• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

reklama
Dziewczyny, dzieki Wam mocno za trzymanie kciukow, poskutkowalo!
Z mrowka wszystko ok, lekarz mial nowa zabawke i speca od sprzetu usg u siebie, ktory mu pokzywal mozliwosci sprzetu, wiec moglismy do woli sie napatrzec, mrowek a'la sepia, mrowek a'la blu, mrowek a'la zoltek, z dolu, gory hihihi a ten caly czas skakal sobie spokojnie. Jak mi tak bedzie caly czas odbijac sie, przy wiekszych rozmiarach bede miec niezle
baffled5wh.gif
Zostal wymierzony calkowicie, wyliczony, co mnie cieszy
yes2.gif

Lozysko jest ok i moge wrocic do domku
yes2.gif

Ale mowil tez, ze to zawsze byl sygnal zagrozenia, wiec bede wieksza czesc czasu musiala lezec i zapomniec o drugim pietrze domu
dry.gif

Aha, no i potwierdzily sie moje obawy po tym, jak zobaczylam swoje dupsko w wannie.... szlaban na slodycze
dry.gif


kosmitka- hihihih widze, ze ten sam wozek mamy na oku :) ja go mam na oku od blisko dwoch lat :tak: Quinny to super firma. Widzialam tez Jane Slalom Pro, czy to nowe Trider, ale chyba drozsze sa.
Nowa wersja z tego co czytalam, ma spacerowke, ktora sie bardziej rozklada i ma palak, czego starsza nie miala i trzeba bylo dokupywac osobno.

anika
- ciesze cie, ze juz Ci lepiej, tak, w profilu to ja :tak: nie zazdroszcze tej sytuacji z zebem brrrr, ile jeszcze bedziesz miec wizyt by zakonczyc ten implant?

Ivy- ale ty na koncy ciazy, ja na samym poczatku :( co za wstyd... lekarz juz zapowiedzial...zero pannettone czy innych- moj maz dziki ze szczescia, juz on mnie teraz popilnuje :baffled:

strega, ty tez quinny speedi :) hihihi a ja myslalam, ze tu to malo znana marka- fajnie, powiedz prosze cos wiecej, procz detek czy byly w nim jakies inne defekty? Ja chcialam taki wozek, by moi rodzice mogli z nim do lasu np zasuwac :tak: a my moze i na plaze jak bedzie trzeba.

zyta- idziesz to lekarza ogolnego, czy specjalisty? jak sie czujesz? co czujesz? my to rodzinnie niestety jestesmy obciazone babskimi problemami, jestesmy z mama trzy i kazda co innego :no:
zyta- juz coraz blizej do polski na swieta :tak: fajnie masz, napewno sobie odpoczniesz i sie zrelaksujesz!

asienka1980- nie martw sie, bedzie dobrze, wiem, ze teraz to wszystko odlegle, ale jestem pewna, ze jak przyjdzie czas, to dostaniemy takiego kopa, ze bedzie to dla Ciebie wszystko naturalne.
Jesli chodzi o wozki, to maja je chyba chicco, peg-perego i jane- ale nie znam sie :zawstydzona/y:
Moje podwojne gratulacje!!!!

eve- serdeczne dzieki, pocieszylas mnie, ja naprawde nie jem, caly tydzien marzylam o snickiersie, ale maz nie kupil a po dzisiejszym oswiadczeniu lekarze to zobacze slodkie jak swinia niebo :no:
 
Sicilpol ..super,ze z Mrowkie wszystko super i ze mozesz zaczac sie ruszac...ale pamietaj nie szalej

co do wozka to ja jestem mega zadowolona....jedyny mankament mojeo modelu to to, ze spacerowka jest juz dla troszke wiekszych dzieci. Tzn Mateusz dosc szybko wskoczyl do spacerowki z gondolki z racji tego,ze maxi cosi ma bardzo male te gondolki i w sierpniu sie gotowal juz w niej..a od wrzesnia zaczal jesci w pozycji pollezacje w innej spacerowce maxi cosi city taxi....kotra miala super podnozek i ma duzoe regulacji oparcia
w spacerowkowa wersje Galopera zaczelam go wkladac dopiero w zimie ...razem ze spiworkiem...bo wczesbiej sie w niej po prostu gubil...taka jest wielka moja wersja....ale jak pisalam to stary model i te nowe quinny sa bardziej kubelkowe i juz dla mlodszych dzieciaczkow. Moja jest natomiast bardzo wytrzymala i nawet do 25kg. Jets to naprawde super wozek na plaze...bo jedzie sie na pèrzednim kole..do lasu ..na wertepy i na chodnik tez

niestety dosc ciezko sie sklada....tzn jak mialam go z gondolka albo z ovetto to raz dwa....ale jakjest zalozona spcerwka to jzu trezba troche poodpinac ....ale tak jak mowie mam stary model i te nowe speedy ..maja inne mechanizmy.....ale nei slyszalam zlych opinii o nich
 
Sicilpol czyli wracasz na swoje:tak:, najwazniejsze bys sie nie wziela za jakiekolwiek ciezkie prace, z Mrowkiem wszystko dobrze, a ty sie musisz oszczedzac... mezulo musi pomagac i zadbac o mieszkanko i porzadki ;-). Co jakis czas odpusc sobie i pochlon cos slodkiego, inaczej bedziesz nerwowa;-) a to przeciez malenstwu szkodzi. Ja to podczas ciazy wchlanialam ogromne ilosci owocow...winogrona (akurat byl sezon)potrafilam jesc kilogramami, to samo z mandarynkami....a moje dziecko nawet nie spoglada na owoce:confused:.
 
sicilpol to ciesze sie razem z toba,nie ma to jak u siebie;-)ale nie obrazaj sie na lozko;-)jak urodzisz wtedy docenisz to czego teraz masz w nadmiarze;-):-D
ciekawa jestem jak ten ginekolog by byl w ciazy,tez by odpuscil sobie slodycze,czy tez cos na co by mial najwieksza ochote:-p
eve916 pisze:
Ja to podczas ciazy wchlanialam ogromne ilosci owocow...i....a moje dziecko nawet nie spoglada na owoce
confused.gif
.
ja tez jadlam ogromne ilosci owocow...a moje dziecko:no:no moze teraz tak wiecej,ale za to na slodycze ma zakaz:-pmowimy,ze sa niezdrowe,a owoce maja witaminki;-):tak:
 
jeja dziewczyny ,nie bylo mnie raptem jeden dzien a tu tyle sie wydarzylo:shocked2::shocked2:.
przede wszystkim asienka moje wiiiieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeelkie gratulacje.ja tez bym chciala blizniaki,ale co Bog da to wezme i nie pogardze bo pragne maluszka.przed toba nie lada wyzwanie.tu na forum jest watek o mamach blizniakow.poczytaj sobie jak one daja sobie rade ze wszystkim,to kwestia organizacji.
ja jednak nie jade na swieta do domu,zostaje tutaj.a z moja babcia bez zmian.ciagle slaba i lezy w lozku,juz niewstaje praktycznie,co najwyrzej usiadzie na lozku ale i tak za chwile sie kladzie bo mowi ze zmeczona jest.taki stan moze jeszcze potrwac z rok albo i dluzej powiedzial lekarz.ja do domu jade okolo15 stycznia.
sil ciesze sie ze po wizycie wszystko dobrze i mozesz wraca do domciu.co wlasne cztery katy to wlasne:-).pamietaj tylko zeby sie oszczedzac bo mrowce zaszkodzisz.
zyta ciesze sie ze nie bede sama jako swierza mamusia.moze razem uda nam sie zafasolkowac? i razem bedziemmy w ciazy chodzily:-D:-D,fajnie by bylo.
 
Ostatnia edycja:
asienka no super notizia....
pierwsze blizniaki wsrod naszych narodzonych i nienarodzonych jeszcze mrowek..
eve,recita bardzo ladna,wprost wzruszajaca...
Giulio krzyczal na dzieci,i wszyscy sie smieli,a jak zgasili swiatlo,bo byl moment ze dzieci weszly do sali z latarniami i gwiazdkami,zaczal plakac bo myslal ze kazemu mu isc spac i szybko schodzil mi z kolan i uciekal..
sil,superancka wiadomosc,evviva mrowka...e chi se ne frega ze tylek rosnie,najwazniejsze ze mrowek jest zdrowy
ja w ciazy z giulio moglam tylko jeden owoc dziennie zjesc,bo owoce maja cukier,a co doppiero snikersy i inne dobroci zeroooo...
ale ja mialam cukrzyce,tez ci beda robic wyniki na cukrzyce,bo od niedawna to jest to chyba obowiazkowe,ja z Ale nie robilam a z giulio tak
ladne to zdjecie z twojego profilu...
wlasnie od dzisiaj rozwazam mozliwosc robienia wigili u mnie w domu,chyba nie zdaje sobie sprawy z tego w co sie pcham...
problem to nie ilosc osob(wiele)ale to ze kazdy je co innego,tzn nie jedza nic...i tu mowa o doroslych osobach a nie o dzieciach,,,
zobaczymy jutro...musze jeszcze porozmawiac z tesciowa..
zazwyczaj wigilia byla u mojej tesciowej,ale ona ostatnio nie czuje sie najlepiej,oczywiscie inne moje szwagierki(3) nie maja najmniejszego zamiaru nic robic bo one sa zmeczone,ale jak je zaprosisz to pierwsze siedza zadowolone,
jak zwykle pozno sie zrobilo,ide chrapac ,do jutra dziewuszki
 
asienka podwojne gratulacje:biggrin2: moja siostra ma blizniaki dwoch chlopcow 3 lata i 7 miesiecy na poczatku bylo ciezko a potem coraz latwiej jak z wszystkim napewno dacie sobie rade.
Co do wozka to siostra na poczatku miala najpierw Jane trojkolowy byl wadliwy i jak dla mnie nie wypal byl malo stabilny i jako spacerowka siedzisko z przodu nie dalo sie rozlozyc na plasko i dziecko z tylu mialo automatycznie malo miejsca na nogi a potem kupila Peg perego Duette i mowi ze jest idealnym wozkiem dla blizniat
sicilpol super ze z mrowkiem wszystko dobrze teraz sie oszczedzaj
kosmitka fajny wozek tylko jak dla mnie 3 kola sa nie wygodne ale to Wam ma pasowac a jak juz mialas trojkolowca to pewnie jestescie wprawieni a kola pompowane to dla mnie podstawa na tutejsze chodniki ktorych praktycznie nie ma ja mam Espiro GT ale juz go nie uzywam teraz mam parasolke bo mi latwiejdo autobusow wsiadac
Anika super ze recita sie udala Bravo Alessandro a z tymi zebami wspolczuje

Jeszcze cos mialam napisac ale zapomnialam co:cool2: ide spac dobrej nocki
 
dziendobry:tak:
Anika73 pisze:
zazwyczaj wigilia byla u mojej tesciowej,ale ona ostatnio nie czuje sie najlepiej,oczywiscie inne moje szwagierki(3) nie maja najmniejszego zamiaru nic robic bo one sa zmeczone,ale jak je zaprosisz to pierwsze siedza zadowolone,
:-):-D:-D:-D
no tak,na gotowe to pierwsze...;-):-D
Anika73 a moze zaproponuj,zeby tobie pomogly w przygotowaniach?w sumie co cztery osoby to nie jedna?
a kto pomagal ci przy dzieciach jak chorowalas?z taka temperatura,kurcze masakra...
agatka13 pisze:
zyta ciesze sie ze nie bede sama jako swierza mamusia.moze razem uda nam sie zafasolkowac? i razem bedziemmy w ciazy chodzily
laugh.gif
laugh.gif
,fajnie by bylo.
oj ja tez bym sie cieszyla;-)
ale niestety to nie to:no:
od roku mam problemy z @:-(brak owu...:-p:-(
bylam u lekarza przepisal luteine co nic nie pomoglo:no::-(
i tabletki anty przepisal,myslac ze to pomoze,ale nic:no::no::no::-(

ide do obiadu cos przygotuje;-)
napale w kominku,u nas zimno,wiatrrrrr:szok:
 
reklama
wlasnie od dzisiaj rozwazam mozliwosc robienia wigili u mnie w domu,chyba nie zdaje sobie sprawy z tego w co sie pcham...
problem to nie ilosc osob(wiele)ale to ze kazdy je co innego,tzn nie jedza nic...i tu mowa o doroslych osobach a nie o dzieciach,,,
zobaczymy jutro...musze jeszcze porozmawiac z tesciowa..
zazwyczaj wigilia byla u mojej tesciowej,ale ona ostatnio nie czuje sie najlepiej,oczywiscie inne moje szwagierki(3) nie maja najmniejszego zamiaru nic robic bo one sa zmeczone,ale jak je zaprosisz to pierwsze siedza zadowolone
Anika no to czekaja cie pracowite swieta:tak:, ja robilam u siebie 3 lata temu...ale dogadalysmy sie z moja tesciowa i szwagierka, dzielac obowiazki kulinarne, na mojej glowie byly contorni i dolci:-). Sam fakt robienia swiat u siebie nie jest zly, najwazniejsze jednak by nie byc samym do wszystkiego! Przydziel wlasciwe role szwagierkom e VIA ;-).
Gratulacje dla Ale!! recita sie udala, swietnie:tak:, juz sobie wyobrazam Giulio co kombinowal:-D.
Jesli chodzi o cukrzyce, od jakiegos czasu chyba wprowadzili te badania na cukrzyce, bo znajoma, ktora jest w ciazy ostatnio przesiedziala pol dnia w szpitalu na robieniu tych badan, ja tego nie mialam przy Patryku, a w sumie to jestem "zagrozona" bo moj tato ma diabete i bierze insuline, na szczescie na razie mam spokoj. Ty Anika masz w rodzinie jakies przypadki cukrzycy?
U nas dzisiaj potwornie wieje....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry