• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czy mamy w Cz-wie stosują BLW?

reklama
Jagoda na pewno lada dzień załapie i będzie pięknie jadła. Musisz być dzielna:-)

Marchewka była pokrojona pod skosem w talarki karbowanym nożem. Nie wiem ile była gotowana, próbowałam w trakcie gotowania:-) Marchewkę ssał, być może powinna być jeszcze miększa. Jeszcze był ugotowany kurczak, ale mu nie smakował. Spróbujemy za jakiś czas.

Nowy-1.jpg
 
Dziewczyny! Pozytywne wieści z naszego poligonu, Jagoda zjadła całe żółtko przepiórcze:-) Podawane jak wyżej pisałam, z mojego palca. Ale bardzo chętnie, spokojnie, bez wypluwania itd. Super czad jak dla mnie;-) Poza tym (jeszcze na leżąco bo z siedzeniem za długo nie wytrzymuje), podałam 1/8 jabłka surowego to sobie sama trzymała nawet i memlała. Wkrótce zakupy w ikei (stamtąd weźmiemy jeszcze śliniaki-fartuchy na całego dzieciaka hehe), zacznie siedzieć i będzie jazda! Teraz zauważyłam mega postęp w rozwoju więc przestałam się schizować. Na chwilę po prostu pozwoliłam sobie stracić zaufanie że to dziecko wie najlepiej kiedy i co....
Posmakował jej też zmiksowany indyk z marchewką i ziemniorem, jaglanka z jabłkiem i gruchą ze mną na śniadanie, awokado z oliwą zlizywane z chleba. Zauważyłam też elementy żarełka w pieluszce więc wszystko działa jak trzeba.

W sumie fajna pora na rozszerzanie diety, będą plenery i full świeżych warzyw.
 
Gratulujemy!!! Niepotrzebnie się martwiłaś, teraz pójdzie jak z płatka:tak:
U nas z mięskiem nie za bardzo, ani ugotowanego, ani słoiczka, żółtko jakoś zmęczył. Moja mama się śmieje, że będzie z niego wegetarianin. Dlatego na razie wstrzymuje podawanie, nic na siłę. Za to już domaga się wody do picia i najlepiej ze zwykłej szklanki, doidy jakoś mu się nie podoba, z niekapka czasem pociągnie.
A tak poza tym, mały potrafi już sam usiąść.
siadam.jpg
Jeszcze raz najlepszego dla Jagody.
 
Jordgubbe, pewnie masz rację, to się dzieje zawsze w tym momencie kiedy już się traci nadzieję chyba:-) Ale frajda jest niesamowita kiedy taki przełom następuje. Zrobiłam też zakupy w Ikei, wielkie dzięki jeszcze raz za polecenie krzesła. Kupiłam też fartuch-śliniak i jest po prostu rewelka.Jak tam Łucja ze zdrówkiem? A gdzie ona teraz zostaje jak Ciebie nie ma?

Patrycja, Czy możesz podać jak teraz mniej więcej rozkładasz posiłki stałe jeśli chodzi o cały dzień i karmienie piersią?Ja staram się podawać coś do śniadania kiedy sama jem i potem w porze obiadu. Z mięsa to jak pisałam wyżej zrobiłam indyka raz z marchewą i ziemniakiem, a ostatnio wołowinę z jaglanką i marchewką - i w miarę jej smakowało oczywiście w takich ilościach jak ona teraz "zjada". Ale kupiłam słoiczek z jagnięciną bo nawet nigdy nie kupowałam jagnięciny. Ona trochę zjadła ale ja szczerze mówiąc po paru łyżeczkach myślałam że zwymiotuję:-) Niedobre jakieś. Co podajesz na śniadanie? Ja na razie próbowałam mannę z owocami, płatki ryżowe z owocami i kaszkę ryżową z brokułem, no i te żółtka przepiórcze.
 
Karmień piersią jeszcze nie ograniczyłam. Rano staram się dać kaszkę, ale nie za bardzo smakuje, muszę kupić inną. W porze obiadu w jeden dzień daje słoiczek z żółtkiem, w drugi daje brokuł, ziemniaczka, marchewkę, pietruszkę i to nieszczęsne mięsko, na podwieczorek owoce, raz ze słoiczka, raz banan i jabłko. Czyli na zmianę słoiczek i blw.
Oskarek nie brał udziału w reklamie:)
Oj, to dużo zdrowia dla Łucji!!!
 
reklama
Pierwsza próba "pure BLW" za nami:-) Posadziłam w fotelik, położyłam najpierw brokuła (żeby odczarować tę porażkę hehe), młoda pełne skupienie, ledwo tknęła. Potem 1/8 jabłka surowego ze skórką - ponieważ testy "lizania" wypadały pomyślnie, stwierdziłam że czemu nie. Podałam do ust, polizała. Położyłam na tacce. A ona mnie rozwaliła: schyliła się i od razu do buzi bez pomocy rączek:-) Bo jeszcze nie kuma, że rączkami można sobie to wziąć do buzi:-) Śmiesznie i fajnie. Zobaczymy co dalej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry