• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Dieta Maluszków

My robimy żarełko dla Julki na przegotowanym Żywcu, kranówki nie dajemy bo filtra nie mamy a w mieście to raczej średnia jakość...choć nam tam nic nie jest ;) Butelki od początku tylko wrzątkiem zlewam i raz w tyg gotowałam 5min, a teraz to i to nie ;-)
...tylko co mi po tym jak ja kiedyś zastałam jak zpełzła z maty i podłogę lizała...:szok::-D
Ja to sie tego boje...
Wogole dygam o czas raczkowania Polki.
W sensie - pies i dziecko. W domu pelno jego siersci, podloge w kuchni przecieram 2x dziennie, a i tak wiecznie mokra, bo te moje psisko normalnie pic nie umie, tylko kapie mu z fafli jak z kranu!
Nie wiem jak ja psychicznie dam rade z jej nosem i buzka przy podlodze w takich warunkach.
 
reklama
U nas i do jedzenia i do picia zwykla kranowa przegotowana(pierwszy tydzien karmienia byl zywiec przegotowany ale pare razy braklo akurat i dalam kranowe i nic jej nie bylo). Jedyne butelki za kazdym razem sterylizuje ale widze ze tez chyba nie koniecznie musze:D
 
my nie sterylizujemy butelek ani smoczków myje je ręcznie pod ciepłą wodą - raz dziennie przelewam wrzątkiem.

A co lizania podłogi Julka jeszcze tego nie robi, ale mając kota w domu sierść jest wszędzie nawet jakbym sprzątała i prała meble co kilka godzin to i tak ona będzie więc nie raz się zdarza szczególnie jak Julka wytarmosi Stefana za wąsy czy wyrwie mu garść sierści że łapkę pcha do buźki - więc lizanie podłogi i raczkowanie nie jest mi straszne. Ja też się wychowałam w domu gdzie był pies i kot i nic mi nie było.

Zresztą Julka ma taką radochę jak uda jej się Stefanowi wyrwać wąsa - Stefan wygląda na zdziwionego (grzecznie leży i czeka aż się małej znudzi).


Julcia na butli i ma już 5kg
 
Ja to sie tego boje...
Wogole dygam o czas raczkowania Polki.
W sensie - pies i dziecko. W domu pelno jego siersci, podloge w kuchni przecieram 2x dziennie, a i tak wiecznie mokra, bo te moje psisko normalnie pic nie umie, tylko kapie mu z fafli jak z kranu!
Nie wiem jak ja psychicznie dam rade z jej nosem i buzka przy podlodze w takich warunkach.

Dasz radę. A Pola nie będzie miała wyjałowionego organizmu. Moja się bedzie wychowywać z dwoma sierściuchami-kocurami, a jak tylko odrobinę podrośnie kupujemy jej psa.

Ja wychowałam się na wsi - w sąsiedztwie pełno było krów, drobiu i innego zwierza. Nie wspomnę o tym, ze w naszym domu zawsze było przynajmniej kilka kotów i psów, a ja byłam ich wielką miłośniczką :-)
Jedna z historii rodzinnych mówi o tym, że rodzice musieli oddać świnkę morską bo zauwazyli (miałam dwa latka) że wypijam śwince wodę i zjadam razem z nią marchewkę :-)

No i żyję i mam się nieźle :-)
 
forget,ja zjadałam jedzenie królikom:-) ojciec z wujkiem mieli hodowlę dobermanów,psy były zawsze przy mnie...a od kiedy skończyłam 4 lata-mamy koty...w ilościach ''hurtowych'':-) przy idce są teraz dwa kocury i będzie żółw:-)

idkę karmiłam cycem tylko miesiąc,teraz jest na bebilonie pepti i waży już 6 kilo!!!!!!!!!!
 
my używamy wody z kranu przefiltrowanej przez BRITA oraz wody Mama i Ja lub Żywiec (obie są niskozmineralizowane i wskazane dla niemowlaków po przegotowaniu) Forget często te filtry na krany są nawet lepsze niż te stojące ;-) ważne aby serwisować i oczyszczać z drobinek :-)
 
U nas dwa sierściuchoguby... czyli długowłosy (raczej) kot i golden retriwer który tez gubi sierść na potęge... kudły Abika mam dosłownie wszędzie. Na ubraniach na pieluszkach tetrowych...nie da sie tego uniknąć bo po prostu fruwają w powietrzu jak ten zaczyna swoje wariacje i lata po pokojach jakby ktoś go gonił i ten diabel w oczach :-p także podłogi mi nie straszne. Jedynie co to codziennie odkurzę ... myję co kilka dni... Wolę ten czas poświęcić dzieciakom albo na bb :-p taka to ze mnie matka... a co mnie też się wolne należy... ;-)
 
Aga to ja mam generalnie 3 koty z czego dwa latem głównie siedzą na dworze, a trzeci w domku... kłaki kocie są wszędzie...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Helenka też tylko na cycu:tak:

Co do zwierząt w domku.Moje chłopaki wychowywały sie z psem i kotami w domku i nic im nie jest:tak:a włosów też było zawsze pełno bo nie da rady ciągle latac z mopem:-D
Najlepszy był Emil bo jak był mały to wyjadał suchą karme dla kotów:-Dtak mu smakował.Normalnie musielismy chować miseczki z karmą bo jak tylko je zauwazył to wkładał tyle tej karmy do buzi ze wygladał jak chomik:-DNie wspomne o dawaniu buziaków pieskowi.
Katik dasz radę:tak::-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry