nie taki calkiem dobry!!
giulio ma goraczke,zorientowalam sie dzis w nocy bo cala noc krecil sie ,poplakiwal..
po 10 krotnym wstaniu z lozka aby zobaczyc co sie dzieje wzielam go na rece aby dac mu wody,a on biedulek goracy jak ch...a,
mial 38,9..
wedlug mnie ma temperature juz od wczoraj,bo ja sobie przypominam wczorajszy dzien to naprawde nie bylo chwili spokoju,caly dzien przyklejony do mnie jak koala,caly czas na rece chcial(zazwyczaj rozrabia ,co chwile musze go z kas wyciagac)..
zamowilam wizyte na jutro ,jak mu goraczka przejdzie to odwolam...
wczoraj u dentysty wszystko ok,zaczynamy wiercic i wkrecac w przyszly wtorek,2-3 miesiace potrwa ten interes..
eve,my w ciagu tygodnia jemy obiad okolo 12.30 poniewaz moj m. przychodzi na obiad do domu(pracuje 5 min samochodem)
ma przerwe od 12 do 14tej,w niedziele zas jemy okolo 13.00,dzis pasta e broccoli na obiad,na kolacje jeszcze sie musze zastanowic,chcialam wyskoczyc do carrefoura ale giulio dzis pokrzyzowal mi lekko plany,wiec musze cos wymyslec innego na kolacje..
zyta,giulio pije plasmon 2 transilat,zaczal od 6 miesiaca,od tego czasu tylko raz bylo to mleko w promocji..
 
Witajcie,
Anika jak malenstwo?? przeszla goraczka?? nie zazdroszcze ci z tym dentysta, ale jak trzeba to trzeba, wiadomo sa to rzeczy, ktore robi sie dla wlasnego dobra, dobrze, ze napisalas, zaraz zadzwonie do mojej dentystki zarezewowac wizyte.
Fajnie ma twoj maz, ze tak sobie na obiadek wraca do domciu:tak:, moj P. juz nie moze patrzec na panini!!! czasami ida zjesc cos cieplego, jakies piatto di pasta, ale nie zawsze maja czas a po drugie koszty! Dlatego ja wieczorem zawsze musze robic ciepla kolacyjke z obowiazkowym makaronem dla niego, ja to tam jakies warzywka i spoko, ale on chce makaron:-). Dzisiaj pulpety w sosie pomidorowym, wiec i maly zje, i moze jakas parmiggiana.
Agatka ben tornata :-). Pogoda naprawde do bani, u nas tez pada, choc cieplej sie zrobilo.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry