• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

Ufff Wy to jednak jestescie obcykane w te tematy :tak:
Bardzo sie ciesze, prawdziwa encyklopedia dla mnie, bowiem ja poki co nie kumam nic.
Z ta woda, to wlasnie moja kolezanka przystawialam mala do piersi kiedys tylko mala chciala, ale wode tez dostawala, a ja wlasnie slyszalam, ze jak tak ,to wody nei trzeba.
Co do mycia noska, to moze ona cos zle robila, bowiem wkrapla malej jak ona lezy na wznak i potem wyciaga taka rurka, jak u nas katarek/frida.
Mala po prostu automatycznie sie dusi lezac na wznak, wiec krzyk i lament jest niesamowity, zreszta ja tez bym tak zrobila, jakby ktos mi wlal wode do nosa jak leze :baffled:
Z tymi szczepionkami to mnie uspokoilyscie :tak:
Fajnie Was miec :tak:
Aha, tutaj pediatra tej malej kazal dawac malej (juz nie pamietam ktory miesiac to byl, moze 9ty) mleko normalnie parzialmente scremato
 
reklama
Ja zaczęłeam svezzamento jak Patryk mial 4 miesiace, bo wracalam do pracy wiec chcialam, by tesciowa mogla mu wchilach "głodu" podac choc owoce, bo o mleku z butelki nie bylo mowy. Od szostego miesiaca, zaczelam próby z mlekiem z apteki, na sniadanko z biscotti, ale po kilku probach i wyrzuconych litrach mleka, sprobowalam z mlekiem dalla centrale AQ, najpierw w proporcjach 1 do 3 z woda, jak okazalo sie ze maly chetnie wcina mleko z biszkoptami (oczywiscie łyżeczka, bo on butli ze smoczkiem nigdy nie wział), nie bylo żadnej reakcji alergicznej, dziecko dobrze sie czuło, wiec piano piano zaczelam zmieniac proporcje, pół na pół, a potem od roku pil juz mleko bez mieszania z woda. Pediatra della mutua oczywiscie nalegal na mleko z apteki, ale w tym przypadku poszlam po linii prywatnego i własnej.
Teraz na sniadanie tylko mleko plus biscotti, jeszcze czasami przed pojsciem spac tez mleko, w kazdej postaci, zimne, cieple, wielokrotnie kubek mleka ratuje mojego niejadka;-)
 
sil,watpie aby jakiemukolwiek dziecku mycie nocha podobalo sie,czy na wznak czy nie,moj giulio na widok fialki dostaje bialej goraczki,ciezko go utrzymac we 2..a ta rurka sluzy do wyciagniecia tego, co samo nie wylecialo z wada..
woda napewno niemowlakowi nie zaszkodzi,
a co do mleka krowiego przed 1 rokiem zycia to malo kto juz to robi,oczywiscie zdazaja sie osoby ,ja ostatnio na bb ,czytalam post dziewczyny ,ktora pytala sie jak rozrobic mleko krowie dla 4 miesiecznego dziecka,wiec sie nie dziwie ze daja 9 miesiecznym,ja bym nie dala(nie daje jeszcze),wiele osob mowi ze tu chodzi o biznes ,ze mleko w proszku wcale nie rozni sie itp...
ja giulio daje mleko di proseguimento,dla mnie zaden biznes i reklama,place za mleko plasmon 1.50 za litr( 2 opakowania po 500ml),tyle co kosztuje mleko swierze krowie w sklepie(niektore rodzaje nawet wiecej)u nas w torino,nie musze biegac do sklepu co drugi dzien po swierze mleko(u nas mleko pije tylko giulio),ale jak mu sie znudzi to zaczne mleko od krowy,ale moj giulio ma skonczony rok,
eve tu nie chodzi o to ze dziecko w momencie podawania, moze miec alergie ,ale przede wszystkim na dluga mete,strasznie obciaza nerki,sluzy ono do wyzywienia w szybkim czasie cielaczka ktory ma rogi i kopyta..ale na poludniu czesciej sie to zdaza,no i pediatrzy starej daty sa za mlekiem od krowy..
oczywiscie nie powiedziane ze kazde dziecko bedzie chore przez to ze pilo mleko od krowy przed 1 rokiem,ale gdzie nie przeczytasz ,czy w polsce czy wloszech ,czy w kazdym innym kraju to przed 1 rokiem jest niewskazane
 
Ostatnia edycja:
Sicilpol w polsce z tego co wiem to uzywaja kobitki te fride, nawet nie wiem na czym to polega :szok:, w kazdym razie najlepsza metoda to połozyc dziecko na boczku, nabrac do strzykawki soli fizjologicznej, i jednym ruchem wepchnac do dziurki, to samo z drugiej strony. Moze brzmi to malo delikatnie i słodko, ale tak to dziala;-), i jest skuteczne. Male dziecko nie umie wydmuchac noska, stad wiele dzieci choruje na uszka, bo ciagna katarek noskiem i wszystko idzie w uszy, taki mi to wyjasnil pediatra na chłopski rozum, gdzies przeciez musi wyjsc katar. Patryk nauczyl sie wydmuchiwac nos jak mial 4 lata, jak bylismy u laryngologa, on go zmusił:tak:, bałam sie, ze te jego ciagle przeziebienia moga miec zwiazek z powiekszonymi migdalkami, wiec zrobilismy kontrole.
 
eve tu nie chodzi o to ze dziecko w momencie podawania, moze miec alergie ,ale przede wszystkim na dluga mete,strasznie obciaza nerki,sluzy ono do wyzywienia w szybkim czasie cielaczka ktory ma rogi i kopyta..ale na poludniu czesciej sie to zdaza,no i pediatrzy starej daty sa za mlekiem od krowy..
oczywiscie nie powiedziane ze kazde dziecko bedzie chore przez to ze pilo mleko od krowy przed 1 rokiem,ale gdzie nie przeczytasz ,czy w polsce czy wloszech ,czy w kazdym innym kraju to przed 1 rokiem jest niewskazane
Anika zgadzam sie, ze wiekszosc podaje mleko z apteki malym dzieciom, jesli je przyjmuja, kazdy musi sie naprobowac wielu rodzajow, zanim trafisz z własciwym, i wiadomo nie chodzi tu o kase, bo nikt przeciez nie bedzie oszczedzal na zdrowiu wlasnego dziecka. Jest duzy wybor, owszem, ale u nas przewazyl chyba fakt, ze patryk wyrosl na mleku mamusi, mleko della centrale dostawal tylko na sniadanko.
 
anika haha, no z tym mlekiem to rzeczywiscie niezla zagwostka ;-)

z tego co ja wiem, to po pierwsze mleko samo w sobie na pewno nie jest zdrowe dla kazdego, u wielu ludzi zdolnosc trawienia laktozy obecnej w mleku zanika z wiekiem i jak ktos zle toleruje mleko, nie powinien go pic,
uwaza sie, ze dzieci do mniej wiecej 4ego roku zycia w wiekszosci dobrze toleruja mleko i moga pic, ale jak odmawiaja, albo maja jakies efekty niepozadane to tez nie powinny... na pewno mleko mozna spokojnie zastapic innymi produktami!

a jak ktos dobrze toleruje i lubi, to raczej moze pic,

druga kwestia to taka, ze jakosc mleka zalezy od krowy, jak ktos ma swoja krowke, ktora zdrowo odzywia, rozmawia z nia i kocha ;-) to ta krowka produkuje zdrowe mleko, a taka krowa z hodowli jakiejstam, karmiona czym karmiona produkuje mleko jakiestam, takze to mleko, ktore mozna kupic w sklepie na pewno nie jest super zdrowe, i na pewno nie mam co walczyc, zeby je pic,

my pijemy malo mleka, maz zle znosi, ja moze lepiej, ale pije w zasadzie tylko w cappucino, Antek zle znosi i od prawie roku nie pije, chociaz lubi (pije teraz wzamian mleko sojowe), Miko bardzo lubi i dobrze toleruje i pije mleko, niestety oczywiscie to ze sklepu ;-)

a teraz doczytalam, ze Tobie glownie chodzi o to czy mleko modyfikowane czy od krowy, ja przyznam, ze akurat nad tym nigdy sie nie zastanawialam glebiej, bo karmilam dzieciaki piersia do 1 roku zycia, po jakims 6tym miesiacu jedli jeszcze kaszki na mleku modyfikowanym,
ja jednak mysle, ze jak dziecko nie je cycka, to powinno pic mleko modyfikowane (do momentu dopoki mleko stanowi jego glowne pozywienie), na pewno mleko modyfikowane jest wzbogacane w substancje obecne w mleku kobiet, ktore uwaza sie ze sa niezbedne dla prawidlowego rozwoju dziecka, w tym mozgu, a potem jak dziecko je wszystko to raczej nie ma wiekszego znaczenia...



 
Ostatnia edycja:
Kosmitko no wlasnie mleko to kontrowersyjny temat:-), ale jakby nie bylo niezbedny w prawidlowym wzroscie dziecka, mleko jak i jego pochodne...sery, jogurty, we Wloszech w sumie mamy szczescie, bo sery sa fantastyczne i do pozazdroszczenia....
 
ja podawalam mleko modyfikowane do 18 miesiaca nie stety nie dane mi bylo karmienie piersia po wyjsciu z inkubatora Lorenzo za nic w swiecie nie chcial piersi chodzilam nawet do doradcy laktac7yjnego ale nic nie dalo do 3 miesiaca sciagalam i dawalam mieszane potem przeszlam na mm Lorenzo mial refluks i musial pic mleko Ar puszka 800 gr kosztowala 32 euro:szok: raz sprowadzilismy z Polski bo bylo tansze teraz pije raz dziennie Zymil bo nie bardzo tolerowal to mleko normalne a moje dziecko mleko mogloby pic caly dzien uwielbia ale ja daje mu tylko rano a potem zastepuje mu czyms innym np uwielbia yogurty i parmigiano.
Moja kolezanka wloszka podawala swojej corce mleko intero jak miala 6 miesiecy a jej sie ulewalo twarogiem nie bardzo jej to sluzylo ale ona mowila ze pediatra kazal jej dawac a ona mu ufa:wściekła/y:
kosmitka tez lubie czytac Twoje opinie moglabys byc pediatra:-D:tak:

wroce jeszcze do wody: pamietam jak przyjechala na wakacje latem tutaj moja siostra z blizniakami i wszystko co nie bylo woda kislo w butelkach soczki to chyba nie bardzo na tutejszy klimat;-)
 
uwielbiam takie tematy gdzie wszystkie z nas uczestnicza solidnie...
kosmitka,mi chodzilo ogolnie o mleko w diecie ,nie tylko o mleko modyfikowane dla dziecka,
moja pediatra mowi, ze czlowiek jest jedynym ssakiem ktory kontynuuje pic mleko nawet po calkowitym svezzamento, i ze jak dziecko odmawia mleka to aby go nie zmuszac, i ze nie mleko jako mleko jest potrzebne do rozwoju tylko to co zawiera,
na dzien dzisiejszy jest taki ogromny wybor w produktach ,ze mleko moze byc calkowicie wykluczone..
a jezeli dziecko pije mleko to powinno pic mleko ktore mu cos pomoze ,a nie pierwsze lepsze ze sklepu,bo jak pisze kosmitka ,wcale ono nie jest takie super...
my mleka nie pijemy,nie smakuje nam,Ale to w ogole nawet nie spojrzy..ale za to sery uwielbiamy..
eve,w twoim przypadku to nie kwestia pieniedzy,procz tego patryk na cycu wychowany,a mleko niemamusie pil tylko na sniadanko,wiec koszty byly znikome,ale uwierz mi ze wiekszosc kobiet robi to dla pieniedzy,bo nie ma innego wytlumaczenia,jak mozna dac 4- miesiecznemu dziecku krowie mleko ,??tylko finanse moga cie do tego sklonic,wiedzac ze tak male dziecko je tylko mleko..
luczka moj giulio tez cierpial na riflusso ,ale tylko do svezzamento,od 5 miesiaca ,zaczal zdrowiec wiec nie dawalam mu juz mleka ar,tylko zageszczalam mleko ja crema di mais e tapioca(nie ryzowa bo byl stitico)wiec wiem co to znaczy riflusso i jak dziecko sie meczy podczas jedzenia i nie tylko,a biedny lorenzo tak cierpial az do poltora koczku.,
biedny on mamy zuczek,nacierpial sie..
inkubator,gips na bioderkach,riflusso,nie ma jeszcze 2 latek a tyle musial juz przejsc..
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dokladnie, mleko, jak kazdy inny element diety moze byc zastapiony, ja szczerze mowiac tez wyrosłam w domu gdzie mleka praktycznie sie nie uzywało, ja to tylko do 1 roku, moj brat idem, a do tego moja babcia miala swoje krówki, i mleko wiadomo skad pochodzilo:-D, bezposrednio ze zródla. Byly to tez na pewno inne czasy, nie bylo wielkiego wyboru w mlekach modyfikowanych, anzi chyba w ogole nie bylo, z Niemiec ludzie wozili, ale juz moj brat wyrosl na mleku w proszku, w takich niebieskich woreczkach bylo sprzedawane, pamietam:-).
Mleko, tak jak mieso, i inne produkty da sie zastapic, ale jak mowia wszyscy lekarze, w prawidlowej diecie powinno byc wszystkiego po troszku.
Luczka moj Patryk tez uwielbia parmezan, tez doskonale zrodlo wapnia. Anika zapewne jest tak jak piszesz z tym oszczedzaniem, ale wiem tez, ze naprawde czasami trzeba sporo sie naszukac by trafic na wlasciwe mleko, ktore spasuje dzieciom. Moja szwagierka tak miala z corka, jedyne, ktore byla w stanie przyjac to bylo mleko ze sklepu! Ona w ogole nic nie jadla, moja tesciowa z rownowagi psychicznej wyprowadzala, bo tylko camomille pila i mleko, i tak do roku, teraz za to trzeba ja odpedzac od stolu:-), ale trzeba bylo poczekac dobrych 10 lat:tak:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry